Mastodon

Test i recenzja: Apple Thunderbolt Display & Macbook Air 11″ Core i7 1.8GHz

23
Dodane: 13 lat temu

Najszybszy Air w parze ze szkłem, aluminium i stacją dokującą w jednym!

Apple Thunderbolt Display kazał długo nam na siebie czekać. W sprzedaży pojawił się dopiero dwa miesiące po jego oficjalnej prezentacji. Następca Apple 27” LED Cinema Display niby niewiele wprowadza poza portem Thunderbolt, a jednak te zmiany mają szczególne znacznie. Przede wszystkim dla użytkowników najnowszych MacBooków wyposażonych w ten nowoczesny port.

Porty, porty i jeszcze razy porty

ATD to nie tylko pierwszy na świecie monitor wyposażony w port Thunderbolt. To przede wszystkim stacja dokująca dla naszych MacBooków, a już w szczególności dla nowego Aira, który jest okrojony z FireWire, Ethernetu oraz większej ilości USB. Thunderbolt Display dodatkowo zapewnia zasilanie poprzez wbudowany kabel z odpowiednią końcówką dla MacBooków.

Na tylnej ścianie monitora znajdziemy trzy porty USB 2.0 – jeden FireWire 800, gigabitowy Ethernet oraz Thunderbolt. Całości dopełniają wbudowane głośniki, kamera FaceTime HD oraz trzy kable: zasilający, ładujący MacBooki oraz Thunderbolt. Wspomniany port TB (nie mylić z kablem) zapewnia możliwość podłączenia szeregowo kolejnych urządzeń, np. kolejnego ATD lub macierzy dyskowej – do pięciu w sumie.

Stacja dokująca

Na pierwszy rzut oka widać, że jest to monitor przeznaczony przede wszystkim dla użytkowników mobilnych. Wystarczy podłączyć dwa kable (Thunderbolt i zasilający), aby MacBook miał dostęp do głośników, kamery i urządzeń podłączonych do wbudowanych portów ekranu. Zdaje się to być rozwiązanie niemal perfekcyjne – wystarczy podpiąć dwa przewody po powrocie do domu, aby natychmiast mieć Internet po kablu, zewnętrzne dyski czy macierze i kolejny ekran (lub ekrany), na których można pracować znacznie bardziej komfortowo.

Wady

Rozwiązanie Apple’a ma jednak kilka wad. Kabel Thunderbolt podłączany do komputera jest bardzo krótki i dotychczas nie znalazłem możliwości jego przedłużenia. Niecałe dwa metry to zdecydowanie za mało, żeby sięgnąć do dużego Mac Pro stojącego pod typowym biurkiem. Sprawdza się w zasadzie tylko w przypadku MacBooków lub jako drugiego monitora dla iMaka.

Apple słynie z dbałości o detale, ale jeden przegapił – nie ma możliwości odczepienia kabla zasilającego MacBooki jeśli z niego nie korzystamy. Jest na stałe wczepiony w tył monitora i możemy go co najwyżej zwinąć i próbować podczepić pod nogę. Ten fakt mnie dodatkowo utwierdza w przekonaniu, że jest to produkt przede wszystkim dla użytkowników laptopów.

Na koniec zostawiam już tradycyjny zarzut. Chciałbym zobaczyć wariant Apple Thunderbolt Display bez szklanej szyby przed ekranem. Niektórzy zdecydowanie wolą matowe ekrany! To samo zresztą chciałbym zobaczyć we wszystkich innych iMakach i MacBookach.

A sam ekran?

Format 16:9, rozdzielczość 2560 x 1440 pikseli, wyświetlanych w technologii IPS, bardzo dobra jakość oraz piękny design wraz z powyższą funkcjonalnością zdają się być przepisem na sukces. Dla znacznej większości użytkowników będzie to najlepszy monitor, jaki są w stanie kupić. Cena, biorąc pod uwagę funkcjonalność oraz jakość wykonania, jest na akceptowalnym poziomie 4.599 zł. Konkurencja w tym segmencie jest znikoma: DELL jest co prawda znacznie tańszy (i ma znikomy procent funkcjonalności propozycji od Apple), ale matowe Eizo, NECi i tym podobne są zdecydowanie skierowane do bardziej profesjonalnych użytkowników.

MacBook Air 11” Core i7 1.8 GHz

Wraz z monitorem w redakcji pojawiła się najdroższa i najmocniejsza wersja Aira z dwurdzeniowym Core i7 taktowanym 1.8 GHz. Nie różni się w zasadzie niczym poza wydajnością w stosunku do modelu Core i5, opisywanego w czerwcowym numerze iMagazine. MacMark, nasz „domowy” benchmark, ujawnił, że w typowych zastosowaniach jedyna poważna różnica występuje podczas importu zdjęć do Lightrooma wraz z generowaniem podglądów 1:1. Ma ponad 30-sekundową przewagę nad tańszym bratem: 204 sekundy zamiast 237. W każdym innym teście różnica była znikoma i w granicach błędu pomiarowego. Pytanie, czy warto dopłacać do i7 pozostawiam każdemu do samodzielnego rozważenia – podpowiem jedynie, że wymagania oprogramowania wzrastają i z czasem bardziej docenimy sprawność szybszego procesora, tym bardziej, że takiego komputera przeważnie nie wymienia się co roku.

Na koniec

Thunderbolt Display w połączeniu z MacBookiem stanowią idealnie dobraną parę. Koniec z topornymi stacjami dokującymi znanych sprzed lat – ten zestaw jest nie tylko piękny, ale również bardzo funkcjonalny.

Nazwa: Apple Thunderbolt Display
Ekran: 27”, 2560×1440 px, 16:9, IPS, glossy
Porty: 3x USB 2.0, 1x FireWire 800, 1x Gigabit Ethernet, 1x Thunderbolt umożliwiający podłączenie do 5-ciu urządzeń
Multimedia: kamera FaceTime HD i wbudowane głośniki stereo
Ocena: 4/6 (dla właścicieli MacBooków z portem Thunderbolt: 5/6)
Pierwszy minus jest za krótki kabel Thunderbolt w przypadku komputerów stacjonarnych, a drugi za brak wersji z matowym ekranem.

Nazwa: Apple MacBook Air
CPU: Intel Core i7 1.8 GHz dual-core
Ekran: 11.6”, 1366×768 px, LED, glossy bez szkła
Pamięć: 4GB
SSD: 256GB
Porty: 1x USB 2.0, 1x MagSafe, 1x Thunderbolt
Czas pracy na baterii: do 5-ciu godzin
MacMark: 129

Wojtek Pietrusiewicz

Wydawca, fotograf, podróżnik, podcaster – niekoniecznie w tej kolejności. Lubię espresso, mechaniczne zegarki, mechaniczne klawiatury i zwinne samochody.

Zapraszamy do dalszej dyskusji na Mastodonie lub Twitterze .

Komentarze: 23

W pełni zgadzam się z ostatnim zdanie z podsumowania MBA i z tego powodu właśnie i7 wybrałem, jestem przekonany że dzięki tym kilkunastu procentom różnicy dłużej będę w stanie go wykorzystywać.

BTW co to za moda stawiania desktopa pod biurkiem? Powinien stać na biurku nawet z racji tego, że mniej będzie wciągał kurzu. Pod biurkiem taki Mac Pro działą jak odkurzacz, wciąga wszystko z podłogi. Rzadko w jakim domu/mieszkaniu jest centralny system filtracji powietrza, niektórzy to mają, ale zazwyczaj tylko zamożni ludzie. Poza tym Mac Pro to ładna konstrukcja która powinna stać na górze a nie na dole ;). Brak miejsca na biurku? zmień biurko! ;)

Niektórzy mają szklane biurka. Inni mają mało miejsca. Jeszcze inni szanują estetykę i nie chcą 30kg kloców obok głowy, które zasłaniają pół pokoju. A jeszcze inni nie stawiają na biurku ze względu na BHP.

Think about it.

Mac Pro to estetyka, w każdym razie dla mnie. Waga tu nie ma znaczenia w sumie, wielkość ma, ale skupiając się tylko na Mac Pro to raczej jest obiektem do patrzenia niż straszydłem. 
Raczej miałem na myśli dom, więc tutaj żadne BHP nie obowiązuje. 
Co do szklanych biurek, hmmm prawdopodobnie jest ich mało u ludzi, po dwa nawet jakby stał Mac Pro na szklanym biurku to gdzieś po lewej lub prawej stronie i pod spodem szklanego blatu są nóżki, więc siła powierzchniowa nacisku w danym miejscu nic nie zrobi dla takiej konstrukcji(czyt. Mac Pro jest za lekki ~18,1kg). Co innego jakby stał Mac Pro na środku blatu, wtedy być może nastąpiłoby zmęczenie materiałowe i blat by pękł, ale nikt nie stawia na środku Maca Pro tylko monitor.

a co myślicie o tym, że trzymanie kompa obok głowy może być niebezpieczne dla zdrowia szczególnie głowy? (i nie mam tu na myśli chorób psychicznych ;), przecież komp to niezły smok energetyczny pod obciążeniem szczególnie i pole magnetyczne może być duże, ludzie się boją komórek a co dopiero mowa o kompie przy głowie, chciałbym poznać Wasze zdanie na ten temat, dzięki

Bardziej szkodzi wifi 2,4GHz niż jakieś pole z kompa IMHO. Pole magnetycznie Ziemi też szkodzi, a jednak nikt tym się nie przejmuje, po prostu jest. Myśle, że o ile jest jakieś promieniowanie magentyczne z komputera to na tyle małe, że nie ma negatywnego oddziaływania na organizm ludzki.

ps. jak ktoś ma możliwość mieć 5GHz to lepiej to mieć. 2.4ghz bardziej szkodliwe niż 5GHz jakby ktoś nie wiedział. Moc wypromieniowania z 5GHz jest większe niż z 2.4GHz, dozwolone 1000mW dla 5GHz, ale mniej szkodliwe niż 2.4GHz.

Z czym? Ma TB? Przenosi kamerę i audio po jednym kablu? Ma zasilanie dla Macbooka? Więc ma mniejszą funkcjonalność dla Appleuserów.

To że matryca jest taka sama nie oznacza, że elektronika nią sterująca jest taka sama.