iMagazine

Wszystko zaczęło się od tweeta Benedicta Evansa na temat nowego odcinka podcastu, w którym brał udział…

Odpisał mu Michael Gartenberg, który do niedawna pracował właśnie dla Phila Schillera.

Dyskusja zaczęła się toczyć na temat liczb pojedycznych i mnogich iPada Pro.

Nagle pojawił się Phil Schiller, który w odpowiedzi do swojego byłem podwładnego, napisał…

… odnosząc się do wytycznych Apple do prawidłowego nazywania swoich produktów w reklamach i tym podobnych komercyjnych sytuacjach.

Do tematu włączyli się inne ludzie, a Phil Schiller uparcie kontynuował swoje przekonywanie do prawidłowego zapisu „iPad Pro”.

Jak możecie się domyślić, Twitter prawie implodował. Niektórzy wyrażali oburzenie, a inne niedowierzanie. Sam patrzyłem się przez dłuższy czas na te tweety będąc w tym drugim stanie, aż po paru minutach połączyłem fakty, a mianowicie, że Gartenberg pracował dla Schillera. Kilka godzin później na koncie Phila pojawiło się zresztą potwierdzenie, że przekomarzał się z Michaelem.

Miło zobaczyć poczucie humoru, na dodatek wyrafinowane, od tak wysoko postawionej osoby, w tak publicznym miejscu, jakim jest Twitter.


chcę więcej treści tego typu
chcę mniej treści tego typu

Wojtek Pietrusiewicz

Wydawca, fotograf, podróżnik, podcaster – niekoniecznie w tej kolejności. Lubię espresso, mechaniczne zegarki, mechaniczne klawiatury i zwinne samochody.