Odświeżamy Maka cz. 2

31/12/2011, 09:00 · · · 7

W poprzedniej części staraliśmy się przyspieszyć Maka robiąc porządki na biurku, wśród aplikacji uruchamiających się w trakcie logowania systemu, czy w końcu usuwaliśmy niepotrzebne rzeczy z dysku.

Dziś zajmiemy się obserwacją Monitora Aktywności, zwrócimy uwagę na inne aplikacje pomocne w przyspieszeniu naszego komputera, a kiedy i to zawiedzie, użyjemy środków ostatecznych. Przejdźmy zatem do pierwszego elementu.

Monitor Aktywności

Czasami nie wiemy, czemu nasz Mak raptownie zwolnił, co „zawala” naszą pamięć. W takich momentach przydaje się narzędzie, które domyślnie zainstalowane jest w naszym systemie – Monitor Aktywności (możemy je znaleźć w katalogu /Applications/Utilities). Pokazuje ono każdy proces i każdą aplikację, która jest aktualnie uruchomiona, jak również jej użycie procesora, pamięci rzeczywistej i wirtualnej. Dzięki temu bardzo szybko możemy wyśledzić, która aplikacja nam „bruździ” i spowalnia komputer. Idąc tym tropem, możemy albo ograniczyć korzystanie z danej aplikacji albo przed jej uruchomieniem zamknąć inne, aby zwolnić pamięć.

Nie zawsze jednak sam Monitor Aktywności wystarczy.

Narzędzia czyszczące

Przy okazji porządków dysku wspomniałem o dwóch aplikacjach MonolingualCleanMyMac. Warto również zwrócić uwagę na inne narzędzia.

Jednym z nich jest DaisyDisk (obecnie w promocji za 9,95$), które w bardzo łatwy (i zarazem ładny) sposób pozwoli nam odnaleźć duże pliki. Mi ostatnio udało się zwolnić ponad 60GB danych (plików, których doszedłem do wniosku, nie będę używać).

Inną aplikacją jest darmowy Onyx, który posiada możliwość wyczyszczenia Cache’u w systemie, w przeglądarkach internetowych, jak i usunięcia historii w tych ostatnich. Wykonując regularnie takie porządki powinniśmy cieszyć się spokojem długi czas.

Co jednak zrobić, gdy zarówno ta jak i wcześniejsze metody na niewiele się zdadzą? Zostanie nam jeszcze jedno wyjście…

Upgrade Hardware’u

Ta metoda będzie możliwa do zastosowania pod warunkiem, że mamy co wymienić. A chodzi głównie o dwa komponenty mające wpływ na prędkość działania naszych maszyn.

Pierwszym z nich jest pamięć RAM. Jeśli np. dysponujecie tylko 2GB RAMu warto zainwestować w podwojenie tej ilości, szczególnie jeśli korzystacie z aplikacji „pamięciożernych”, jaką jest chociażby Photoshop. Jeśli i 4GB będą niewystarczalne zawsze możemy zwiększyć tę ilość aż do maksimum. Warto więc zawczasu sprawdzić ile nasz Mak tej pamięci obsłuży.

Drugim komponentem, który potrafi wręcz tchnąć nowe życie szczególnie w starsze Maki jest dysk SSD. Niestety, rozwiązanie to nie należy do najtańszych, a jednak i tak potrafi być bardziej opłacalne niż wysupłanie pieniędzy na nową maszynę. Posiadając taki dysk w niedużej pojemności dobrze jest trzymać na nim system i aplikacje, natomiast pliki prywatne przechowywać dalej na starym dysku.

 

I to już wszystko, co ja chciałem Wam przekazać w sprawie odświeżenia Waszych Maków. Jeśli znacie jeszcze inne metody, zachęcam Was do podzielenia się nimi w komentarzach.



7

Maciej Skrzypczak

Użytkownik sprzętu z nadgryzionym jabłkiem, grafik komputerowy, Redaktor iMagazine.pl.