iMagazine

Czy Apple zrewolucjonizuje telewizor?

02/12/2011, 17:25 · · · 8

Plotki o pełnoprawny telewizorze od Apple, wraz z przewidywaniami na temat rzekomo nadchodzącego MacBooka Air 15″, prawdopodobnie będą dominowały media w nadchodzących miesiącach. Najnowsze przewidywania Gene’a Munstera w Business Insiderze są następujące:

  • Gene wierzy, że Apple TV stanie się prawdziwym telewizorem, a nie set-top boxem, tak jak obecny model, który jest w zasadzie iPadem czy też iPhonem pod względem architektury, z alternatywną wersją iOS.
  • Powodem rezygnacji z zewnętrznego pudełka na rzecz telewizora jest fakt, że ludzie nienawidzą kabli, podłączania i całego tego babrania się w technolgii.
  • Munster ponadto spodziewa się Apple TV w przynajmniej kilku rozmiarach, aby klienci mogli wybrać model odpowiedni dla ich pomieszczenia czy też kieszeni.
  • Gene spodziewa się, że Apple TV będzie dwa razy droższy od obecnej średniej na rynku. Pomoże to Apple zapewnić integrację ze swoimi usługami oraz zachować wysokie marże.
  • „Magią” telewizora miałaby być bezproblemowa i intuicyjna integracja z wszystkimi urządzeniami firmy z Cupertino. Poza, dołączonym, standardowym pilotem, będzie można nim sterować za pomocą iPhone’a, iPada czy nawet Siri. Będzie można również pobierać gry i różne inne treści na niego, z iTunes Store, App Store i iClouda.
  • Gene ponadto twierdzi, że będzie to pierwszy telewizor, który myśli tak jak my — zamiast przypominać sobie na jakim kanale jest [wstaw nazwę ulubione stacji], wystarczy powiedzieć „HBO”. See what I did there? ;o)
  • Telewizor będzie oczywiście przyjmować zewnętrzne źródła, ze względu na fakt, że Apple ma za mało materiałów video na dzień dzisiejszy.
  • Gene uważa, że sprzedaż Apple TV ruszy przed sezonem świątecznym w 2012 roku.

Jedną z rzeczy, które Apple robi niemalże idealnie, to całkowita integracja wszystkich niezbędnych funkcji, od hardware’u do software’u. Pomimo, że wiele osób nie lubi takiego modelu, nie da się ukryć, że zapewnia to przede wszystkim kontrolę nad interfejsem użytkownika oraz nad doświadczeniami jakie on doznaje. UI może być dopracowane, intuicyjne i proste w użyciu. Nie ma również problemów, które często zdarzają się w produktach, nad którymi pracują oddzielone od siebie grupy lub nawet firmy. Umówmy się, że tego na rynku dzisiaj brakuje. Jak patrzę na pęk kabli za moim Denonem czy mnogość przewodów biegnących pod podłogą, to mam ochotę wychylić się przez okno i wrzasnąć „I’m as mad as hell, and I’m not going to take this anymore! Mam jednak to szczęście, że potrafię ogarnąć tą całą plątaninę i wiem, oraz przede wszystkim rozumiem, do czego one służą. Moja Mama niekoniecznie.

Apple’a odpowiednik, zgodnie z jego teorią, musiałby kosztować blisko 12 tys. PLN.

Drugi punkt Gene’a Munstera nie ma do końca sensu w moim przekonaniu. Całkowicie rozumiem chęć całkowitej integracji, braku zewnętrznych pudełek, kabli i innych rzeczy, ale wątpię, aby ludzie preferowali wydać dwa razy więcej za telewizor zamiast $99 za obecny Apple TV z dwoma kablami. Przyjmijmy, że średnia cena za dobry 50″ telewizor dzisiaj oscyluje w rejonie 6000 PLN. Apple’a odpowiednik, zgodnie z jego teorią, musiałby kosztować blisko 12 tys. PLN. To cena, za którą można dzisiaj kupić telewizor z dobrym kinem domowym, a nawet hi-endowym jak się dobrze poszuka. Ewentualnie odłożyć różnicę na czarną godzinę. Albo MacBooka Air. Jednocześnie absolutnie nie zdziwiłbym się, gdyby Apple zdecydowało się na takie ceny. Obecny rynek leci na marginalnych marżach, a firmy takie jak Loewe czy B&O pokazują, że sprzęt da się sprzedać drogo, pod warunkiem, że ma cechy zachęcające klientów. Apple ma tutaj asa w rękawie w postaci Jony Ive’a, nadwornego projektanta firmy. Nie wątpię, że będę chciał kupić telewizor od Apple’a dla samego designu, a patrząc na obecne trendy, spodziewałbym się sporej dozy szkła i aluminium.

Nie wiem do końca, co Gene ma na myśli, twierdząc, że Apple TV pojawi się w „serii rozmiarów”, ale patrząc na obecną ofertę Apple’a oraz własne przeczucia, spodziewałbym się nie więcej niż trzech modeli. Zdrowy rozsądek podpowiada modele w przedziale 32″ do 50″, ale patrząc na niespodziankę, jaką był iMac 27″, nie zdziwiłbym się gdyby pojawiło się coś znacznie większego — perła w ofercie, że tak powiem.

Muzyczna dominacja Apple’a, pomimo że jest dobra dla użytkowników i przy okazji zaowocowała największym sklepem na świecie, odstrasza wydawców (…)

Wiadomo, że Apple ma spore problemy z przekonaniem właścicieli treści video do przystąpienia do iTunes Store na ich warunkach. Muzyczna dominacja Apple’a, pomimo że jest dobra dla użytkowników i przy okazji zaowocowała największym sklepem na świecie, odstrasza wydawców — boją się utraty kontroli nad swoimi produktami. Dopóki nie przestawią się na nowy model dystrybucji, niezależnie czy to będzie z Applem czy kimkolwiek innym, to obawiam się, że piractwo nie zmniejszy się. Nadal podtrzymuję zdanie, że prosto i wygodnie zawsze wygra z darmowym.

Istnieje jeden problem z obecnym modelem dystrybucji filmów — nie mamy miejsca na ich przetrzymywanie, niezależnie czy kupujemy na płytach czy jako pliki. Śmiem nawet twierdzić, że ta druga metoda nastręcza więcej problemów, ponieważ nie dość, że te dane zajmują ogromną przestrzeń na naszych dyskach, to jeszcze musimy je archiwizować. Zdecydowanie najtańszą i najprostszą metodą byłoby skorzystanie z iCloud lub zwyczajne wypożyczanie pozycji, które nas interesują. Ceny nie są wygórowane … ale materiały są obecnie w 720p. Podejrzewam, że znacząca większość fanów kina domowego posiada dzisiaj telewizory z ekranami 1080p. Filmy w tym formacie zajmują jednak, przy tej samej kompresji, przeciętnie czterokrotnie więcej miejsca lub wymagają czterokrotnie wyższego transferu na naszych łączach internetowych. Fakt, że dobrej jakości materiał 720p wygląda bardzo dobrze, ale puryści będą narzekali. Bez wątpienia. Ja też.

Zdecydowanie najtańszą i najprostszą metodą byłoby skorzystanie z iCloud lub zwyczajne wypożyczanie pozycji, które nas interesują.

Nie wątpię, że poza ogólnikami Gene’a oraz moimi wyobrażeniami, Apple może mieć więcej ukrytych asów w rękawie. Będą starali się zrewolucjonizować ten rynek, na którym co roku pojawia się pierdyliard kolejnych modeli różniących się od siebie pojedynczymi funkcjami. Czy starczy im pomysłów? Czy ich koncepcja spotka się z uznaniem? Czy zdobędą potrzebne kontrakty z wydawcami? Wreszcie, czy filmy będą się pojawiały szybciej po premierze kinowej niż dzisiaj? Mam nadzieję, że odpowiedzi uzyskamy już za niecały rok … Mam też nadzieję, że Apple’a nie zainteresuje 3D.


Wojtek Pietrusiewicz

Wydawca, fotograf, podróżnik, podcaster – niekoniecznie w tej kolejności. Lubię espresso, mechaniczne zegarki, mechaniczne klawiatury i zwinne samochody.