iMagazine

iTunes — czas i wygoda

29/09/2011, 15:07 · · · 25

Nigdy nie przestanie mnie zadziwiać krytyka Polaków na tematy cen. Nie ważne zresztą czego i gdzie. Ważne, żeby krytykować. Ważne, żeby pokazać swoje niezadowolenie. Też tak często robię, ale rzadziej na temat cen chociaż. A przynajmniej tak mnie się zdaje … Mamy w końcu wolny rynek i możliwość wyboru. Nie podoba się sklep A? Kup w B lub C. Też za drogo? Ściągnij z zagranicy, pojedź do USA, przepłyń się przez La Manche lub poproś ciocię z RPA. Mam też wrażenie, że wiele osób pomija pewne aspekty wygody, jaką niosą za sobą niektóre rozwiązania. Tak — mówię tutaj o iTunes: programie od zarządzania multimediami, naszą multimedialną bazą danych. Foldery? Katalogi? Nazywanie plików? A co to jest? Po co to komu potrzebne? Czy nas musi interesować gdzie znajduje się nasza muzyka? Odkąd przesiadłem się na iTunes, jeszcze za czasów PC-ta, mam to głęboko w poważaniu. Jeden folder — iTunes Music — w którym wszystko siedzi i jednocześnie nie interesuje mnie gdzie, jak jest podzielone, czy jest prawidłowo nazwane ani jakie ma prawa dostępu. Jak widzę piosenkę w iTunes i mogę ją odtworzyć to nic mi więcej nie potrzeba. Folder i bazę przeniosłem, przesiadając się na Maka, i bezproblemowo dalej ją wykorzystuję. Ma playlisty, statyczne i dynamiczne. Zlicza ilość odtworzeń, współpracuje z Last.fm, podaje kiedy ostatni raz odsłuchiwaliśmy piosenkę — daje mi możliwość złożenia sobie praktycznie dowolnej playlisty. Nie słuchałem czegoś przez parę miesięcy, a piosenka jest oznaczona jako ulubiona? Proszę bardzo — Forgotten Favourites przypomni mi co trzeba. Wpadają znajomi i trzeba szybko jakiś chillout właczyć? No problem — szukamy po genre. Możliwości są ograniczone tylko naszą wyobraźnią. Do tego dochodzi estetyka, okładki, lyrics i wiele wiele innych drobnych smaczków.

A od wczorajszej nocy mamy iTunes Store — polski, lokalny. Łatwy i wygodny! Jest też oczywiście Nokia Music Ovi Store, w którym również zdarza mi się robić zakupy. Tylko procedurę ma bardziej upierdliwą … Najpierw trzeba znaleźć utwór, a wyszukiwarka sprawia wrażenie jakby robiła wszystko na opak. Potem trzeba kliknąć w cenę, potwierdzić zakup, po czym przenosi nas do podsumowania transkacji. Na koniec trzeba wrócić do strony z utworem i go ręcznie pobrać, zapisać na dysku, przenieść do iTunes Music i dodać do iTunes lub wrzucić do odpowiedniego katalogu jeśli wolimy to robić na piechotę. A iTunes Store? Klikam i podaję hasło. Tyle. Done. Nie mam na tyle wolnego czasu, aby poświęcać go na takie pierdoły. A jeśli różnica cenowa wynosi 20-30 PLN na albumie? Tutaj już każdy musi sam zdecydować jak cenny jest jego czas … Tylko, że statystycznie, jak wspomniał Norbert, ludzie nie chcą całych płyt.

U mnie wygoda prawie zawsze zwycięża z ceną. Dobrze to ujął Scroller w Nadgryzionych:

Jestem za biedny, żeby kupować tanie produkty.

25

Wojtek Pietrusiewicz

Wydawca, fotograf, podróżnik, podcaster – niekoniecznie w tej kolejności. Lubię espresso, mechaniczne zegarki i zwinne samochody. Niedawno rozpocząłem prowadzenie kursów Lightrooma i fotografii na Pikselowe.pl – zapraszam.


25
Dodaj komentarz

avatar
12 Comment threads
13 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
10 Comment authors
ignatzekTomek KlękSylwester Ziewiec Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Dawid Liwski
Gość
Dawid Liwski

Zgadzam się – iTunes jest łatwy i wygodny. Również nie muszę się martwić o katalogowanie – wszystko mam upakowane w jednym katalogu – iTunes zajął się wszystkim. Czy jednak nie uważasz, że płacenie średnio 10 zł więcej za album w wersji elektronicznej to lekka przesada? Wiele albumów w iTunes to koszt ok. 45 zł, natomiast np. Empik oferuje te same albumy (płyty CD) za ok. 35 zł. Czy nie za płytę, pudełko, całą dystrybucję itd. (zamykam to w „itd.”, bo nie wiem jak to wszystko wygląda i za co tak naprawdę płacimy pomijając sam krążek) powinniśmy płacić więcej, a za plik w stratnej jakości – co logiczne – mniej? Nie jest to stricte narzekanie na ceny, a na stosunek jednego do drugiego, bo nielogicznym dla mnie jest płacić 45 zł za album w AAC 256 kb/s, kiedy mogę kupić Audio CD 10 zł taniej. Fakt – muszę tylko ruszyć tyłek z miejsca – na tym cierpi wymieniona wcześniej wygoda. :)

Tatsu
Gość

A ja powiem inaczej, większośc płyt jakie szukam w Empik nie ma lub są sporadycznie po 60 PLN w tej sytuacji kupienie za 45 całkiem sensownym rozwiązaniem. I jak na razie wszystkie płyty jakie przeglądałem są o conajmniej 10 PLN tańsze. Może to kwestia mojego zapotrzebowania. Pożyjemy zobaczymy. A teraz na zakupy :)

Moridin
Gość

Nie chciałem o tym pisać, ale płyty, które mnie interesują są zawsze w rejonie 60-80 PLN (Media Markt-Empik). Więc de facto dla mnie jest taniej. Tracę tylko na tym jakość – Apple Lossless vs. AAC 256.

Andrzej Libiszewski
Gość
Andrzej Libiszewski

A płyty które mnie interesują w Empiku nie istnieją. Nie istnieją też na iTunes, o ile wiem. 

Można je znaleźć w ograniczonym zakresie na Amazonie i w jeszcze bardziej ograniczonym w Ovi Music.

ignatzek
Gość

Jestem ciekaw czy Polskie utwory beda dostepne w troche bardziej przystepnych cenach??? Wkoncu z mysla o nas, bo tylko my je bedziemy sluchac. To moze byc dobry pomysl na nasz rynek ze strony 

Paweł Osieka
Gość

Cieszę się, że wszedł iTunes, bo to otwiera kolejny etap sprzedaży mediów w Polsce (ale górnolotnie powiedziane ;). Dzięki temu, w końcu mamy dostęp do jednego z największych sklepów z muzyką na świecie. Ceny? Ceny, wg. mnie, są za wysokie i to nie dlatego, że żyjemy w Polsce, tylko dlatego że w tzw. sklepie za rogiem kupię często taniej płytę. Płytę gdzie muzyka będzie lepszej jakości niż sprzedawana  w większości sklepów w formacie stratnym. Ale takie czasy. Gdy wchodziły CD, płyty winylowe kosztowały 7-10$, CD oferowane było po 15-20$. teraz mp3 są oferowane po 15$. Widać taki znak czasów. :(

Tatsu
Gość

A ja powiem inaczej, większośc płyt jakie szukam w Empik nie ma lub są sporadycznie po 60 PLN w tej sytuacji kupienie za 45 całkiem sensownym rozwiązaniem. I jak na razie wszystkie płyty jakie przeglądałem są o conajmniej 10 PLN tańsze. Może to kwestia mojego zapotrzebowania. Pożyjemy zobaczymy. A teraz na zakupy :)

Robert Andrzejczuk
Gość

Nie wiem co Wy z tymi cenami … ja jakoś nie widzę w empiku płyt po 45 PLN sprawdzałem właśnie  And Justice for all i mi wychodzi dychę taniej niż w empiku, a po za tym, mam już dość trzymania płyt, kurzu i zabawy z tym związanej! Nie mam ochoty podnosić się z dywanu czy kanapy jak mi się płyta nie podoba… tak mam iTunes i wszystko jest o jedno kliknięcie… samochód ? iTunes! pociąg czy rower tak samo. A co do cen to skoro mi się nie podoba połowa płyty, to po co mam za nią płacić ?  Wole kupić tylko to co mi się podoba i zapłacić mniej.

Dominik Łada
Gość

Wszystko zależy od gustów muzycznych – jedni wolą polską muzykę, inni elektroniczną, a jeszcze inni poważną, jazz lub discopolo. Ja mam podobnie do @twitter-28524517:disqus te płyty, które przeglądałem były sporo tańsze niż w Empiku czy Merlinie. Ale jak popatrzyłem na tzw „mejnstrym” to różnice już nie są takie duże i faktycznie pojawia się wtedy pytanie – płyta i książeczka czy wygoda.

Grzegorz Stępień
Gość

@Wojtek zwany Wojtkiem – Krytyka jest wkurzająca, ale jest ona wszechobecna. Wszechobecna. Proszę tego nie łączyć z narodowością. Wszędzie są narzekacze, hejterzy i mocno zakompleksione jednostki różne. Dziękuję.

Kamil Cioch
Gość

Trochę to nie tak, w moim przypadku iTunes Store to świetne rozwiązanie, od chyba 6 lat korzystam z iTunes’a i moja biblioteczka wygląda coraz lepiej, a dziś rano procent utworów z okładkami sięgnął ok.90% (dzięki iTunes store), ale dlaczego nie ovi gdzie płyty są tańsze o ok 10 zł, bo pojedyńczy utwór to różnica zaledwie złotówki którą z przyjemnością jestem gotów poświęcić. Z racji cen nie będę kupować całych albumów przez its (chyba, że będzie taniej o ponad 10 zł) ponieważ za podobną cenę lub nawet niższą kupię pudełeczko z płytą i postawię sobie na półeczce, zaimportuję do itunes i dodam okładkę, a wszystko to w formacie lepszym niż 256 albo bezstratnym. Do czego, więc potrzebuję its i dlaczego się tak nim podniecam od wczoraj? Bo kupiłem sobie Maroon 5 – Move like Jagger, nie musząc iść do sklepu po cały singiel/album (nie jest to typ muzyki którą słucham, ale utwór mi się podoba), ściągać pirata, czy korzystać z ovi store – legalność, wygoda, praktyczność – drożej tylko o złotówkę (zależy od kursu;]) od ovi. Do tego ITS jest super, do kupowania pojedynczych utworów ;]

Marek Polak
Gość
Marek Polak

Ceny są jak zawsze dyskusyjne. Należy jednak pamiętać, że Apple ma zobowiązania finansowe wobec artystów, a przy bardzo niestabilnym kursie złotówki trudno byłoby się z nich wywiązać. Podejrzewam, że zagraniczni wykonawcy preferują zapłatę w USD lub EUR niż naszą walutę, niestety.

Pozostaje nam się cieszyć, że ceny nie są we frankach szwajcarskich…

zbyszek
Gość

Zgadzam się e 100%, irytuje mnie jeszcze jedna rzecz w polskich mediach – nie wiem czy „na złość” – ale wszystkie czytane przezemnie recencje podawały w porównaniach tylko płyty droższe w iTunes, nie zadając sobie nawet trudu znalezienia płyt duuużo tańszych w ITMS…ot polska cała

Patryk Fischer
Gość

Czy ktoś się może orientuje czy w momencie kupna np utworu jest on przypisywany do naszego konta w itunes ? Chodzi mi oto że załóżmy kupuje album i następnie mój wysłużony dysk niestety się uszkodził czy w tym momencie mogę pobrać album na nowo za darmo z iTunes?
Swoją drogą wreszcie mamy dostęp do iTunes !!!

Dominik Łada
Gość

Masz „przypisany” do swojego konta w iTunes. Także możesz zawsze odtworzyć.

Patryk Fischer
Gość

Dzięki bardzo!  Jeszcze jedno pytanie mi się nasuwa jest możliwość wybory w jakim formacie chce kupić dany album lub utwór i np odpowiednio więcej za niego zapłacić ?

Dominik Łada
Gość

Takie rzeczy tylko w Erze…

Sylwester Ziewiec
Gość
Sylwester Ziewiec

Nie bardzo. Właściwie dopiero z iOS 5 pojawiła się taka opcja i to tylko w US chyba. Ale to tylko kwestia czasu. Będzie można wszystko ściągać za co się raz zapłaciło.

Moridin
Gość

@facebook-100000742747968:disqus To umożliwi dopiero iCloud tak po prawdzie. Na dzień dzisiejszy jak stracisz to Twój problem.

Anonimowo
Gość
Anonimowo

Jak to zrobić? Kupiłem album Lady Pank na iMacu, ale na nim nie synchronizuję iPhona, więc chciałbym mieć go na MacBooku. Wchodząc przez iTunes (oczywiście zalogowany) przy płycie jest 6,99 Buy, jak to przyciskam, to mnie ostrzega, że karta będzie obciążona i że zacznie pobieranie jak potwierdzę. Nie zaznaczam tego, bo nie chcę płacić dwa razy.
Dziwne trochę, że nie mam nigdzie wglądu w zakupione rzeczy tak jak np. w MacApp Store. Może po prostu nie wiem jak to zrobić?

Moridin
Gość

Podłącz iPhone pod iTunes, kliknij na nim w pasku prawym i wybierz „Transfer purchases.”

Patryk Fischer
Gość

Dzięki bardzo za pomoc.
PS. Pytam bo kiedyś gdzieś czytałem że jest możliwość wyboru jakości przy kupnie w Itunes nie pamiętam jednak czego dotyczyła ta informacja pewnie seriali i filmów a być może coś mi się pomieszało. W każdym bądź razie wydałem już kupę kasy na muzykę w iTunes ;p
Pozdrawiam

Tomek Klęk
Gość
Tomek Klęk

może mi ktoś powiedzieć dlaczego podczas kupowania Albumu w iTunes Music Store wyskakuje mi bład (5002)

Anonimowo
Gość
Anonimowo

Mi także wyskakuje.

ignatzek
Gość

Pare lat temu w iTunes DE wystepowaly te same problemy.
Dopracowali nieco ITunes i juz dawno ich nie widzialem.
Dajmy czas Apple PL. 
Pozdrawiam