Sonos zmienia nawigację. Do aplikacji wracają przyciski głośności i prostszy układ
Aplikacja mobilna Sonos, która po ubiegłorocznej, radykalnej rezygnacji ze starego interfejsu wywołała ogromną falę krytyki wśród użytkowników głośników tej marki, przechodzi istotne zmiany.
Producent udostępnił opcjonalną aktualizację, która przywraca rozwiązania najbardziej wyczekiwane przez społeczność – w tym przyciski regulacji głośności oraz uproszczony system nawigacji. Zamiast narzucać zmiany wszystkim, firma zdecydowała się na ostrożniejszy model dystrybucji, pozwalając na ręczne włączenie nowego wyglądu w opcjach programu.
Dla posiadaczy systemów multiroom Sonos to ważny krok. Pokazuje on, że amerykański producent po miesiącach wizerunkowego kryzysu i problemów ze stabilnością aplikacji ostatecznie porzucił korporacyjny upór i zaczął bezpośrednio wdrażać poprawki sugerowane przez społeczność oraz beta-testerów.
Powrót do klasyki i prostsze sterowanie wieloma strefami
Najważniejszą zmianą technologiczną jest wprowadzenie bardziej intuicyjnego modelu nawigacji, który od teraz opiera się na trzech przejrzystych zakładkach. Taki podział ma radykalnie skrócić drogę do ulubionej muzyki oraz wyszukiwarki utworów, co w poprzedniej wersji interfejsu wymagało przekopywania się przez głębokie poziomy menu.
Przecieki potwierdzone. Sonos oficjalnie prezentuje głośniki Play i Era 100 SL
Aktualizacja naprawia również jeden z największych błędów projektowych, na który od miesięcy skarżyli się użytkownicy – panel regulacji głośności. Do aplikacji wracają klasyczne przyciski „+” oraz „-”, które zastąpiły mało precyzyjne, dotykowe suwaki. Zmiana ta ułatwi szybkie korygowanie natężenia dźwięku, szczególnie podczas sterowania głośnością całych grup urządzeń w różnych pomieszczeniach domowych.
Nowe sortowanie i zmiana strategii firmy
Inżynierowie Sonos dodali także funkcje personalizacji przestrzeni domowej. Użytkownicy mogą teraz sortować oraz przypinać najczęściej używane pokoje na górze listy urządzeń. Pozwala to na natychmiastowy dostęp do głośników w salonie czy kuchni, bez konieczności przewijania całego spisu domowego systemu audio.
Wprowadzenie tej aktualizacji jako funkcji opcjonalnej to zupełnie nowa strategia dla amerykańskiej marki. Sonos zapowiada, że od teraz będzie stosować podobne, etapowe podejście przy dalszym rozwoju swojej platformy oprogramowania. Zamiast globalnych, automatycznych aktualizacji, które w przeszłości potrafiły unieruchomić starsze systemy audio, firma zamierza najpierw zbierać opinie od deweloperów oraz chętnych użytkowników, a dopiero po wyciągnięciu wniosków stopniowo rozszerzać dostępność nowych funkcji.







