Mastodon
Zdjęcie okładkowe wpisu GWM ORA 5 wjeżdża do Polski. Zamiast elektryka, benzyna i hybryda. I ta cena

GWM ORA 5 wjeżdża do Polski. Zamiast elektryka, benzyna i hybryda. I ta cena

0
Dodane: 10 godzin temu

Gdy marka ORA debiutowała w Europie, miała być modną, w 100% elektryczną odpowiedzią na Fiata 500e i Mini.

Rzeczywistość polskiego rynku szybko jednak zweryfikowała te założenia. Nowy GWM ORA 5 wjeżdża do naszych salonów jako klasyczny, spalinowy C-SUV z silnikiem benzynowym i hybrydą, spychając wariant bateryjny na boczny tor. Za tym zwrotem akcji stoi kalkulacja i cena, która może wywołać nerwowość w europejskich centralach.

Podczas gdy komunikat prasowy roztacza poetyckie wizje o „rzeźbie powierzchni inspirowanej ruchem chmur”, na polskim rynku decydują liczby. W obliczu tąpnięcia sprzedaży aut bateryjnych (BEV) w Polsce do zaledwie 4,7% rynku, koncern Great Wall Motor całkowicie schował ideologię do kieszeni.

Zamiast forsowaćnapęd elektryczny, Chińczycy wprowadzają do gry to, co Polacy realnie kupują za własne pieniądze: benzynę, hybrydę i nadwozie typu SUV.

GWM ORA 5

C-SUV w cenie miejskiego crossovera

Najmocniejszym uderzeniem nowego modelu jest cennik otwierający się od kwoty 109 900 zł w ofercie premierowej. W tej cenie u konkurencji z Japonii czy Europy można dziś kupić co najwyżej dobrze wyposażone auto segmentu B (jak Toyota Yaris Cross) lub bazowego, manualnego kompakta.

GWM ORA 5 to tymczasem pełnowymiarowy C-SUV o długości 4,47 metra, czyli bezpośredni konkurent Kii Sportage, Hyundaia Tucsona czy Nissana Qashqaia. Co istotne, podstawowa wersja nie wydaje się wydmuszką:

  • Układ napędowy: silnik benzynowy 1.5 turbo o mocy 160 KM i 270 Nm momentu obrotowego, sparowany seryjnie z 7-biegową skrzynią dwusprzęgłową DCT (przyspieszenie 0–100 km/h w 8,9 s).
  • Konstrukcja: z tyłu zastosowano zawieszenie wielowahaczowe, co jest pewnym wyróżnikiem na tle często stosowanej wśród konkurencji tańszej belki skrętnej.
  • Elektronika i wnętrze: centralny ekran o przekątnej 14,6 cala, cyfrowe zegary 10,25 cala, bezprzewodowy CarPlay/Android Auto, kamery 540 stopni z funkcją „przezroczystego podwozia” oraz pełny pakiet asystentów ADAS w standardzie.

GWM ORA 5

Dla kierowców szukających niższego spalania w mieście przygotowano wersję Full Hybrid Hi2 o mocy 223 KM z przekładnią DHT i baterią 1,09 kWh, która ma zużywać średnio 5,1 l/100 km. Wersja czysto elektryczna (BEV)? Została wspomniana jedynie jako mglista zapowiedź na późniejszy termin.

GWM ORA 5

Kazachski łącznik i ucieczka przed oporami

Warto zwrócić uwagę na strukturę stojącą za tą premierą. Oficjalnym dystrybutorem marki w naszym kraju nie jest bezpośrednie przedstawicielstwo koncernu, lecz Astana Motors Poland – spółka należąca do potężnego holdingu motoryzacyjnego z Kazachstanu. Great Wall Motor wykorzystuje kapitał i doświadczenie logistyczne partnera z Azji Centralnej, by szybko zbudować sieć salonów i serwisów nad Wisłą.

Kolejny chiński gigant motoryzacyjny wchodzi do Polski. Auta GWM sprowadzi dystrybutor z Kazachstanu

Aby przełamać naturalną nieufność polskich kierowców do nowych marek, importer dokłada do auta 7 lat gwarancji na cały pojazd (do 150 000 km) oraz 8 lat na baterię trakcyjną (w przypadku hybryd, bo wersji elektrycznej, jak wspomnieliśmy, póki co na polskim rynku nie ma).

GWM ORA 5

GWM ORA 5 to kolejny dowód na to, że chińscy producenci potrafią błyskawicznie korygować plany. Zamiast czekać, aż Polacy przekonają się do drogiej elektromobilności, dają 160-konnego SUV-a z automatem za niewiele ponad 100 tysięcy złotych. Za jakiś czas przekonamy się jak rodacy zagłosowali portfelami na ten model, mamy też nadzieję, że niebawem będziemy mogli o nim napisać nieco więcej z własnej perspektywy.

Zapraszamy do dalszej dyskusji na Mastodonie lub Twitterze .