iMagazine

Washing Machine 2 – czyścimy dysk z internetowych śmieci

23/08/2010, 10:29 · · 2

Codzienne obcowanie z internetem, to duże ilości danych, pobierane na nasz komputer. Rozmaite obrazki, treści, filmy czy animacje flash. Przeglądarki internetowe ułatwiają sobie otwieranie tych samych witryn, poprzez gromadzenie danych na dysku. Z czasem objętość plików tymczasowych może przybrać dość zaskakujące rozmiary. Nie bądźcie zdziwieni, że Safari zagospodaruje na swoje potrzeby 600MB dysku twardego. Firma Intego, znany producent aplikacji do ochrony danych na komputerach z Mac OS X, oddaje w nasze ręce narzędzie Washing Machine 2. Jego zadaniem jest usuwanie nadmiaru internetowych śmieci z pamięci komputera.

Aplikacja wygląda dość schludnie. Po prawej stronie mamy dostęp do plików przechowywanych przez wspierane aplikacje, które zostały pobrane z sieci. Lewa kolumna zawiera listy, których zadaniem jest pomoc w ogarnięciu bałaganu związanego z procesem oczyszczania. Na samej górze w Library (Biblioteka), odnajdziemy wszystkie możliwe do usunięcia pliki. Podzielono je na kategorie: Zakładki, Historia przeglądanych witryn, Pliki tymczasowe (Caches), Ciasteczka (Cokies) i Historia pobieranych plików. W zależności od tego, którą z kategorii wybierzemy, naszym oczom ukaże się lista aplikacji, które zgromadziły na dysku nie chciane pliki. Zawartość okna możemy sortować pod względem wielkości zasobów oraz po nazwie. Usunięcie plików odbywa się poprzez jedno kliknięcie w przycisk Clean (Wyczyść).

Powyższa funkcjonalność aplikacji jest nam zapewne znana z kilku innych, darmowych programów dostępnych dla platformy Mac OS X. To co jednak wyróżnia Washing Machine od konkurencji, to możliwość tworzenia List (Cleanlist), Inteligentnych reguł (Smart Cleanlist) oraz Zaplanowanych zadań (Schedule). Ich konstruowanie jest bardzo proste. Tworzymy je metodą „przeciągnij i upuść”. Znacznie przyspieszy nam to proces odchudzania zawartości dysku, gdyż nie będziemy musieli zanurzać się w poszukiwanie odpowiednich plików. Gdyby okazało się, że potrzebujemy precyzyjniej określić zadania stawiane podczas wyszukiwania danych, możemy skorzystać z opcji Smart Cleanlist. Jest to odpowiednik Inteligentnych teczek w Finderze, jednak ze znacznie ograniczonymi kryteriami. Możemy ustalić, jakiej wielkości dane mają być umieszczone w takiej teczce oraz z jakiej kategorii danych. Dochodzimy w tym momencie do przedstawienia naprawdę mocnej pozycji na liście funkcji Washing Maschine – Schedule. Lista zaplanowanych i powtarzalnych zadań, jakie możemy zlecić aplikacji do wykonania. Powiedzmy, że w poniedziałek, chciałbym zacząć przeglądanie internetu bez plików tymczasowych w moim czytniku RSS. Żaden kłopot. Przeciągam wcześniej przygotowaną listę z zaznaczoną aplikacją do Zaplanowanych zadań, ustalam datę wykonania i już. Czynność ta będzie wykonywana również wtedy, gdy aplikacja jest wyłączona. Wszystko odbywa się w tle. Dużym minusem tego rozwiązania jest brak możliwości dodawania do zaplanowanych zadań Inteligentnych list. Wielka szkoda, bo przymuszenie programu do systematycznego usuwania plików powyżej na przykład 100MB byłoby doskonałą pomocą w utrzymaniu porządku.

Washing Machine 2 to z pozoru niewyróżniający się produkt do oczyszczania dysku ze zbędnych danych. Jednak dzięki funkcji Schedule staje się bardzo ciekawą pozycja dla wszystkich, którzy nie mają czasu lub chęci myśleć o porządkowaniu danych na dysku i odchudzaniu go ze zbędnych informacji.

Producent: Intego
Witryna: http://www.intego.com/washing-machine/
Cena: 24,95 Euro

Recenzja pochodzi z magazynu Moje Jabłuszko numer 4-5/2010

2

2
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
pemmaxximian Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
ximian
Gość
ximian

Pytanie tylko czy wspomniane funkcje warte są aż ~100zł?

pemmax
Gość

@ximian wydaje mi się, że pytanie jest źle zadane. Ja bym postawił je raczej tak: „czy potrzebuję tych funkcji?”. Wszak równie dobrze możemy pisać piękne artykuły w systemowym edytorze TextEdit więc po cóż nam pakiety z edytorami tekstu. Nic nie stoi też na przeszkodzie aby robić rachunki na papierze i z kalkulatorem w ręku, a jednak Excel się przydaje wielu osobom.
Chodzi o prostotę użycia i szybkość wykonywania pewnych czynności. Jeśli chcesz ręcznie dłubać w plikach systemowych i usuwać zbędne dane nie widzę przeszkód. Inni może zapłacą aby zrobić to za jednym kliknięciem. Ile? Mają wybór, mogą szukać alternatyw.