Mastodon
Zdjęcie okładkowe wpisu Dwa pomysły na domowe mrożone desery. Test maszyn Seeger

Dwa pomysły na domowe mrożone desery. Test maszyn Seeger

0
Dodane: 10 godzin temu

Lato w pełni. Słońce, wysokie temperatury i popołudnia spędzane w ogrodzie potrafią mocno dać w kość. W upały szukamy ochłody, sprawdziłem dwa sposoby na tę ochłodę.

Na nasz redakcyjny blat trafiły dwa urządzenia holenderskiej marki Seeger. Mowa o maszynie do mrożonych napojów Seeger Frozen Drink Maker 2L SLFRZ1BK oraz maszynie do lodów Seeger MultiCream Ice Cream Maker SLFRZ5BK. Każde z nich podchodzi do tematu mrożonych deserów inaczej. Pierwsza pozwala przygotować slushy, zimne shake’i, frappe, mrożone kawy, koktajle czy zimne lemoniady, ale nie robi lodów, druga – wypełnia tę lukę skupiając się właśnie na lodach. Sprawdziłem, jak sprawdzają się te urządzenia w codziennym, domowym użytkowaniu i czy ich zakup ma realny sens.

maszyny do lodów Seeger

Seeger Frozen Drink Maker 2L SLFRZ1BK: coś więcej niż blender

Zacznijmy od nieco większego, droższego sprzętu. Seeger SLFRZ1BK, wyceniony na 989 zł, to maszyna o mocy 200 W ważąca 10,7 kg. Choć na pierwszy rzut oka może trochę przypominać duży blender kielichowy, to filozofia jego działania jest zupełnie inna. Zresztą, każdy kto latem choć na chwilę jedzie nad Bałtyk, z pewnością widział sprzęt do slushy (charakterystycznych, mrożonych napojów/deserów) na licznych, turystycznych, nadmorskich straganach. Tutaj straganu mieć nie musisz. Wystarczy sam sprzęt.

Teoretycznie do przygotowania slushy w domu wystarczy… zwykły blender. Blendujemy wyciągnięte z zamrażalnika kostki lodu z ulubionym sokiem owocowym i gotowe. Tyle że to metoda dość siermiężna i kłopotliwa, zwłaszcza gdy chętnych na schładzający deser jest więcej.

Sprzęt marki Seeger nie kruszy wrzuconego lodu, lecz schładza i zamraża wlaną mieszankę dzięki wbudowanemu układowi chłodzenia z kompresorem. W praktyce oznacza to, że do środka nie wrzucamy w ogóle kostek lodu ani zamrożonych owoców. Sprzęt sam dba o właściwą (niską) temperaturę i mieszanie składników. Jeśli wszystko zrobimy poprawnie, możemy otrzymać gładką, półzmrożoną strukturę. Bajer? Na pewno, ale wierzcie mi, w upały polubicie ten sprzęt.

maszyny do lodów Seeger

Spora pojemność, radość dla wielu

Do dyspozycji mamy pojemność 2 litrów w przypadku zimnych napojów oraz 1,5 litra dla klasycznego slushy. To sprzęt ewidentnie stworzony na spotkania z przyjaciółmi, z powodzeniem obsługujący kilka porcji naraz. Podkreślam to celowo, bo w przypadku ręcznego blendowania zanim skończysz porcję dla żony brata stryjecznego swojej teściowej, to lód wyjęty z zamrażarki zdąży się już roztopić. W sprzęcie Seeger po prostu podstawiasz kolejny kubeczek.

Zanim przejdę do obsługi tego cuda, muszę zwrócić uwagę na gabaryt. To spore urządzenie, waga przekraczająca 10 kg oraz gabaryty zauważalnie większe od np. ekspresu przelewowego wymagają poświęcenia pewnej przestrzeni np. na kuchennym blacie. Teoretycznie, jeżeli macie prąd w ogrodzie, można byłoby urządzenie ustawić na stoliku ogrodowym, ale tego raczej bym unikał. Czarna obudowa w pełnym słońcu może się niebezpiecznie nagrzać, a to przecież sprzęt chłodzący (mrożący wręcz).

Zaletą jest przezroczysty, cylindryczny pojemnik mieszający ustawiony poziomo. Dzięki temu po prostu widać, czy konsystencja przygotowywanego deseru jest już właściwa. Dobra, odpalamy.

maszyny do lodów Seeger

Czas na coś zimnego

Obsługa jest prosta. Na kolorowym, dotykowym panelu, widocznym tylko, gdy urządzenie jest włączone, znajdziemy dziewięć elementów, jedna z ikon to włącznik urządzenia, pozostałe 8, to tryby pracy. Mamy tu sześć predefiniowanych programów pracy wykorzystujących technologię IceBlend, odrębny tryb czyszczenia urządzenia oraz tryb niestandardowy (Custom Mode). Wśród programów gotowych znajdziemy między innymi:

  • tryb na klasyczne slushy
  • tryb na sok mrożony,
  • tryb dla shake’ów mlecznych
  • tryb dla frappé,
  • tryb dla zimnych (bardzo zimnych!) napojów
  • tryb dla drinków z alkoholem w formie slushy

Tutaj od razu zaznaczę, że użytkownik nie jest pozostawiany sam sobie z recepturami. W zestawie z urządzeniem otrzymujemy nie tylko instrukcję (zarówno dokładniejszą, jak i skróconą), ale również ilustrowaną, kolorową książeczkę z przepisami, jednak – uprzedzam – jest ona dwujęzyczna, ale nie po polsku: jest po angielsku lub holendersku.

Czas przygotowania napoju/deseru, według instrukcji wynosi od 15 do 20 minut. W praktyce to zależy od wyjściowej temperatury składników. Jeżeli wyjmujemy je z chłodziarki, owszem, kwadrans może wystarczyć nawet w upały. Ale gdy np. sok wlewany do sprzętu ma temperaturę „pokojową” (czyli w upalny dzień, dość wysoką), wówczas na efekt trzeba będzie poczekać nieco dłużej.

Bardzo użyteczną na letnich imprezach opcją jest funkcja izolacji termicznej, która utrzymuje chłód napoju i jego odpowiednią konsystencję nawet do 4 godzin.

Trzeba jednak pamiętać o kilku ograniczeniach. Jeżeli ktoś wpadłby na pomysł, by do urządzenia wrzucić zmrożony wcześniej sok (bryłę lodu), to jest to recepta na uszkodzenie urządzenia. Ono miesza i chłodzi, ale nie kruszy lodu!

Kolejnym ważnym ograniczeniem wynikającym z fizyki procesu jest to, że składniki muszą zawierać odpowiednią zawartość cukru (minimum 6%) lub alkoholu (od 4% do 16%), ponieważ to właśnie one obniżają temperaturę zamarzania mieszanki i pozwalają uzyskać konsystencję slushy zamiast twardego lodu. Uprzedzam zatem, pomysły w stylu „slushy z dietetycznej coli” nie zadziałają. I to nie jest wina sprzętu, lecz praw fizyki. Pewnym mankamentem może być fakt,  że urządzenie nie jest bezgłośne, nie to żeby mi to jakoś przeszkadzało, ale mieszadło i kompresor po prostu słychać. Na spotkaniu z przyjaciółmi ten jednostajny dźwięk raczej utonie w szumie toczonych dysput, ale jeżeli macie plan na deser, gdy dzieci śpią na kanapie obok, to raczej bym się zastanowił.

Konserwacja

Tak, teraz ta mniej oczekiwana część pracy: mycie. Owszem, sprzęt ma funkcję samoczyszczenia, ale jeżeli myślisz, że uwolni Cię ona całkowicie z ręcznego czyszczenia elementów po resztkach soku, śmietanki czy syropów, to jesteś w błędzie. Z drugiej jednak strony dzięki funkcji samoczyszczenia utrzymanie sprzętu Seeger w czystości jest łatwiejsze od wielu innych urządzeń często obecnych w kuchni. Czy to produkt niezbędny w domu? Absolutnie nie, ale jeżeli po prostu lubicie mrożone desery, to Seeger Frozen Drink Maker pozwala uzyskać je w sposób trudny do osiągnięcia innymi metodami w domowych warunkach. Jednak jednego ten sprzęt nie potrafi: nie robi lodów. Nawet nie próbuj, plastikowe mieszadło to za mało na gęstą lodową masę, jeżeli się skusisz, prawdopodobnie uszkodzisz sprzęt, ale rozwiązanie istnieje. Przejdźmy do drugiego urządzenia marki Seeger.

maszyny do lodów Seeger

Seeger MultiCream Ice Cream Maker SLFRZ5BK: domowa lodziarnia z małym haczykiem

Kolejny z testowanych przeze mnie sprzętów, wyceniony na 729 zł, to maszyna stworzona stricte do lodów. Podobnie jak poprzednik waży 10,7 kg i dysponuje mocą 200 W. Tutaj proces twórczy wygląda inaczej i wymaga dłuższego planowania.

Przede wszystkim urządzenie nie ma wbudowanego modułu chłodniczego, co oznacza, że wybrane składniki musimy najpierw umieścić w dołączonym pojemniku EasyCup i zamrozić w domowej zamrażarce przez minimum 24 godziny. W zestawie znajdziemy 3 takie pojemniki z pokrywkami. Każdy z nich ma pojemność 500 ml. Brak kompresora i konieczność 24-godzinnego mrożenia bazy to największy użytkowy minus tego modelu. Po prostu nie zrobisz lodów bo akurat masz na nie ochotę teraz. Proces wymaga planowania z dobowym wyprzedzeniem i – co nie zawsze jest oczywiste – wolnej przestrzeni w zamrażarce.

maszyny do lodów Seeger

Dopiero zamrożony blok (producent zaleca by składniki przebywały w zamrażarce 24 godziny) trafia do maszyny. I tu zaczyna się właściwa praca technologii SmartSpin. Maszyna mocno i równomiernie przetwarza zamrożoną bazę, mieszając ją do uzyskania pożądanej, kremowej konsystencji. Sam proces po wyjęciu pojemnika z zamrażarki jest już szybki i bezproblemowy, a o jego zakończeniu informuje czytelny wyświetlacz.

Na cyfrowym ekranie dotykowym z paskiem postępu znajdziemy 10 automatycznych programów:

  • lody zwykłe
  • lody odtłuszczone,
  • gelato
  • sorbet,
  • frappé,
  • slush
  • shake mleczny,
  • mrożony jogurt,
  • smoothie bowl,
  • napój mrożony.

Praktycznym rozwiązaniem jest możliwość wyboru strefy mieszania. Opcje TOP, BOTTOM oraz FULL pozwalają zdecydować, czy maszyna ma przetworzyć cały pojemnik, czy tylko jego określoną część.

Jeśli struktura wyjdzie lekko krucha, można uruchomić funkcję Respin z odrobiną płynu, by lody stały się gładsze. Dla fanów chrupiących dodatków przewidziano tryb Mix in, dzięki któremu wmieszamy w masę kawałki ciastek, orzechy czy owoce.

maszyny do lodów Seeger

Higiena i codzienne użytkowanie

Jako zwykły redaktor, a nie szef kuchni, cenię sprzęty, które łatwo utrzymać w czystości. W modelu MultiCream funkcja Clean pozwala szybko opłukać ostrze z akcesorium mieszającym, a same pojemniki EasyCup wraz z pokrywkami można bezpiecznie myć w zmywarce.

maszyny do lodów Seeger

Werdykt: czy warto?

Jeśli szukasz sprzętu imprezowego, który poradzi sobie z obsługą deserowego łaknienia na letnim spotkaniu z przyjaciółmi i utrzyma orzeźwiające slushy czy koktajle w odpowiedniej temperaturze przez kilka godzin, Seeger Frozen Drink Maker będzie świetnym wyborem. Owszem, wymaga trzymania się receptur i wygospodarowania miejsca na blacie, ale w zamian oferuje konsystencję, której klasycznym blenderem po prostu nie uzyskamy.

MultiCream jest urządzeniem dla innego użytkownika. To propozycja dla osób, które chcą mieć pełną kontrolę nad składem deserów – od lodów bez laktozy po sorbety – i nie przeszkadza im planowanie z jednodniowym wyprzedzeniem. 24 godziny oczekiwania zabijają kulinarną spontaniczność, ale późniejszy proces jest szybki, prosty i daje sporą swobodę eksperymentowania.

Żadne z tych urządzeń nie jest sprzętem pierwszej potrzeby. Jeśli jednak latem regularnie przygotowujecie mrożone napoje albo domowe lody, oba rozwiązują konkretny problem – tylko każdy robi to na swój sposób.

Zapraszamy do dalszej dyskusji na Mastodonie lub Twitterze .