AI idzie do pracy. Autonomiczne boty przejmą stery w aplikacjach biznesowych
Do niedawna sztuczna inteligencja w biurze kojarzyła się z czatbotem, który potrafił napisać ładnego e-maila albo podsumować długi raport. Według analityków Gartnera ten etap mamy już za sobą.
Nadchodzi era tzw. agentów AI – autonomicznych systemów, które zamiast doradzać, same wykonają za nas pracę. Jak wynika z najnowszych prognoz firmy analitycznej Gartner, rynek oprogramowania czeka wstrząs, a korporacyjne działy IT już teraz w panice przebudowują swoje serwerownie.
Maszyna przestaje być asystentem. Zaczyna działać sama
Transformacja dokonuje się na naszych oczach w ekspresowym tempie. Według analityków z firmy Gartner, do końca 2026 roku aż 40 proc. oprogramowania klasy enterprise będzie zintegrowane z wyspecjalizowanymi agentami AI. Dla porównania – w 2025 roku wskaźnik ten wynosił zaledwie 5 proc. Oznacza to całkowitą zmianę technologicznego paradygmatu w biznesie.
Claude Science to nowa aplikacja na Maca. Anthropic zamienia komputer w potężne laboratorium
Sztuczna inteligencja przestaje być tylko wygodnym interfejsem. Modele wchodzą w warstwę operacyjną – potrafią samodzielnie analizować dane, podejmować decyzje i realizować procesy biznesowe od początku do końca, bez konieczności ciągłego zatwierdzania ich kroków przez człowieka. Zmiany mocno uderzą także w samych informatyków. Szacuje się, że do 2030 roku aż jedna czwarta procesów w działach IT będzie wykonywana całkowicie autonomicznie przez algorytmy. Eksperci przewidują, że do 2035 roku technologie te wygenerują ponad 450 mld dolarów przychodu.
Apetyt na prąd i wielki powrót prywatnych chmur
Przekazanie decyzyjności algorytmom rodzi jednak potężne wyzwania sprzętowe i infrastrukturalne. Autonomiczne boty potrzebują gigantycznej mocy obliczeniowej oraz dostępu do danych w czasie rzeczywistym. Z raportów McKinsey wynika, że zapotrzebowanie na centra danych gotowe do obsługi sztucznej inteligencji będzie rosło o 33 proc. rok do roku aż do 2030 roku.
Taka skala operacji na wrażliwych, firmowych danych sprawia, że korporacje zaczynają z rosnącą obawą patrzeć na globalnych dostawców chmury publicznej. Ze strachu przed uzależnieniem od jednego giganta technologicznego (tzw. vendor lock-in) oraz w trosce o cyfrową suwerenność, europejskie i polskie firmy masowo wracają do budowy chmur prywatnych oraz środowisk hybrydowych. Ścisła kontrola nad tym, gdzie fizycznie znajdują się firmowe sekrety przetwarzane przez algorytmy, staje się dziś dla biznesu ważniejsza niż wygoda płynąca z rozwiązań chmurowych.






