Google uruchamia autonomicznych agentów. Wyszukiwarka, która sama śledzi internet
Zapowiedziani podczas tegorocznej konferencji I/O „agenci wyszukiwania” (Search agents) stają się faktem.
Google rozpoczęło wdrażanie nowej funkcji, która zmienia sposób interakcji z siecią. Zamiast proaktywnie wpisywać hasła, użytkownicy mogą teraz zlecić algorytmom nieustanne monitorowanie internetu w tle.
Nowe narzędzie, określane na obecnym etapie jako „agenci informacyjni”, debiutuje w ramach środowiska AI Mode. Ich zadaniem jest praca w trybie 24/7 polegająca na przeszukiwaniu blogów, serwisów informacyjnych, mediów społecznościowych oraz danych rynkowych (w tym finansowych i sportowych) w czasie rzeczywistym.
Dwa widoki w jednej karcie i wbudowany edytor PDF. Praktyczne nowości w przeglądarce Google Chrome
Od wyszukiwania do ciągłego nasłuchu
Zasada działania opiera się na ciągłym weryfikowaniu stanu sieci pod kątem bardzo specyficznych, indywidualnych zapytań. Gdy agent wykryje zmianę – na przykład nową ofertę wynajmu mieszkania, która spełnia rygorystyczne kryteria użytkownika, albo zapowiedź limitowanej serii butów od konkretnego sportowca – automatycznie pobiera dane, syntetyzuje je do czytelnej formy i wysyła powiadomienie.
Aby uruchomić zautomatyzowany proces w trybie AI Mode, wystarczy użyć odpowiedniej komendy tekstowej, takiej jak „informuj mnie na bieżąco o…” lub „powiadom mnie, gdy…”. Główną przewagą tego rozwiązania nad standardowymi powiadomieniami czy zaplanowanymi zadaniami w ekosystemie Gemini jest szybkość reakcji i analityczne przetwarzanie kontekstu przez algorytm.
Narzędzie dla wąskiego grona. Co z Europą?
Innowacja ma jednak swoją cenę. Na ten moment agenci informacyjni zostali udostępnieni wyłącznie abonentom najwyższego planu Google AI Ultra. Zaporowy koszt tej subskrypcji – wynoszący 99,99 lub 199,99 dolarów miesięcznie – wyraźnie pozycjonuje nową funkcję jako rozwiązanie dla profesjonalistów i najbardziej wymagających użytkowników.
Amerykański gigant deklaruje, że funkcja debiutuje „na wszystkich rynkach i we wszystkich językach obsługujących AI Mode”. Warto jednak pamiętać o specyfice naszego regionu. Biorąc pod uwagę rygorystyczne przepisy Unii Europejskiej (w tym Akt o rynkach cyfrowych oraz AI Act), nowości od Google polegające na autonomicznym przetwarzaniu danych osobowych i informacji z sieci bardzo często trafiają na Stary Kontynent z wielomiesięcznym opóźnieniem. Europejscy subskrybenci powinni zatem przed ewentualną zmianą planu upewnić się, czy agenci zostali już w pełni aktywowani na ich kontach.
Zgodnie z zapowiedziami, posiadacze nieco tańszego planu Google AI Pro zyskają dostęp do agentów wyszukiwania w okresie letnim (w UE nastąpi to zapewne odpowiednio później).





