Mastodon
Zdjęcie okładkowe wpisu Hity z AI wyrzucone z oficjalnych list przebojów. Australia stawia tamę po skandalu z coverem Madonny

Hity z AI wyrzucone z oficjalnych list przebojów. Australia stawia tamę po skandalu z coverem Madonny

0
Dodane: 13 godzin temu

Wystarczyło 48 milionów odtworzeń na Spotify i pierwsze miejsce na liście przebojów, by przemysł muzyczny zderzył się ze ścianą.

Australijski Związek Przemysłu Fonograficznego (ARIA) oficjalnie zakazał klasyfikowania na listach hitów utworów w całości lub w przeważającej mierze wygenerowanych przez sztuczną inteligencję.

Nowe regulacje wchodzą w życie ze skutkiem natychmiastowym. Od tego tygodnia każdy utwór ubiegający się o miejsce w oficjalnym zestawieniu najpopularniejszych singli w Australii musi być „w znacznym stopniu stworzony przez człowieka”. Decyzja ta jest bezpośrednią odpowiedzią na głośny incydent, który obnażył bezradność dotychczasowych zasad wobec generatywnych modeli audio.

Skandal z „Like A Prayer” i 48 milionów streamów

Katalizatorem zmian stał się przypadek australijskiego DJ-a Josha Fawaza. Jego klubowy cover kultowego hitu Madonny „Like A Prayer” trafił na 1. miejsce listy przebojów muzyki klubowej (ARIA Dance Singles) oraz dotarł do 2. miejsca ogólnej listy singli w kraju. Utwór zdominował ramówki komercyjnych rozgłośni radiowych i zdobył ponad 48 milionów odsłuchów na Spotify.

Dopiero po fali krytyki ze strony branży muzycznej Fawaz dopisał w metadanych utworu informację, że do stworzenia piosenki wykorzystano generatywną sztuczną inteligencję.

Tsunami algorytmicznego mułu w Apple Music. Etykieta „Made with AI” to dopiero początek wojny

Przedstawiciele ARIA zareagowali ostro, podkreślając, że organizacja nie zamierza nagradzać sukcesu utworów, które nie zawierają w sobie ludzkiej ekspresji artystycznej i powstały w oparciu o algorytmy trenowane na cudzym dorobku.

Gdzie leży granica między narzędziem a generatorem?

Nowe wytyczne nie oznaczają całkowitego zakazu stosowania technologii w studiach nagraniowych. Australijska branża precyzyjnie rozdzieliła rolę AI jako asystenta od zastępowania samego artysty:

  • Wymóg pracy człowieka: aby singiel mógł trafić na listę, człowiek musi być autorem tekstu i kompozycji, a także osobiście wykonać główną linię wokalną oraz zagrać na wiodących instrumentach.
  • Dozwolone narzędzia: muzycy nadal mogą korzystać z algorytmów AI na etapie miksu i masteringu, programowania automatów perkusyjnych czy korekcji intonacji (Auto-Tune).

Artyści zgłaszający swoje premiery będą musieli składać formalną deklarację dotyczącą wykorzystania sztucznej inteligencji. Jeśli w toku weryfikacji okaże się, że utwór powstał w generatorze, ARIA zastrzega sobie prawo do retrospektywnego usunięcia piosenki z notowań oraz odebrania nagród przyznanych za zdobycie pierwszego miejsca.

Globalny trend: IFPI wprowadza nowe reguły

Australia nie jest odosobnionym przypadkiem. Wcześniej podobny krok podjęli Szwedzi, usuwając z zestawień utwór wygenerowany przez algorytm.

Ruch ten wpisuje się w globalną dyrektywę Międzynarodowej Federacji Przemysłu Fonograficznego (IFPI). Organizacja zapowiedziała wdrożenie bliźniaczych wytycznych na rynkach w Ameryce Łacińskiej, na Bliskim Wschodzie, w Afryce oraz Azji Południowo-Wschodniej. Branża muzyczna zaczyna twardo bronić praw autorskich i ludzkiego wkładu artystycznego przed zalewem masowo generowanego syntetycznego contentu.

Zapraszamy do dalszej dyskusji na Mastodonie lub Twitterze .