Mastodon
Zdjęcie okładkowe wpisu Koniec ery darmowych 15 GB w Google. Chcesz pełną przestrzeń? Musisz podać numer telefonu

Koniec ery darmowych 15 GB w Google. Chcesz pełną przestrzeń? Musisz podać numer telefonu

0
Dodane: 7 godzin temu

Koncern z Mountain View po cichu i bez oficjalnych zapowiedzi przystąpił do rewolucji w swojej polityce darmowej przestrzeni dyskowej.

Nowo zakładane konta Google nie otrzymują już automatycznie pakietu 15 GB pamięci współdzielonej między Gmaila, Dysk Google oraz Zdjęcia. Bazowy limit został drastycznie obcięty do zaledwie 5 GB. Aby odzyskać brakujące gigabajty, użytkownik zmuszony jest do rezygnacji z anonimowości.

Zmiana na ten moment dotyczy wyłącznie nowo rejestrowanych profili w wybranych regionach świata – dotychczasowi użytkownicy mogą spać spokojnie, ich pakiety 15 GB pozostają nienaruszone.

Oficjalny komentarz Google: to tylko testy bezpieczeństwa

Ślady przygotowań do tej operacji odkryto w kodzie stron pomocy technicznej oraz archiwach Internet Archive Wayback Machine. W marcu 2026 roku gigant potajemnie zmienił kluczowe zdanie w swoim regulaminie. Dotychczasowa formuła „Twoje konto Google oferuje 15 GB bezpłatnej przestrzeni dyskowej” została zastąpiona zwrotem „Twoje konto Google oferuje do 15 GB bezpłatnej przestrzeni”.

Po fali krytyki i dyskusjach, jakie przetoczyły się na platformie Reddit, redakcja serwisu Android Authority uzyskała oficjalne oświadczenie od rzecznika prasowego Google, który potwierdził wdrożenie nowych restrykcji:

Testujemy nową politykę przechowywania danych dla nowych kont tworzonych w wybranych regionach. Pomoże nam to nadal zapewniać wysoką jakość usług dyskowych dla naszych użytkowników, jednocześnie zachęcając ich do poprawy bezpieczeństwa konta oraz skuteczniejszego odzyskiwania danych”.

Prywatność albo opłaty subskrypcyjne

W praktyce mechanizm działa jak cyfrowy szantaż. Podczas procesu rejestracji nowego konta (np. z poziomu komputera lub nowego smartfona bez karty SIM), system wyświetla komunikat informujący, że użytkownik otrzymuje bazowe 5 GB. Pod oknem pojawiają się dwa przyciski: „Zatrzymaj 5 GB” lub „Odblokuj 15 GB bez żadnych kosztów za pomocą swojego numeru telefonu”.

Google argumentuje, że weryfikacja SMS-owa służy upewnieniu się, iż darmowa, większa paczka danych jest przyznawana tylko „raz na jedną osobę”. Ma to zapobiegać masowemu zakładaniu darmowych skrzynek przez spamerów oraz osoby szukające darmowego hostingu dla potężnych plików.

Eksperci rynkowi zwracają jednak uwagę na drugi, czysto biznesowy aspekt tej decyzji. Próg 5 GB to dokładne skopiowanie krytykowanej od lat polityki Apple i ich darmowego pakietu iCloud. Taka przestrzeń w 2026 roku, przy intensywnym odbieraniu poczty z załącznikami i automatycznym backupie zdjęć z telefonu, zapcha się w bardzo krótkim czasie. Dla Google to doskonały sposób na zmuszenie mniej technicznych użytkowników do przejścia na płatne pakiety Google One. W Polsce oficjalne stawki prezentują się następująco:

  • Pakiet Podstawowy (100 GB): 8,99 zł miesięcznie (lub 89,99 zł przy opłacie rocznej).
  • Pakiet Standardowy (200 GB): 13,99 zł miesięcznie (lub 139,99 zł rocznie).
  • Pakiet Premium (2 TB): 46,99 zł miesięcznie (lub 469,99 zł rocznie).

Osoby, które z racji dbałości o prywatność zdecydują się pominąć krok z podawaniem numeru telefonu podczas rejestracji, będą mogły zrobić to w późniejszym terminie w ustawieniach bezpieczeństwa profilu – dopiero wtedy ich licznik przestrzeni chmurowej zostanie podniesiony do tradycyjnych 15 GB.

Gemini Intelligence nie dla każdego. Wysokie wymagania odetną ubiegłoroczne flagowce

Zapraszamy do dalszej dyskusji na Mastodonie lub Twitterze .