iMagazine

Wydanie 31

Dzisiaj dla Was przygotowaliśmy słów więcej niż zwykle i pojawiło się kilka znakomitych tematów, przy których powinniście miło spędzić weekend. Jednocześnie, patrząc do kalendarza, z niepokojem patrzę na zbliżające się dużymi krokami Święta, Nowy Rok i inne wolne dni. Wśród redakcji z tego powodu powstały dwie fakcje – jedna chce je wykorzystać do czegoś specjalnego, a druga chce mieć wolne. A Wy czego od nas oczekujecie?

W 31. wydaniu na przywitanie spotkacie dwóch Krzyśków – Stambuła napisał kilka przemyślanych słów o Twitterze i konkurencyjnych serwisach społecznościowych, a Kołacz poruszył temat Mikołajek i pisania listów. Adalbert Freeman w tym wydaniu kontynuuje swoją serię „Minimalizm, jako droga w życiu”, która wyjątkowo do mnie przemawia. Rozpoczyna też nową „…co mnie wkurza” – nie będę zdradzał Wam jej treści, ale rozumiem jego ból. Paweł Okopień dołącza się do serii „Mój setup”, opisując swoją komputerową przeszłość, a kończy na obecnym zestawie narzędzi. Nasza redakcyjna „Kobieta w delegacji” – Anna Gabryś – poczuła się wywołana do tablicy i opisuje Paryż w bardzo nietypowy sposób. Bardzo polecam ten artykuł, jeśli kiedykolwiek planujecie się tam wybrać (nawet jeśli już tam byliście). Angelika Borucka z kolei dodaje do serii „Kultura w abonamencie” artykuł o „3%” – od razu podpowiadam, że nie chodzi o alkohol. Ode mnie znajdziecie natomiast dwie tradycyjne kontynuacje serii „Przegląd” oraz „Z komentarzem”. Napisałem też kilka słów o moim workflow w Workflow, w którym wykorzystuję Ulysses – to wszystko jest następstwem zrezygnowania z Dropboksa. Opisuję też bardziej szczegółowo mój największy problem pierwszego świata, czyli setup klawiaturowy, a fanom „Podstaw fotografii” dedykuję kolejny rozdział, tym razem na temat balansu bieli.

Listy do Mikołaja wysłane? No to zapraszamy!