iMagazine

Final Cut Pro X — nadal piszę … i czekam … [wideo]

29/06/2011, 23:36 · · · 27

Przez ostatnie kilka dni siedzę stosunkowo cicho, specjalnie dużo nie piszę, poza pierwszymi półtora tysiącami słów do recenzji Final Cut Pro X, ale codziennie zmieniam podejście do niego. Codziennie widzę nowe bajery i nowe pułapki. Powiedzenie, że produkt jest kontrowersyjny to mało — na dzień dzisiejszy przewiduję, że wkurzy dziesiątki tysięcy profesjonalistów1 i uszczęśliwi setki tysięcy innych ludzi.

Właśnie siedzę sobie i czekam, aż skończy się renderowanie zassanych materiałów. Kilkudzisięciu GB materiałów. FCP nadal musi transkodować klipy, z tą różnicą, że może to robić w tle … A konkurencja niekoniecznie … Tylko, że po wprowadzeniu wystarczającej ilości efektów, zmian, modyfikacji i innych rzeczy, konkurencja będzie musiała renderować. A Final Cut nie … Co lepsze? Co gorsze? Miejsce na dysku jest przecież cenne. Konkurencja może renderować tylko potrzebne fragmenty, oszczędzając go. FCP renderuje wszystko. Ale potem nie musi … Kółko się zamyka.

Jedno jest pewne: jest to narzędzie, którym wiele osób stworzy piękne rzeczy. Wracam do czekania … i zapraszam do obejrzenia klipów, które stworzyłem w ramach testów.

Clouds – Sunrise to Sunset Time lapse

Symphony of Sound – Mercedes AMG

  1. Tych high-endowych.
27

Wojtek Pietrusiewicz

Wydawca, fotograf, podróżnik, podcaster – niekoniecznie w tej kolejności. Lubię espresso, mechaniczne zegarki, mechaniczne klawiatury i zwinne samochody.