Wyścig z czasem w wielkim stylu. Zegarmistrzowska precyzja Bianchet dołącza do Maserati Corse
Motorsport i haute horlogerie od zawsze dzielą wspólne DNA: to bezkompromisowa pogoń za ułamkami sekund.
Maserati Corse i szwajcarska manufaktura Bianchet oficjalnie łączą siły na torach wyścigowych. Ogłoszenie strategicznego partnerstwa zbiega się w czasie ze spektakularnym, podwójnym triumfem włoskiej marki podczas otwarcia sezonu GT2 European Series na legendarnej Monzy.
Obie manufaktury – choć jedna tworzy ryczące maszyny torowe, a druga bezgłośne, mechaniczne mikrokosmosy – łączy dokładnie ta sama obsesja. To dążenie do technicznej perfekcji, innowacyjny design i pragnienie, by rzucić wyzwanie upływającemu czasowi. Teraz ta filozofia znajdzie swoje fizyczne odzwierciedlenie na europejskich torach.
Triumf w Świątyni Prędkości
Ogłoszenie rozszerzonej współpracy nie mogło nastąpić w lepszym momencie. Zaledwie kilka dni temu, na torze Autodromo Nazionale Monza – nazywanym w świecie motorsportu „Świątynią Prędkości” – wystartowała pierwsza runda tegorocznego cyklu GT2 European Series wspieranego przez Pirelli.
Maserati rzuciło do walki w Lombardii aż pięć wyczynowych modeli GT2. Efekt? Włosi zdominowali pierwszy wyścig weekendu, zajmując dwa najwyższe stopnie podium. Ten fenomenalny wynik, powiększający dorobek pole position i zwycięstw w klasie, stanowił doskonałe tło dla ogłoszenia nowego, chronometrycznego sojuszu.
Szwajcarska precyzja na karoseriach
W ramach nowo zawartej umowy, logotypy Bianchet pojawią się na karoseriach wszystkich wyścigowych Maserati GT2 walczących o punkty w sezonie 2026.
Szwajcarski producent luksusowych zegarków będzie również aktywnie wspierał zespoły klienckie oraz zagości na elitarnych wydarzeniach z cyklu Maserati Master Experience, oferując uczestnikom możliwość obcowania z najwyższą formą zegarmistrzowskiego kunsztu.
UltraFino Maserati Flying Tourbillon: 100 sztuk na 100 lat
Obecne wejście Bianchet do padoku Maserati Corse to naturalne rozwinięcie relacji, która ujrzała światło dzienne w kwietniu tego roku. To właśnie wtedy obie marki zaprezentowały światu owoc swojej pierwszej kooperacji: model UltraFino Maserati Flying Tourbillon.
Ten naszpikowany zaawansowaną mechaniką, ekskluzywny czasomierz został wyprodukowany w ściśle limitowanej serii zaledwie 100 egzemplarzy. Jego powstanie to bezpośredni hołd dla obchodów stulecia kultowego logo Trójzębu oraz nawiązanie do unikatowego projektu MCPURA Cielo Tributo 1926. Zarówno na nadgarstku, jak i na torze wyścigowym, czasomierze Bianchet i samochody Maserati przypominają, że prawdziwy luksus to umiejętność uczynienia każdej sekundy niezapomnianą.
Wyjątkowe rocznicowe Maserati MCPURA Cielo Tributo 1926 łączy dwie epoki włoskiego motorsportu







