iMagazine

Są na świecie miejsca odwiedzane przez tłumy, a jednocześnie wciąż niedostępne dla większości. Elphinstone to miejsce wyjątkowe, jedno z najbardziej ekscytujących, z pozoru również niebezpiecznych. Budzi we mnie radość, fascynację, a jednocześnie wielki strach. Poznajcie jedno z najlepszych miejsc nurkowych na świecie.

Elphinstone-Pawel-Okopien-13-hero

25°19′ N 34°52’E

Egipt znalazł się w ostatnich latach w turystycznej niełasce. Wcześniej był rajem głównie Rosjan, ale też Polaków. Tanie wakacje All Inclusive czy upały sprawiały, że przyciągał miliony osób każdego roku. Większość osób nie rusza się poza hotel. Tymczasem kraj faraonów to przecież niesamowite zabytki pokazujące potęgę starożytnej cywilizacji. Prawdziwe bogactwo Egiptu kryje się pod wodą. Egipt to nurkowa mekka, zwłaszcza dla nas, Europejczyków, bo jest blisko, tanio, a podwodne widoki są fantastyczne. Wystarczy czterogodzinny lot, by znaleźć się w miejscach, które zapierają dech.

Elphinstone-Pawel-Okopien-14-hero

Elphinstone jest tego najlepszym przykładem. To samotna rafa na otwartym basenie Morza Czerwonego. Znajduje się ona zaledwie 12 kilometrów od plaży Abu Dabbab, która słynie z gigantycznych żółwi i często obecnego djugonga nazywanego też krową morską. Przy plaży jest też bardzo przyjemny Hotel Hilton. Wspominam o nim, ponieważ cenowo nie odstaje od innych hoteli w pobliżu Mars Alam, a jednocześnie oferuje wysoki standard pod każdym względem.

Elphinstone-Pawel-Okopien-1-hero

Rafę Elphinstone po raz pierwszy odnotowano na mapach w 1827 roku. Samotna rafa, praktycznie niewidoczna przy silnych falach, stanowi spore niebezpieczeństwo dla statków. Dla nurków jest wielką atrakcją. Dziś łatwo ją zobaczyć, ponieważ wokół gromadzą się liczne statki. Rafa jest jednym z punktów tzw. safari nurkowego, czyli zwykle tygodniowych rejsów po Morzu Czerwonym, skupionych na nurkowaniu. Nurkowie z baz ulokowanych przy hotelach w Marsa Alam dopływają tam natomiast Zodiakami.

Elphinstone-Pawel-Okopien-9-hero

Już sama wyprawa Zodiakiem po falującym morzu jest atrakcją i robi wrażenie. W piance nurkowej, z maską zawieszoną na szyi, można poczuć się niczym członek SEALs – Komanda Foki. Później wystarczy założyć sprzęt na plecy, przechylić się do tyłu i znaleźć się w morskiej toni.

Elphinstone-Pawel-Okopien-7-hero

Na tym właśnie polega niesamowitość Elphinstone – tej trzystumetrowej rafy o niemal pionowych ścianach spadających na 50–60 metrów, a później jest jeszcze głębiej. To wszystko przy fantastycznej widoczności sięgającej ponad 30–40 metrów. Tu rodzi się też pierwsze niebezpieczeństwo. Bardzo łatwo zatracić poczucie głębokości, bardzo szybko możemy się znaleźć poniżej dopuszczalnych norm. Nieprzyzwyczajone osoby mogą dostać ataku paniki czy narkozy azotowej. Pomijam już pozostałe zagrożenia, jak choćby choroba dekompresyjna. Poza tym na Elphinstone często można napotkać silne prądy. Dlatego zwykle nurkuje się w określonym kierunku – tak, by płynąć z prądem.

Elphinstone-Pawel-Okopien-6-hero

Oko w oko z rekinem

Elphinstone robi wrażenie swoim majestatem, swoimi miękki koralowcami. To całe bogactwo fauny i flory. Tysiące rybek żyje na rafie, ukazując nurkom piękno i potęgę przyrody. Wszyscy zanurzający się na Elphinstone liczą na ujrzenie wyjątkowych okazów, a te często zależą od pory roku czy po prostu dnia. Standardem są barrakudy i napoleony. Sam nigdy nie miałem okazji ujrzeć manty, a ich rozmiary sięgają ponad cztery metry. Za to, gdy nurkowałem tam pierwszy raz, w 2009 roku, udało się zobaczyć potężnego żarłacza tygrysiego. Jesienią 2015 roku był to rekin młot pływający kilkadziesiąt metrów pode mną. Trudno opisać słowami uczucie, które przeżywa się, widząc na żywo takie okazy.

Na Elphinstone najwięcej jest jednak rekinów białopłetwych – pływają one blisko powierzchni. Były przy każdym moim nurkowaniu, nie robią sobie nic z nurków czy motorówek obok nich. Przyznam się, że jest to potężny zastrzyk adrenaliny. W większości przypadków bez prowokacji rekiny nie atakują, przepływają dostojnie zupełnie niezainteresowane tym towarzystwem.

Elphinstone-Pawel-Okopien-8-hero

Samotna rafa na środku morza, pływające wokół rekiny oraz pełno innych stworzeń. Piękno i potęga przyrody. Dowód na to, że nie jesteśmy sami na planecie. Dowód na to, że jesteśmy malutcy. Fascynacja, że mimo to możemy tam być, zanurzyć się na 30 metrów (to tyle, co dziesięciopiętrowy wieżowiec). Jeśli nurkujesz, musisz odwiedzić Elphinstone. Jeśli nie nurkujesz, zacznij i za kilka lat odwiedź to niesamowite miejsce, przy okazji odkrywając dziesiątki innych.

Filmy

Galeria


chcę więcej treści tego typu
chcę mniej treści tego typu

Paweł Okopień

Pasjonat nowinek ułatwiających codzienne życie, obserwator szybko zmieniającego się rynku tech, nurek, maniak wysokiej rozdzielczości i telewizorów.

paweloko