iMagazine

Recenzja Fuji Instax SHARE SP-2

Zawsze fascynowały mnie Polaroidy – te aparaty, które, jak byłem młodszy, wypluwały z siebie. Mój tata fotografował wtedy Olympusem OM–2 i wyśmiewał tę technologię, ale było coś magicznego w tym, że robiło się zdjęcie i po paru minutach odbitka była gotowa. Nie ukrywam, że fascynowało mnie również to, jak ona się „wywoływała” na naszych oczach.

czytaj