iMagazine

Jak zepsuć AirPort Utility

21/03/2012, 11:16 · · · 6

Apple wydało nową wersję AirPort Utility, oznaczoną numerkiem 6.0. Największą zmianą jest całkowicie nowy interfejs użytkownika, który kojarzy mi się tylko i wyłącznie z iOS. Przypominam, że AirPort Utility działa pod OS X …

31 stycznia 2012 roku, Apple wydało kolejną wersję APU, której interfejs jest żywcem wzięty z ich mobilnego iOS.

AirPort Utility (APU) nigdy nie był specjalnie wygodnym narzędziem. Najbardziej zaawansowane funkcje były niestety niepraktyczne, a podstawowa funkcjonalność okaleczona. W tradycyjnym routerze, którym zarządza się poprzez WWW, interfejs użytkownika jest przeważnie tragiczny, ale można bez problemu zarezerwować adres IP dla połączonego urządzenia. APU niestety nie ma połączonej listy wpiętych w router klientów z tabelą, gdzie się rezerwuje IP – kończy się to koniecznością ręcznego przepisywania MAC adresów do odpowiedniego pola. Co więcej — z listy nie można nawet zaznaczyć MAC adresu i go przekopiować. Zamiast tej oczywistej czynności, trzeba było go ręcznie przepisywać.

31 stycznia 2012 roku, Apple wydało kolejną wersję APU, której interfejs jest żywcem wzięty z ich mobilnego iOS. Nie będę zagłębiał się w Apple’a własny HIG (Human Interface Guidelines), ale definiuje on pewne pojęcia oraz dobre praktyki, przykładowo:

„Every document and application window and panel has, at a minimum:
– A title bar (…)”

To pierwsze z brzegu zdanie, a już własna Książka Adresowa Apple’a, wbudowana przecież w Liona, neguje tę podstawową zasadę. Przypomnę też słowa samego Steve’a Jobsa, który podczas jednego z keynote’ów wspominał, że to, co sprawdza się na iPadzie czy iPhone’ie, niekoniecznie sprawdzi się na Maku. Nie będziemy godzinami trzymali w powietrzu ręki, aby dotykać stojącego przed nami, pionowego ekranu. Nie będziemy też trzymali 27″ iMaka na kolanach, aby ekran był poziomy. Tak samo – to, co dobre w iOS, niekoniecznie sprawdza się pod OS X.

APU 6.0 dostarcza nam być może więcej informacji na czołowym ekranie, w sposób, który jest bardziej przejrzysty i zrozumiały dla początkujących użytkowników, ale jednocześnie cała pozostała funkcjonalność jest albo ograniczona, albo jeszcze trudniej się do niej dostać. Dla przykładu, okno, w którym przetrzymujemy rezerwacje DHCP ma dwie widoczne linijki. Dwie! Jeśli miałbym tylko dziesięć urządzeń, którymi musiałbym na co dzień zarządzać, to trafiłby mnie szlag. A co dopiero w rodzinie, której członkowie mają po kilka telefonów, laptopów, iPadów i innych urządzeń, łączących się z routerem? Co gorsza, Apple usunęło niektóre funkcje, które gościły w starszej wersji. Na próżno teraz szukać ustawienia Multicast Rate, Transmit Power czy WPA group key timeout. Nie można też ustawić powitania przy łączeniu się poprzez DHCP, ani dodać serwera LDAP. Zniknął też cały dział statystyk i logów – jeśli mamy jakiś problem, to niestety nie podeprzemy się informacjami, które poprzednia wersja narzędzia nam dostarczała. Dalej, nie ma teraz możliwości podania serwera SNMP, który byłby odpowiedzialny za monitoring routera, co może mieć szczególne znaczenie w instalacjach korporacyjnych. Nie ma też ekranu do konfiguracji IPv6.

Przypomnę też słowa samego Steve’a Jobsa, który podczas jednego z keynote’ów wspominał, że to, co sprawdza się na iPadzie czy iPhone’ie, niekoniecznie sprawdzi się na Maku.

Najmocniejszym elementem nowego UI jest ekran początkowy, szczególnie jeśli mamy w domu większą ilość AirPortów. Już na pierwszy rzut oka widać, czy i jak są do siebie podłączone. Większość użytkowników zapewne nie zwróci uwagi na braki, ale ich nieobecność jest bardzo niepokojąca. Na szczęście możemy powrócić do starej wersji AirPort Utility, która na stronach Apple nadal widnieje jako możliwa do pobrania.

Apple stara się na siłę niektóre elementy iOSa przenieść na platformę OS X – jest to dla mnie kompletnie niezrozumiałe i boję się, że z czasem, UI też się takie stanie… Będzie coraz bardziej ograniczone, coraz bardziej ubogie w zaawansowane funkcje, co zapewne spodoba się osobom, które dopiero poznają ten system, ale starsi stażem zaczną powoli szukać alternatywy …


Wojtek Pietrusiewicz

Wydawca, fotograf, podróżnik, podcaster – niekoniecznie w tej kolejności. Lubię espresso, mechaniczne zegarki i zwinne samochody. Niedawno rozpocząłem prowadzenie kursów Lightrooma i fotografii na Pikselowe.pl – zapraszam.


6
Dodaj komentarz

avatar
6 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
Mateusz SiniarskiRobert StachnikMariusz OstrowskiJakubBartłomiej Płachecki Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Pawciu
Gość

To wszystko co przytaczasz „Multicast Rate, Transmit Power czy WPA group key timeout” to dla mnie jakieś niepotrzebne i niezrozumiałe zwroty. Całe to narzekanie przypomina mi kolegów androidowców, którzy dużo więcej mogą ustawić, albo pececiarzy którzy narzekają, że w do iMaca nie włążą np. czterech dysków twardych a do ich składaka bez problemu. Gorzej wygląda, dużo bardziej trudniejsze w obsłudze ale ma więcej funkcji.
Tak wszystko funkcjonuje w ściecie PC.

Dla power userów są inne sprzęty nie koniecznie Air Porty.

Przecież produkty Apple’a zawsze cechowały się maksymalną prostotą, ładnym designem kosztem ograniczonych możliwości.

Niestety, albo stety IU dwóch Applowych systemów będzie przenikać aby ujednolicić wygląd niektórych programów co akurat uważam za dobry ruch.

Bartłomiej Płachecki
Gość

Nazwa Wifi świetna :)

Jakub
Gość

Ja wróciłem do starego softu, ten nowy to na Iphone sie nadaje. Nowy soft cholernie ogranicza moj AP Extreme, z którego jestem bardzo zadowolony. Gdybym dziś chciał to kupić i zobaczyłbym ten soft to bym się uśmiał, taka droga zabawka z głównianym oprogramowaniem. Katastrofa i tyle. Na szczęście można używać wersji 5.6. 

Mariusz Ostrowski
Gość

@Pawciu – to co dla Ciebie jest niepotrzebne i niezrozumiałe dla innych jest niezbędne szczególnie jeżeli w poprzedniej wersji było dostępne i użytkownik z tego korzystał. Co innego gdyby takie oprogramowanie było dostępne od razu z urządzeniem, nie ma problemu, jest od tego specyfikacja czy support, przed zakupem mogę się upewnić czy dana funkcjonalność jest dostępna. Potrzebuję zmienić czas działania klucza – nie ma takiej opcji, dziękuję, nie kupuję, ale skoro takie coś było dostępne i teraz zostało to usunięte no to jest średnio ciekawa praktyka. Wystarczyło by żeby Apple dodało jakiś „tryb zaawansowany” w ustawieniach, który odblokował by część opcji i po kłopocie.

Robert Stachnik
Gość

dobra kto mi powie gdzie jest moja sieć goście z  innym hasłem dla zaproszonych gości ? miałem np.sieć robert 2,4 GHz i robert 5 GHz z tym samym hasłem dla mnie i sieć goście robert  z innym hasłem i to znikneło  ale gdzie czy wykasowali to ?

Mateusz Siniarski
Gość

Airport Express z nowym softem tez nie wspiera profili :/ Mac OS X sie robi do dupy :(