Moje krótkie przemyślenia nt Macbooka Pro z ekranem Retina

10/07/2012, 12:14 · · · 26

Wojtek i Norbert mieli to szczęście, że w zeszłym tygodniu jako jedni z pierwszych…, mogli przez kilka dni przetestować najnowszego Macbooka Pro z ekranem Retina, wypożyczonego nam przez warszawski salon iSpace. Mnie niestety nie było przy tym i bardzo byłem ciekaw jak wygląda i działa ten nowy komputer.

Wczoraj nie wytrzymałem. Po ogarnięciu większości pilnych spraw, które czekały na mnie po powrocie z urlopu, przeszedłem się na Nowy Świat. Na wystawie stoi jako demo dokładnie taka sama sztuka jaką testowali moi szanowni koledzy (czyli podstawowy model).

Pierwsze wrażenie – rany jaki on jest wielki. I kto to mówi? Osoba, którą przez ostatnie 9 lat używała kompów 17-calowych. Ostatnio przesiadłem się, niejako z musu,  na Macbooka Pro 13″ i od razu zmieniło się moje podejście do komputerów. 15″ to jednak jest dla mnie w tej chwili dużo.

Drugie wrażenie – ciężki. Choć waży praktycznie dokładnie tyle samo co Macbook Pro 13″, czyli ok 2kg, to przy większym ekranie i proporcjach komputera inaczej się go trzyma, przez co wydaje się cięższy.

Trzecie wrażenie – przycina. Taka jest prawda. W najwyższej rozdzielczości (2560×1600 pikseli) przewijanie stron w przeglądarce www zwyczajnie nie jest płynne. Mam wrażenie, że jest takie jak, i tu bez hejterstwa, w Androidzie. Pewnie osoba, która nie miała kontaktu z iOS nie zwróci uwagi, że coś jest nie tak, ale osoba pracująca na co dzień ze sprzętem Apple wyczuwa dyskomfort. Takie jest moje wrażenie. Sytuacja się zmienia na „normalną”, gdy przestawimy na zmniejszoną, optymalną rozdzielczość. Wniosek chyba jest taki, że karta graficzna nie wydala. Testowałem to stawiając obok Macbooka Air i otwierając tą samą stronę www w tym samym momencie.

Czwarte wrażenie – jakość ekranu powala. Dokładnie takie samo wrażenie jak przy przesiadce z iPhone 3GS na iPhone 4 lub z iPad 2 na nowego iPada. Ekran jest niesamowity. Kolory bardzo ładne, naturalne, ostrość brzytwy. Śmieszne – standardowe demo Apple zainstalowane na Retinie okazuje się, że ma zdjęcia w za małej rozdzielczości i nie wyświetlają się w iPhoto/Aperture w pełnym ekranie, bo zwyczajnie mają mniej pikseli…

Piąte wrażenie – cena. Bez komentarza. W prawdzie były do tej pory w podobnych cenach 17-tki, ale czy aby na pewno to jest argument na obronę tezy konieczności zakupu tego komputera przez użytkownika takiego jak ja? Obawiam się, że nie. Profesjonaliści oczywiście, warto. Osoby zajmujące się zawodowo fotografią, montażem wideo. Dziennikarze lub zwykli „userzy” raczej nie.

Reasumując, nie jest to komputer dla mnie – uff. Wyleczyłem się ostatnio skutecznie z dużych komputerów po przesiadce na Macbooka Pro 13″. Oczywiście mocno cierpię ze względu na rozdzielczość ekranu, ale tylko wieczorami, gdy jestem w domu, bo w pracy mam Apple Thunderbolt Display 27″ i mam rozdzielczość jak w Retinie;-) W prawdzie na dużo większym ekranie, ale to też jest wg mnie zaleta.

Faktycznie ekran w nowym Macbooku Pro jest niesamowity, ale to jest jedyny wg mnie w tym momencie atut. Spokojnie poczekam na Retinę w mniejszym formacie, najlepiej 13″. Powiem więcej, w tym momencie Air przy większej rozdzielczości niż Macbook Pro 13″ i opcji z dużym SSD oraz 8GB RAM wydaje się optymalnym rozwiązaniem. Rozwiązaniem, nad którym się właśnie zastanawiam.

Kończąc, nie wiem dlaczego, ale przypomniała mi się stara reklama Apple, gdy wprowadzali Powerbooki 12″ i 17″.

26

Dominik Łada

MacUser od 2001 roku, fanatyk sprzętu z nadgryzionym jabłkiem, poza tym ma świra na punkcie fotografii i dobrej kuchni. Współzałożyciel i "rednacz" iMagazine - @dominiklada