Mastodon
Zdjęcie okładkowe wpisu Smartfony tańsze o 40 procent. Dlaczego Polacy masowo przerzucają się na odnowioną elektronikę?

Smartfony tańsze o 40 procent. Dlaczego Polacy masowo przerzucają się na odnowioną elektronikę?

0
Dodane: 3 godziny temu

Ceny flagowych smartfonów i wydajnych laptopów od dawna przyprawiają o zawrót głowy. Zamiast przepłacać w elektromarketach lub ryzykować zakup używanego sprzętu na aukcjach internetowych, konsumenci znaleźli trzecią drogę.

Odnowiona elektronika (tzw. refurbished) przestaje być rynkową niszą, a nadchodzące unijne przepisy o prawie do naprawy tylko ten trend przyspieszą.

Co kupujemy i ile można zaoszczędzić?

Odnowiony sprzęt to najczęściej urządzenia poleasingowe lub zwrócone przez klientów, którym przywrócono pełną sprawność techniczną. Z rynkowych danych wynika, że wybierając tę drogę, można zaoszczędzić nawet 40 proc. ceny w porównaniu do nowego odpowiednika zafoliowanego w pudełku. Dla 74 proc. Polaków, którzy przed zakupem dokładnie porównują ceny w sieci, to potężny argument.

Co trafia do wirtualnych koszyków? Przede wszystkim smartfony, laptopy i urządzenia audio, ale prawdziwym hitem okazują się tablety, które stanowią już niemal 15 proc. wszystkich zamówień. Na celowniku kupujących jest głównie sprzęt premium – królują urządzenia Apple (szczególnie iPhone’y i MacBooki Air) oraz flagowe modele z serii Samsung Galaxy. Co istotne, konsumenci najchętniej dopłacają do sprzętu w najwyższej klasie wizualnej, określanej przez sprzedawców jako „jak nowy”.

Gwarancja zamiast kota w worku

Rosnąca popularność tego rozwiązania (badania wskazują, że już 45 proc. z nas rozważa taki zakup) to efekt profesjonalizacji rynku. Kupowanie używanego telefonu z ogłoszenia to zawsze ryzyko ukrytych wad. Tymczasem odnowiona elektronika, zanim ponownie trafi do sprzedaży, przechodzi nawet 40 etapów weryfikacji, obejmujących m.in. testy wydajności baterii czy wymianę zużytych podzespołów.

Kluczowa dla kupujących jest jednak siatka bezpieczeństwa. Rynkowym standardem na największych platformach – takich jak dynamicznie rosnący w Polsce refurbed – stała się obowiązkowa, minimum 12-miesięczna gwarancja. To właśnie wiarygodny sprzedawca i jasne zasady zwrotu przekonują tych użytkowników, którzy do tej pory bali się elektroniki z drugiej ręki.

Prawo do naprawy uderzy w rynek

Boom na elektronikę z odzysku idealnie zbiega się w czasie z potężną zmianą prawną. Już 31 lipca 2026 roku wejdzie w życie unijna dyrektywa Right to Repair (Prawo do naprawy). Nowe przepisy mają ukrócić praktyki celowego postarzania sprzętu i zmusić gigantów technologicznych do ułatwienia dostępu do części zamiennych i napraw serwisowych.

Dla przeciętnego użytkownika oznacza to powolny koniec ery „jednorazowych” gadżetów. Traktowanie telefonu jako urządzenia na lata, które można z powodzeniem serwisować, odnowić i odsprzedać, staje się rynkową normą. Biorąc pod uwagę, że zakup odnowionego modelu pozwala obniżyć emisję CO₂ i produkcję elektrośmieci o ponad 80 proc., zyskują na tym absolutnie wszyscy – od portfela konsumenta po środowisko naturalne.

Zapraszamy do dalszej dyskusji na Mastodonie lub Twitterze .