iMagazine

Jak być zadowolonym z zakupu w App Store

19/03/2012, 14:56 · · · 6

W App Store znajduje się setki tysięcy aplikacji. I choć przechodzą one proces zatwierdzania przez Apple, to jednak od czasu do czasu, a ostatnio chyba coraz częściej, udaje się ”prześliznąć” bublom. Przykładem niech będzie chociażby ostatnia afera z ”fejkową” aplikacją Pokemon. Z drugiej strony niektóre aplikacje kosztują więcej niż 0,79€, a chcielibyśmy na pewno się ustrzec przed wydaniem niepotrzebnie pieniędzy.Jak zatem możemy dokonać satysfakcjonującego zakupu?

1. Czytaj opis aplikacji

Na pierwsze oznaki ”bublowatości” aplikacji może wskazywać jej opis, a przede wszystkim jej jakość. Czy znajduje się w nim tylko kilka zdań? Czy jest napisany niechlujnie? A może jest obszerny, ale wygląda, jakby był pisany ”chińskim” angielskim?

Opis aplikacji jest jej reklamą. Jeśli został sporządzony niedbale, to pokazuje tylko lekceważąco stosunek twórcy do potencjalnych użytkowników, więc w tym momencie powinna się Nam zapalić ostrzegawczy lampka, gdyż dana aplikacja może niespełnić naszych oczekiwań. Dobra aplikacja, wydana przez poważną firmę powinna zawierać rzetelne informacje o dostępnych funkcjach.

Oczywiście zdecydowana większość opisów aplikacji sporządzona jest w języku angielskim, dlatego może to stanowić problem dla osób, które tym językiem nie władają. Oczywiście można posiłkować się Google Translate, ale nie sprawdzimy w ten sposób, czy składnia opisu jest napisana dobrze lub czy twórca również nie posługiwał się tym popularnym tłumaczem do tworzenia swojego opisu. Na szczęście opis nie jest jedynym czynnikiem decydującym o jakości aplikacji i jej zakupie.

2. Zwróć uwagę na komentarze

Opinia innych. To coś, co mocno wpływa na naszą ocenę. Dlatego przed zakupem aplikacji warto przyjrzeć się komentarzom umieszczonym pod jej opisem. Oczywiście mogą się wśród nich znaleźć fałszywe ”zachwyty” mające nakłonić do zakupu. Ale warto nie poprzestawać na przejrzeniu pierwszej strony komentarzy tylko zajrzeć na dalsze strony. Jeśli dana aplikacja jest oszustwem, na pewno znajdzie się niejeden komentarz na to dosadnie wskazujący. Pamiętajcie, opis ”Świetna aplikacja” to żaden opis.

Ze względu na to, że posiadaczy iUrządzeń w Polsce jest zdecydowanie mniej niż w USA, logiczne jest, że ”naszych” komentarzy również będzie mniej dla danej aplikacji, a nawet będzie ich brak. Polecam wtedy przełączyć się na chwilę na amerykański App Store i przejrzeć tamtejsze opinie o danej aplikacji.

3. Przeszukaj App Store

Tak jak wspomniałem na wstępie, czasem uda się jakiemuś ”bublowi” przedostać przez proces zatwierdzania aplikacji, a trzeba powiedzieć, że takie oszukane aplikacje nie wskazują na to przy pierwszym spojrzeniu. Mało tego, część z nich podszywa się pod znane tytuły, nie różniąc się na przykład ikonką, a jedynie przestawieniem literek. Warto również zwracać uwagę na zrzuty ekranu znajdujące się w opisie każdej aplikacji.

Z drugiej strony, gdy jesteśmy pewni co do danej appki, ale kosztuje ona dosyć sporo, warto rozejrzeć się za tańszymi odpowiednikami, a może nawet darmowymi, które nie muszą wcale odbiegać funkcjonalnością i jakością od tych droższych (jak np. Instapaper vs. Readability).

A może czasem warto się tymczasowo wstrzymać z zakupem aplikacji, pobrać darmowy Appshopper i dodać interesującą nas appkę do listy życzeń, dzięki czemu będziemy mogli być powiadamiani m.in. o promocjach cenowych.

4. Zwracaj uwagę na doświadczenie dewelopera

Kolejnym czynnikiem, na który warto zwrócić uwagę przy zakupie appki to doświadczenie dewelopera. Co to oznacza? Patrzymy po prostu, czy oprócz interesującej nas aplikacji twórcy mają w swoim dorobku również inne. Czy o nich także są pozytywne opinie? Pseudodeweloperzy bazują często na tym, że wypuszczą jedną appkę w niskiej cenie (najczęściej za 0.79€), uzbierają kasę na wprowadzonych w błąd ludziach, a gdy ich konto deweloperskie zostanie zbanowane, to za zdobyte w ten sposób środki zakładają nowe konto i zabawa zaczyna się od nowa.

Trzeba jednak jeszcze zwrócić uwagę, czy danych aplikacji nie jest za dużo (kilkadziesiąt albo i więcej). Dobre aplikacje wymagają poświęcenia im czasu, by je dopracować. Liczy się jakość a nie ilość.

Oczywiście, podana zasada nie musi być decydująca. Możemy trafić akurat na debiutanta, który stworzył swoją pierwszą aplikację, a która okaże się strzałem w dziesiątkę, jeśli chodzi o nasze wymogi i upodobania.

5. Ile czasu minęło od ostatniej aktualizacji?

Nie ma aplikacji doskonałych. Dlatego każdy szanujący siebie i innych deweloper będzie wydawał aktualizacje mające na celu wyeliminowanie błędów i usprawnianie aplikacji.

„Śmieciowate” appki raczej nie będą uaktualniane wcale, co powinno zwrócić naszą uwagę.

I również w przypadku aktualizacji może się nam przydać aplikacja, o której wspomniałem wcześniej – AppShopper, w której przejrzyście są pokazane kolejne aktualizacje danej appki.

6. Kto kryje się pod nazwą firmy?

Wiele o jakości i „pewności” danej aplikacji może powiedzieć „zaplecze”. Chodzi oczywiście o stronę wsparcia dewelopera, do której powinien odsyłać odpowiedni link w iTunes. Jeśli zostaniemy przekierowani na stronę bez żadnych informacji lub, o zgrozo, przeglądarka nie odnajdzie danego serwisu, będziemy od razu wiedzieli, że zakup danej aplikacji może nie być trafnym pomysłem.

Wzorcowa strona twórców appki powinna umożliwiać kontakt przez specjalny formularz, a dodatkowo oferować pomoc poprzez media społecznościowe, jak Twitter, Facebook czy Google+ (na pochwałę zasługuje zdecydowanie support 1Password, który nawet stara się porozumieć z użytkownikami w ich własnym języku :) ).

7. Pytanie do przyjaciela

Ostatnią i chyba jedną z najczęściej używanych metod do zakupienia pewnej aplikacji jest opinia naszych znajomych. Dlatego nie wstydźmy się pytać na Twitterze, Facebooku, Google+, czy gdzie tam jeszcze macie znajomych. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że ktoś miał już do czynienia z daną aplikacją albo doradzi zakup innej, lepszej.

Mam nadzieję, że dzięki zastosowaniu się do tych wskazówek będziecie mogli znaleźć taką aplikację, która Was usatysfakcjonuje. No i zmniejszy się ryzyko, że zakupicie „bubla”.

A może macie jeszcze jakieś porady, które pozwolą jeszcze łatwiej wybrać dobre aplikacje? Na pewno przyda się to szczególnie nowym użytkownikom, dlatego zapraszam do komentowania.

Źródło: TUAW


Maciej Skrzypczak

Użytkownik sprzętu z nadgryzionym jabłkiem, grafik komputerowy, nałogowy gracz ARK: Survival Evolved. Redaktor iMagazine.pl.


Dodaj komentarz

Robert Tumanowicz napisał(a):

zawsze można zwrócić się z ostatnim raportem do appla z opcja „nie chciałem tego zakupić” i zwracają kaskę na kredytówkę z której płaciliśmy. Zawsze!

Michał Linow napisał(a):

dobrze wiedziec. Bo ja kupilem aplikacje polecana i opisywana na 4 portalach ktore czytuje, zachwalana w komentarzach nad ktora sie zastanawialem troche… i co i D pa… aplikacja sie wysypuje…. 

Dominik Łada napisał(a):

To, że Ci się wysypuje to akurat może być problem po Twojej stronie nie developera. Tak mamy niestety z naszą aplikacją…u nas wszystko działa i u wielu osób też, ale sporo osób zgłasza problemy.

Michał Linow napisał(a):

Moze jakis pomysl jak temu zaradzic?

Dominik Łada napisał(a):

Ponowny restart aplikacji, ponowna instalacja, potem reboot iPada. Ewentualnie na koniec możesz odtworzyć oprogramowanie iPada w iTunes

Michał Linow napisał(a):

nic nie pomoglo dalej to samo. jeszcze przy samym gmailu jako tako ale przy yahoo i firmomym mailu dodatkowo jest masakra… no nic trudno