iMagazine

iOmega Mac Companion – dysk skrojony dla Maka

01/03/2012, 17:25 · · 2

Firma iOmega w swojej ofercie dość mocno zwraca uwagę na użytkowników sprzętu Apple. Widać to po linii produktów przygotowywanych specjalnie dla nich zarówno pod kątem wyglądu jak również gotowości do pracy natychmiast po wyjęciu z pudełka (domyślny format danych to Mac OS Extended Journaled). iOmega Mac Companion jest jednym z przedstawicieli tego trendu, zatem pozwoliliśmy sobie na bliższe przyjrzenie się tej konstrukcji.

Dysk już na pierwszy rzut oka kojarzy się z produktami firmy Apple. Aluminiowa konstrukcja połączona z czarnym plastikiem doskonale komponuje się na biurku zarówno z iMakiem i jest bardzo zbieżna do wyglądu Maka mini. Urządzenie wyposażono w bogaty zestaw portów (2x FireWire 400/800, 3x USB 2.0 w tym jedno do ładowania iPad’a). Niestety nie uraczymy tu złącza Thunderbolt.

Dysk jest dość cichy i schowany za komputer nie powinien irytować wytwarzanymi wibracjami dysku. Gumowa podstawa zapewnia stabilność i izoluje przenoszenie drgań. Na przednim panelu  znajdziemy cztery diody monitorujące stan wolnej przestrzeni dysku. Z czasem gdy zmniejsza się pojemność lampki odpowiednią gasną. Dziwi jednak fakt, że ta przydatna funkcja działa tylko wtedy, gdy na dysku zainstalujemy odpowiednie oprogramowanie (Mac Companion Capacity Gauge Utility). Dla osób ceniących sobie gospodarowanie zasobami pamięci komputera nie jest to dobra informacja. Do zawiłych rozwiązań należy również możliwość ładowania iPad’a przez jedno złącze (znajdujące się na bocznej ścianie dysku). Może ono ładować tablet jedynie, gdy dysk podpięty jest do komputera przy pomocy kabla FireWire. Wówczas jednak, iTunes nie widzi urządzeń wpiętych do dysku i nie można szybko zsynchronizować większej ilości danych (wymagane podłączenie dysku do portu USB komputera). Stajemy zatem przed dylematem: możliwość synchronizacji urządzeń iOS po kablu czy funkcja ładowania iPad’a. Mac Companion jest szybkim dyskiem. Bez problemu osiągał prędkość transferu 40MB/sekundę. To bez wątpienia jego duży atut. Współpracuje też bez problemu z Time Machine.

iOmega Mac Companion to dobry produkt, chociaż przy swojej cenie można by oczekiwać więcej od dysku zewnętrznego. Koszt około 1600 złotych powinien bardziej przełożyć się na jakość, a takie niedociągnięcia jak ładowanie iPad’a nie powinny mieć miejsca. Smuci też brak nowego złącza Thunderbolt. Zaopatrując się jednak w ten sprzęt otrzymamy produkt o dobrej jakości wykonania, wysokich parametrach prędkości zapisu oraz dużej pojemności (2TB).

Ocena : 4/6

Plusy:

  • duża pojemność 2TB (jest wersja z 3TB)
  • Applowy wygląd
  • duża ilość złącz

Minusy:

  • ładuje iPad’a po podłączeniu dysku po złączu FireWire
  • Cena
  • wymagane dodatkowe oprogramowanie do monitorowania stanu pojemności dysku
  • brak Thunderbolt

Producent: iOmega

Cena: 334,90 Euro

Witryna: http://bit.ly/A3d6T4


Dodaj komentarz

Pawciu napisał(a):

Jak na ironię dysk pod Maca wyposażyli w tanie i szybkie złącze USB 3.0 :) Mogli dać jeszcze E-Sata które nam makowcom nie jest dane. Mamy za to alternatywę powolnego FW800 i pieruńsko drogiego Thunderbolta.

Mac Companion jest szybkim dyskiem. Bez problemu osiągał prędkość transferu 40MB/sekundę. To bez wątpienia jego duży atut.

Może 6-8 lat temu to rzeczywiście mógł być atut, ale mamy rok 2012, konkurencja już lata temu miała dużo szybsze interfejsy.

Filthy_Criminal napisał(a):

poza wyglądem wizualnym to żadna rewelacja, w sumie to chyba wolał bym WD MyBook Studio 2TB bez zbędnego kombinatorstwa w kablach.