MacBook Air 13″ (mid-2011) — pierwsze wrażenia

02/08/2011, 15:57 · · · 5

Niektórzy z Was wiedzą, że obecnie w testach mamy nie tylko najnowszego Mac mini, ale również 13″ wersję MacBook Air z ciepluteńkimi Core i5 1.7 GHz w środku. Ciepłe, bo nowe. Dzisiejszy dzień spędzam właśnie na Airze. Na balkonie. W słońcu, którego tak ostatnio brakuje — czasami trzeba naładować baterie dobrego samopoczucia. Od razu uprzedzam, że MacMarka jeszcze na nim nie wykonałem. Nie zdradzę też nic poza trzema uwagami dotyczącymi ekranu, procesora i temperatur …

Ten pierwszy jest … inny niż w poprzednim. Samo szkło przykrywające ekran jest prawdopodobnie inaczej wykonane. A może ma powłoki? Niezależnie od tego co się zmieniło, komputer jest znacznie bardziej użyteczny w pełnym słońcu. Odbicia są, ale zmatowione i schowane pod fioletową powłoką, nie przeszkadzają tak bardzo jak w poprzedniku. To wszystko brzmi banalnie, ale różnica jest kolosalna. Pełne słońce wali mi obecnie w ekran, twarz i inne części ciała, a ja piszę to bez najmniejszych problemów, prawie jakbym siedział w zacienionym pomieszczeniu.

W wyniku wysokiej zewnętrznej temperatury oraz wspomnianego słońca, wiatrak w MacBooku Air chodzi na pełnych obrotach. 6500 rpm. Na dole na placu zabaw bawią się dzieci, ale nawet wyjątkowo nie hałasują. Szumi woda przelewająca się w fontannie. Czasami w oddali jakiś samochód parkuje … A z Aira wydobywa się ledwie słyszalny szum. Nie wycie, nie ryk. Szum. Zapewne w idealnej ciszy, wieczorem, gdy wszyscy już śpią, będzie głośniejszy. Ale z drugiej strony … nie będzie też słońca i temperatury powietrza na poziomie 30+ stopni C.

Jak widać na załączonym obrazku, temperatury są bardzo znośne. Od siebie dodam, że nic nie parzy, nic nie grzeje — odczuwalna jest tylko i wyłącznie podniesiona temperatura obudowy, co spowodowane jest samym słońcem. To zresztą musi być jakieś specjalne aluminium, bo konstrukcja przewodzi znacznie mniej ciepła niż wszystkie inne MacBooki jakie dotychczas używałem w podobnych warunkach.

Recenzja będzie oczywiście w kolejnym numerze iMaga, po wakacjach, chyba że bardzo będziecie chcieli, aby pojawiła się na stronie ze względu na wakacyjną przerwę. Mam zamiar w niej postawić bardzo śmiałą tezę — Apple ma obecnie jeden model w ofercie, który stanie się zupełnie zbędny.



5

Wojtek Pietrusiewicz

Wydawca, fotograf, podróżnik, podcaster – niekoniecznie w tej kolejności. Lubię espresso, mechaniczne zegarki, mechaniczne klawiatury i zwinne samochody.