Mastodon
Zdjęcie okładkowe wpisu Menedżer Nvidii i pracownicy Supermicro oskarżeni na Tajwanie. Fałszowali dokumenty, by przemycać serwery AI do Chin

Menedżer Nvidii i pracownicy Supermicro oskarżeni na Tajwanie. Fałszowali dokumenty, by przemycać serwery AI do Chin

0
Dodane: 12 godzin temu

Amerykańskie embargo na zaawansowane chipy zderzyło się z machiną czarnego rynku. Prokuratura na Tajwanie postawiła zarzuty dziewięciu osobom – w tym wyższemu rangą menedżerowi Nvidii oraz dwóm pracownikom Supermicro.

Oskarżona grupa miała fałszować dokumentację instalacyjną i celną, by potajemnie wysyłać do Chin zablokowane serwery sztucznej inteligencji. Akt oskarżenia skierowany przez prokuraturę w Keelung zarzuca podejrzanym nadużycie zaufania oraz fałszowanie dokumentacji w celu ominięcia restrykcji eksportowych nałożonych przez USA.

Kolejny podejrzany powiązany z lokalnym dystrybutorem pozostaje poszukiwany za wyprowadzanie środków finansowych. Sprawa pokazuje, jak ogromne marże na dostępie do akceleratorów AI skłoniły pracowników kluczowych korporacji technologicznych do bezpośredniego wejścia w nielegalny proceder.

Fikcyjna serwerownia na Tajwanie i 130 maszyn B300

Z ustaleń tajwańskich śledczych wynika, że oskarżeni stworzyli precyzyjny mechanizm maskujący. Przygotowali sfałszowane dokumenty poświadczające, że 130 zaawansowanych serwerów B300 zostało rzekomo zamontowanych i uruchomionych w lokalnej infrastrukturze na terenie Tajwanu.

W rzeczywistości urządzenia miały trafić bezpośrednio na rynek chiński:

  • 74 serwery AI zdołano wyeksportować i dostarczyć do odbiorców w Chinach przed wykryciem procederu.
  • 56 kolejnych jednostek zostało zablokowanych przez tajwańskie służby celne po wykryciu nieprawidłowości w dokumentacji przewozowej.

Prokuratorzy podkreślają, że oskarżeni pracownicy mieli pełną świadomość istnienia rygorystycznych procedur wewnętrznych w Nvidii i Supermicro, a motywacją do podjęcia ryzyka były gigantyczne zyski z nielegalnego obrotu reglamentowanym sprzętem.

Echa zatrzymania współzałożyciela Supermicro

Tajwańskie dochodzenie jest bezpośrednim następstwem marcowych wydarzeń w Stanach Zjednoczonych. Wówczas aresztowano współzałożyciela Supermicro, Wally’ego Liawa, w związku z podejrzeniem przerzucenia do Chin serwerów AI o łącznej wartości 2,5 miliarda dolarów.

W centrum całego schematu operowała anonimowa firma z Azji Południowo-Wschodniej, która koordynowała działania z nielojalnymi pracownikami po stronie producentów sprzętu.

Supermicro wydało oświadczenie, w którym zaznacza, że współpracuje z organami ścigania, samo nie jest celem śledztwa, a osoby powiązane ze sprawą zostały zwolnione po wewnętrznym audycie. Niemniej sprawa rzuca cień na programy kontroli dostaw obu gigantów – zaledwie kilka miesięcy temu prezes Nvidii, Jensen Huang, publicznie upominał Supermicro, domagając się bezwzględnego uszczelnienia nadzoru nad dystrybucją.

Waszyngton szykuje ustawę RASA: blokada zdalnego dostępu przez chmurę

Przemyt fizycznych szaf serwerowych to tylko jedna z metod, jakimi chińskie podmioty radzą sobie z brakiem nowoczesnych procesorów. Równolegle amerykańscy ustawodawcy pracują nad projektem ustawy Remote Access Security Act (RASA).

Nowe przepisy mają rozszerzyć kontrolę eksportową na zdalny, chmurowy dostęp do zaawansowanych klastrów obliczeniowych. Obecnie chińskie koncerny, takie jak Alibaba, ByteDance czy Tencent, mogą legalnie trenować swoje modele AI, wynajmując moc obliczeniową w centrach danych ulokowanych w Azji Południowo-Wschodniej – gdzie liczba takich obiektów ma wkrótce wzrosnąć z 2 do 31 planowanych inwestycji.

Skandal na Tajwanie dowodzi, że dopóki popyt na moc obliczeniową w Chinach przewyższa podaż, a ceny legalnych systemów rosną, bariery biurokratyczne będą regularnie łamane na poziomie pojedynczych menedżerów i sfałszowanych faktur.

Zapraszamy do dalszej dyskusji na Mastodonie lub Twitterze .