Mastodon
Zdjęcie okładkowe wpisu Widmo 38 miliardów dolarów kary. Apple w otwartym konflikcie z indyjskim rządem o globalne zyski

Widmo 38 miliardów dolarów kary. Apple w otwartym konflikcie z indyjskim rządem o globalne zyski

0
Dodane: 6 godzin temu

Apple staje przed wizją jednej z największych kar w historii branży technologicznej.

Indyjski urząd antymonopolowy domaga się od giganta z Cupertino dostępu do jego globalnych wyników finansowych w ramach toczącego się śledztwa. Firma Tima Cooka nie zamierza jednak ustąpić, szacując, że nowe prawo może uderzyć w nią gigantyczną grzywną rzędu 38 miliardów dolarów. Prawnicy Apple oskarżają tamtejszych urzędników o przekraczanie uprawnień i proszą sąd o pilną interwencję.

Globalne zyski na celowniku lokalnego urzędu

Od kilku lat Apple toczy zacięty spór z Indyjską Komisją Konkurencji (CCI). Sprawa dotyczy rzekomego nadużywania dominującej pozycji przez sklep App Store, czemu firma konsekwentnie zaprzecza. Prawdziwy problem dla producenta iPhone’ów leży jednak w zaktualizowanych w 2024 roku indyjskich przepisach. Nowe prawo pozwala bowiem na nałożenie kary finansowej obliczanej nie na podstawie lokalnych przychodów wygenerowanych w samych Indiach, ale na podstawie całkowitego, globalnego obrotu firmy.

Ultimatum dla Apple i ostre słowa w sądzie

Dla Apple taka interpretacja przepisów to potencjalna katastrofa. W dokumentach sądowych amerykański gigant wprost określił te regulacje jako „jawnie arbitralne, niekonstytucyjne, rażąco nieproporcjonalne i niesprawiedliwe”. Cierpliwość indyjskich regulatorów najwyraźniej się jednak wyczerpała. Według niepublicznych akt, do których dotarła agencja Reuters, CCI postawiło firmie twarde ultimatum i wyznaczyło termin ostatecznej rozprawy na 21 maja.

Urząd kategorycznie domaga się w nim udostępnienia pełnych danych finansowych. W odpowiedzi Apple złożyło wniosek do Sądu Najwyższego w Delhi, domagając się pilnego zablokowania tych działań przed 15 maja. Przedstawiciele firmy zarzucają komisji antymonopolowej bezpośrednią próbę „uzurpowania sobie władzy sądowniczej”. Ten spór to coś więcej niż tylko przepychanka o dokumenty – to kluczowy test dla całego rynku, który pokaże, czy lokalne rządy będą mogły bezkarnie sięgać do globalnych kieszeni technologicznych gigantów.

Koniec z wadliwym ekranem. Najmniejszy tablet Apple dostanie w tym roku rewolucyjną zmianę

Zapraszamy do dalszej dyskusji na Mastodonie lub Twitterze .