Nowy iPad – i tak go kupię

09/03/2012, 11:16 · · · 24

Dobra, Wojtek mnie zmusił. Powiedział, że każdy z nas ma inne zdanie na temat różnych rzeczy, w tym przede wszystkim gadżetów i muszę coś od siebie napisać na temat nowego iPada.

Zmusiłem się do refleksji. Specjalnie nie czytałem wczoraj RSSów, newsów, opinii innych dziennikarzy i blogerów na temat nowości Apple. Po części było to spowodowane tym, że kończymy prace nad marcowym numerem iMagazine, ale po części też tym, że chciałem przespać się ze swoimi myślami na temat tego co zobaczyłem.

A co zobaczyłem?

Nowy iPad wygląda jak stary. Ale nowy iPad jest zupełnie nowy.

Odszczekuję to, co przez dłuższy czas mówiłem w „Nadgryzionych”, że nie będzie ekranu Retina. Jest, w prawdzie nie jest to prawdziwa Retina wg definicji jaką przy okazji premiery iPhone 4 Steve Jobs podawał, ale jest ekran w masakrycznie niesamowity, z gigantyczną rozdzielczością.

Nowy iPad ma nowy procesor, który podobno jest „ileśtam” razy szybszy od konkurencji i poprzednich modeli. Ma też więcej RAMu. Ile więcej? Nie wiadomo. Ale czy to jest takie ważne? Ważne, że ma działać zauważalnie szybciej, przy jednoczesnym zachowaniu czasu pracy na baterii. Chyba o to wszystkim chodzi?

Żałuję bardzo, że nie ma wersji 128GB – tego mi brakuje. Nie rozumiem zupełnie po co wstawili aparat z taką matrycą (człowiek robiący zdjęcia tabletem wygląda jak idiota). Dziwi mnie brak Siri. Cieszę się z hotspota. LTE? A co to jest LTE?

Z tego co zobaczyłem na prezentacji, jak on działa, ostrość czcionek w iBooks, jakie są nowe programy i możliwości po aktualizacji starego softu, wiem jedno. Chcę i muszę go mieć. Całe szczęście moja żona, która niedawno przekonała się do iPada i wyraziła zainteresowanie „przejęciem” mojego „starego” iPada 2, jednocześnie dając przyzwolenie na zakup nowego (pantofel mode off). Martwi mnie stwierdzenie syna, który powiedział, że teraz już tylko on nie będzie miał iPada…ale co się odwlecze to nie uciecze.

Znów Apple utarło nosa konkurencji. Znów będziemy mieli z kilku-kilkunasto miesięcznym opóźnieniem wysyp „nowychiPad-killerów”, które i tak nie będą mu dorównywać.

Na koniec. Dlaczego nowy iPad nazywa się po prostu iPad, a nie „3”, „HD” czy jeszcze inaczej? W prawdzie Phill Schiller po środowej prezentacji jednemu z dziennikarzy powiedział, że nowy iPad tak się nazywa, bo Apple jest nieprzewidywalne, ale ja uważam coś innego. Po co Apple ma nazywać swój tablet inaczej niż po prostu iPad? Przecież rynek tabletów, to jest rynek…iPada. Niedawno czytałem gdzieś, że żaden z producentów tabletów nie jest w stanie przekroczyć samodzielnie 5% rynku. iPad to jest tablet. Tablet to jest iPad. Koniec i kropka. Już coraz więcej ludzi w kontekście tabletu używa określenia „iPad”, tak jak na buty sportowe mówimy potocznie „adidasy”.

Zatem, po co kombinować?



24

Dominik Łada

MacUser od 2001 roku, rowery, fotografia i dobra kuchnia. Redaktor naczelny iMagazine - @dominiklada