Chrome dla iOS – recenzja

29/06/2012, 11:38 · · · 8

Google wczoraj zaprezentował Chrome dla iOS – mobilną wersję swojej przeglądarki. Aplikacja jest uniwersalny i darmowa, ale jest niczym więcej niż mobilnym Safari w nowej skórce. Ma jednak kilka bardzo interesujących funkcji …

Apple, ze względu na bezpieczeństwo, nie pozwala aplikacjom trzecim na bazowanie na własnych silnikach. Nie pozwala również innym przeglądarkom, z tego samego powodu, na korzystanie z Nitro JavaScript, który jest dostępny w mobilnym Safari. Do niedawna, nawet jeśli zapisaliśmy sobie stronę w mobilnym Safari do SpringBoarda, jako skrót czy też WebApp, to ona, pomimo że korzysta z Safari, nie będzie miała dostępu do silnika Nitro. Zmieniło się to dopiero w iOS 5 wraz z dodatkowymi zabezpieczeniami – kod uruchamiany w pamięci musi być podpisany przez developera i Apple. Chrome bazuje na standardowym UIWebView, który nie ma takich praw. To między innymi też powód, dla którego aplikacja Facebooka dla iOS jest taka powolna – to nic innego jak przeglądarka WWW zapakowana w aplikację. Jak już wspominałem, Facebook powinien w przyszyłym miesiącu wypuścić nową wersję, napisaną od podstaw.

Pomimo, że Chrome dla iOS jest wolniejszy od Safari, ma kilka ciekawych funkcji, które mogą się spodobać fanom tej przeglądarki. Przede wszystkim ma możliwość synchronizowania zakładek pomiędzy naszymi mobilnymi urządzeniami, a wersją desktopową. Taka funkcjonalność pojawi się również we wszystkich wersjach Safari wraz z debiutem iOS 6 i Mountain Liona – Apple nazywa to iCloud Tabs. Drugą rzeczą, która mnie osobiście bardzo przypadła do gustu, jest wyszukiwane głosowe. W pasku adresu wystarczy pacnąć w odpowiednią ikonę, która natychmiast aktywuje mikrofon i czeka na nasz głos. Tak – jest wsparcie dla języka polskiego! Niestety, albo mówię bardzo niewyraźnie, albo Google nie do końca chce zrozumieć co mam na myśli. Spowalniając jednak wypowiadane słowa, wyszukiwarka powinna w 90% sytuacji zrozumieć nasz przekaz. Implementacja Google ma jedną ogromną zaletę nad Siri – jest po prostu znacznie szybsza. Nie trzeba nic trzymać przez 2-3 sekundy. Nie trzeba na nic czekać.

Trzecia funkcja jest prawdopodobnie powodem, dla którego wiele osób raportuje, iż subiektywnie wydaje im się, że Chrome jest szybszy od Safari. Otóż w ustawieniach można włączyć opcję, która nazywa się Preload Webpages / Załaduj strony zawczasu – nie wiem do końca na jakiej zasadzie ona działa, ale wygląda na to, że po przedstawieniu wyników w wyszukiwarce, przedstawione linki są kolejno ładowane w tle, zanim w jakikolwiek klikniemy.

Chrome dla iOS to solidna aplikacja, która niestety nie może skorzystać z pełnej funkcjonalności iOS. Podejrzewam jednak, że wielu użytkowników iOS bardziej sobie ceni właśnie bezpieczeństwo niż użytkownicy innych, mniej bezpiecznych platform. Niestety do dnia dzisiejszego nie jestem w stanie zrozumieć dlaczego Apple nie pozwala na definiowanie domyślnej przeglądarki ani klienta pocztowego. Osobiście nie mam potrzeby zmieniania tego ustawienia, ale wiele osób preferowałby przesiadkę właśnie na Chrome oraz Sparrow jako domyślnych klientów do poczty i WWW. Niestety Chrome dla iOS ma, dla mnie, jedną wadę – nie można włączyć opcji „Do not track”, czyli zabronić Google’owi śledzenia naszych internetowych przyzwyczajeń.

Producent: Google
Nazwa: Chrome
Link: http://morid.in/chromeios
Ocena: 5/6 (-1 punkt za brak „Do not track”)




Wojtek Pietrusiewicz

Wydawca, fotograf, podróżnik, podcaster – niekoniecznie w tej kolejności. Lubię espresso, mechaniczne zegarki, mechaniczne klawiatury i zwinne samochody.