Moje przemyślenia nt iOS 5

13/10/2011, 15:34 · · · 47

Na temat iOS 5 pisaliśmy juz wielokrotnie, zarówno na stronie jak i w magazynie. Wczoraj wreszcie oficjalnie, dla wszystkich Apple udostępniło najnowsza wersje swojego mobilnego systemu operacyjnego. Ja w odróżnieniu od Wojtka i Norberta nie instalowałem wersji Beta na swoim sprzęcie. Nie mogłem i nie chciałem sobie pozwolić na ewentualne problemy. Zdecydowałem się dopiero na instalacje wersji GM. W związku z tym jestem „świeży” w temacie. Nie jestem „skażony” betami i wszystkie nowości, są dla mnie faktycznie nowościami. Zatem pobrałem przy okazji najnowszy iTunes 10.5, najnowszy system 10.7.2, zaktualizowałem wszystko i zacząłem zabawę.

Chciałbym się z Wami podzielić tym, co mi się w tym momencie najbardziej podoba.

Zacznę od gestów w iPadzie.

Gesty były znane juz od jakiegoś czasu jako ficzer developerski. Każdy mógł sobie je dodać, ale musiał wpierw zainstalować sobie na komputerze SDK. Teraz mamy gesty jako opcja w systemie. Bez gestów nie wyobrażam sobie już korzystania z iPada. Cztery palce do gory i mamy dostęp do uruchomionych programów. Cztery palce w lewo/prawo i przełączamy się między aplikacjami. Uszczypnięcie ekranu pięcioma palcami przenosi nas do ekranu początkowego.

Szybkość – cały system jest w moim odczuciu zdecydowanie szybszy od poprzednika. Wszystko w moim odczuciu uruchamia się zdecydowanie szybciej. Nie wiem jak to jest w starszych urządzeniach, ale na iPhone 4 i iPad 2 mam takie odczucia. To mi się bardzo podoba.

Integracja z Twitterem jest systemowa. Nie widzę póki co jakie to ma przełożenie na resztę systemu, ale podoba mi się integracja z Safari. Teraz bezpośrednio z menu można np twittnąć adres www. Wygodne.

Nowe mobilne Safari jest genialne. Niby niewiele się zmieniło, ale to co dodano czyni je bardziej użytecznym.

Moim typem jest Reader, który działa dokładnie tak jak ten znany z Safari na komputerze. Dzięki niemu mamy możliwość wygodnego czytania dłuższych tekstów na stronach www.

Nowością są tez karty. Działają jak te w stacjonarnym Safari. Mam mieszane uczucia odnośnie nowych kart – z jednej strony łatwiej się przełączać między kartami, ale z drugiej strony zajmują one miejsce na ekranie. Jedno jest pewne, ze strony szybciej się ładują, lądują się też w tle. Ostatnia wg mnie bardzo wygodna funkcja jest dodanie nieszczęsnej „listy Czytelnia”, która poprzez iCloud synchronizuje się nam ze stacjonarnym Safari.

iMessages – rewolucja w telekomunikacji. Nie pisze tego zaczepnie, ale dlatego ze tak uważam. Przez iMessages zyskujemy my użytkownicy, a tracą operatorzy. Przy ilości iPhonow, iPodow Touch i iPadow na rynku możliwość przesyłania pomiędzy nimi darmowych wiadomości typu MMS (tekst, zdjęcia, filmiki) jest genialne. Jeśli mamy pakiet internetowy bez limitów albo z dużym pakietem danych, to już nic nie musimy więcej płacić. System sam rozpoznaje (nie wiem jak, ale tak jest) czy osoba do której wysyłamy SMS/MMS ma iOS 5 i automatycznie wysyła do niej iMessage przez co omija płatność dla operatora. Przewiduje po weekendzie zdecydowany spadek wysokości moich rachunków telefonicznych.

W iOS od samego początku brakowało sensownego systemu powiadomień. Użytkownicy decydujący się na Jailbreak mieli alternatywę. Pozostali musieli zadowolić się, raczej siermiężnymi wyskakującymi okienkami, które wyglądały jak wyglądały. Sytuacja zmieniła się, gdy okazało się ze Apple zatrudniło programistę, ktory stworzył system powiadomień…dla urządzeń po Jailbreaku. I to był strzał w 10-tkę.

Nowe powiadomienia są super. Wystarczy przesunąć palcem od góry ekranu w dół aby pojawiło się okno z powiadomieniami. Bardzo fajnie to wygląda w iPhonie, gorzej wg mnie w iPadzie.

W iPhonie powiadomienia zajmują cały ekran, w iPadzie tylko jego fragment. W iPhonie poprzez wbudowane w system programy z pogodą i giełdą mamy pod ręką centrum informacji. W iPadzie tego mi bardzo brakuje. Czekam aż firmy trzecie zaczną udostępniać funkcje powiadomień współpracujące z systemem, dzięki którym będę miał chociaż pogodę w iPadzie.

Moją chyba ulubioną aktualizacją w iOS 5 jest aktualizacja aparatu w iPhone. Po pierwsze szybciej mi się uruchamia. Po drugie można wejść do aplikacji aparatu bezpośrednio z zablokowanego ekranu – wystarczy na zablokowanym ekranie dwa razy wcisnąć przycisk Home. Co ciekawe zawartość pamięci naszego iPhona pozostaje niewidoczna dla robiącego w tym trybie zdjęcia – widzi on tylko te zdjęcia które zrobił.

Pełen dostęp do katalogu zdjęć jest dopiero po odblokowaniu telefonu.

Dodano siatkę oraz prostą edycję (crop, redukcję czerwonych oczu i autokorektę barw).

Przycisk pogłaśniania (plus) domyślnie działa jako spust migawki. Wszystkie wspomniane przeze mnie funkcje działają zarówno na iPhonie jak i iPadzie, za wyjątkiem szybkiego dostępu do aparatu w iPadzie.

AirPlay działa bardzo fajnie. Teraz praktycznie wszystko możemy streamować do urządzeń wspierających standard AirPlay. Jeśli mamy AppleTV to jest już pełnia szczęścia. Możemy bezprzewodowo streamować nawet nasz springboard. Możemy wreszcie bez przeszkód grać na telewizorze w ulubione gry (zaczęły pojawiać się wczoraj aktualizacje różnych tytułów aby w pełni wykorzystywać dobrodziejstwa tego standardu). Jednak granie wg mnie jest uciążliwe, bo widać po pierwsze opóźnienie, a po drugie chyba jednak jest gorsza jakość niż po kablu. Gdy mamy uruchomione klonowania via AirPlay górna belka z zegarkiem zmienia kolor na niebieski i pojawia się mała ikonka AirPlay.

iCloud – Apple teraz wszystko na to stawia. Pomysł bardzo dobry. Jeszcze nie testowałem, ale z informacji, które do mnie dochodzą wygląda na to, ze wreszcie applowa chmura działa. Trzymajcie kciuki – zabieram się za uruchomienie tej funkcji.

Na deser pozostaje Newsstand oraz Reminders. W pierwszym mamy nadzieję, że już niedługo zagości iMagazine, drugie to przypomnienia, które mają unikalną cechę przypominania w zależności od miejsca gdzie się znajdujemy.

iOS 5 jest pierwszym systemem, który daje nam możliwość zapomnienia o komputerze. Po raz pierwszy nie musimy mieć komputera do rejestracji nowego iUrzadzenia, po raz pierwszy nie potrzebujemy tez kabla do synchronizacji.

iOS 5 w moim przekonaniu jest zdecydowanie największym krokiem na przód w dotychczasowej historii aktualizacji iOS. Wprowadzone poprawki i udogodnienia bardzo mi pasują. Najważniejsze jednak jest to, że wszystko działa i to bardzo szybko. Polecam aktualizację.



47

Dominik Łada

MacUser od 2001 roku, rowery, fotografia i dobra kuchnia. Redaktor naczelny iMagazine - @dominiklada