Lifehacker – książka, która pomogła mi się zorganizować

19/07/2012, 17:24 · · · 6

Niedawno w moje ręce trafiła książka „Lifehacker. Jak żyć i pracować z głową„. Zbiegło się to z momentem w moim życiu, gdy zwyczajnie przestałem, jak to się mówi, „wszystko ogarniać”. Dużo projektów wokoło spowodowało, że doba skróciła się do przynajmniej 4 godzin… Zacząłem zastanawiać się nad różnymi rozwiązaniami. Zacząłem używać różnych programów podnoszących produktywność. Zacząłem wdrażać GTD. Zapisałem się na korepetycje do Michała Śliwińskiego, twórcy Nozbe.com;-)

Wszystko fajnie, ale ja nie jestem typem człowieka, który aż tak bardzo potrafi się zorganizować. Nie potrafię narzucić sobie takiego „hardcore’owego” reżimu. Trudno.

„Lifehacker…” pojawił się u mnie w odpowiednim momencie. Myślałem, że będzie to kolejna nudna pozycja pokazująca w ciężki sposób jakąś kolejną teorię i sposób na jej wprowadzenie w życie. Zdziwiłem się gdy zobaczyłem spis treści. Okazało się, że znalazłem rozwiązanie dla siebie. W sposób nienachalny, przystępnie napisany (dobrze przetłumaczony i zlokalizowany do naszych, polskich realiów) można stworzyć poradnik, którego nie musimy czytać od deski do deski, po kolei. Możemy wybierać sobie poszczególne fragmenty i wprowadzać je w życie. Rozwiązania są podane w logiczny i prosty sposób, „na tacy”. Możemy się do nich dostosować lub nie – zależy to od nas. Na pewno będą inspirujące. Wiele z porad wydaje się banalnych, ale uwierzcie – najciemniej jest pod latarnią. Dopóki ktoś nam tego nie zwerbalizuje, to nie dostrzegamy problemu.

Każda z porad jest napisana krótko, w żołnierskich słowach. Esencja. W sumie nie ma przecież potrzeby rozwlekać się. Co najważniejsze oczywiście dla nas, macuserów, znajdziemy tutaj rozwiązania, które będziemy mogli zastosować w naszym makowym „workflow” – przydatne tricki systemowe, programy i filozofia.

Jeśli szukacie wyjścia z sytuacji w jakiej znaleźliście się i zauważacie, że problem leży w Waszej produktywności, a nie chcecie od razu rzucać się na głęboką wodę z kompleksowym GTD, to polecam Wam „Lifehackera”. Na pewno usystematyzujecie sobie swoje sprawy i będziecie mieli punkt wyjścia do przedsięwzięcia następnych kroków. Ja czuję, że mi pomogło…przynajmniej trochę…i nie psujcie mi tego wrażenia;-)

Książka dostępna jest m.in. w księgarni internetowej Helion w cenie 39,90PLN.



6

Dominik Łada

MacUser od 2001 roku, rowery, fotografia i dobra kuchnia. Redaktor naczelny iMagazine - @dominiklada