iMagazine

Fibaro System – Home Center 2

15/08/2012, 08:00 · Norbert Cała · · 3

Ten artykuł pochodzi z archiwalnego iMagazine 05/2012

Samodzielnie zainstaluj system automatyki domowej i zostań bohaterem w swoim domu.

Prawdopodobnie znacie żart o tym, czym różni się wymiana klocków hamulcowych wykonana przez kobietę, od wymiany klocków hamulcowych, wykonanych przez mężczyznę? Kobieta jedzie do serwisu, czeka godzinę, pije kawę, płaci 300 zł i wyjeżdża sprawnym samochodem. Mężczyzna musi się wykazać. Jedzie do sklepu i kupuje klocki za 150 zł, następnie do monopolowego po 6-cio pak piwa za 30 zł. Potem już tylko praca w warsztacie. Przy zakładaniu pierwszego klocka uderza się młotkiem w palec, więc musi biec do apteki po środki opatrunkowe za 30 zł. Po dwóch wypitych piwach orientuje się, że klocki są do innego modelu samochodu, musi je więc wymienić. Jako że pił zamawia taksówkę, do sklepu i z powrotem – 50 zł, po drodze kupuje kolejny 6-cio pak – tak na zapas – 30 zł. Cztery godziny później budzi się w garażu z dużym kacem i umawia wizytę w serwisie.

Postanowiłem zabawić się w prawdziwego faceta i samemu zainstalować system, który pomoże mi zamienić mój dom w dom inteligentny i sterowany z poziomu iPhone’a. Czy mi się to uda i będę bohaterem swojego domu, czy może skończę porażony prądem? Czytajcie dalej.

System Fibaro

O inteligentnych domach pisaliśmy już na łamach iMagazine w ubiegłym roku. Opisywałem wtedy dwa różne systemy, które były jednak na tyle skomplikowane, że samodzielna ich instalacja raczej nie wchodziła w grę. W międzyczasie trafiłem na ofertę polskiej firmy Fibaro. Oferuje ona system Home Center 2, który wydał mi się bardzo prosty i możliwy do samodzielnej instalacji. Spotkanie u jednego z warszawskich dystrybutorów – dane kontaktowe na końcu artykułu – jeszcze bardziej utwierdziło mnie w przekonaniu, że jestem w stanie samodzielnie przeprowadzić podstawową instalację. Zaopatrzony więc w jednostkę centralną oraz kilka modułów ściemniaczy i wyłączników udałem się do domu. Cel mojej instalacji był prosty – umożliwić sterowanie całym oświetleniem w domu za pomocą iPhone’a. Cel może nie był zbyt ambitny, ale Fibraro Home Center 2 to system modułowy, który w przyszłości będę mógł w prosty sposób zintegrować z alarmem, sterowaniem temperaturą, roletami, czujnikami dymu czy też podlewaniem ogródka. Możliwości jest bardzo dużo, bo Fibaro jest systemem typu Z-Wave. Z-Wave to międzynarodowy standard automatyki budynku. Na rynku mamy dostępne setki różnych urządzeń w tym standardzie produkowanych przed ponad 250 firm. Wszystkie możemy podpiąć do naszej jednostki centralnej Fibaro i zintegrować z pozostałymi. Dla mnie największą zaletą systemu jest to, że działa on bezprzewodowo, a poszczególne elementy mogą być zasilane bądź to bateryjnie bądź z istniejącej sieci energetycznej. Dodatkowo, system można bez specjalnych anten i wzmacniaczy dowolnie rozbudowywać, bo każde urządzenie jest jednocześnie przekaźnikiem sygnału do urządzeń kolejnych. Te dwie cechy sprowadzają się do tego, że nie musimy kłaść żadnych dodatkowych kabli, pruć ścian, więc nakłady instalacyjne są praktycznie równe zeru, a żona jest w stanie jakoś przełknąć nasze prace.

Jednostka centralna

Osobiście poznałem ludzi stojących za Fibaro i widziałem, że uwielbiają Apple. Jednak byłem naprawdę zdziwiony, gdy zobaczyłem opakowanie, w którym klient dostaje jednostkę centralną Home Center 2. Pudełko bardzo przypomina to, w którym dostawaliśmy Apple TV pierwszej generacji. Taka dbałość o szczegóły to zupełny ewenement na rynku produktów, przeznaczonych bądź co bądź, do instalatorów. Większość potencjalnych klientów tego pudełka nawet nie zobaczy. Więcej osób ma za to szanse zobaczyć samą jednostkę centralną. Ona również wygląda na tyle ładnie, że nie musimy jej chować do jakiś puszek technicznych. Jest wielkości mniej więcej biografii Jobsa i wykonana jest z aluminium. Po wyjęciu jednostki centralnej musimy ją wpiąć do naszej sieci domowej. Niech Was nie zwiedzie widoczna z tyłu antenka. Nie służy ona do łączności Wi-Fi tylko do komunikacji z urządzeniami Z-Wave, a stację musimy wpiąć używając kabla Ethernet. Po takiej minimalistycznej instalacji uzyskujemy dostęp do zarządzania naszą stacją z poziomu interfejsu WWW. Dodajmy bardzo przyjemnego dla oka. Niestety, w przeglądarce Safari, interfejs w niektórych miejscach się lekko rozsypuje. Dostęp z poziomu WWW to będzie nasze podstawowe miejsce, w którym będziemy konfigurowali cały system, dodawali pomieszczenie, uzupełniali go o nowe urządzenia i tworzyli Sceny, czyli zależności między urządzeniami. Dlatego bardzo ważne jest by był on intuicyjny. Fibaro poradziło sobie tu całkiem dobrze, choć nie wystrzegło się pewnych potknięć w ergonomice niektórych ustawień. Najważniejsze jednak jest to, że mamy możliwość wybrania spośród kilku języków naszego polskiego oraz to, że po kilku chwilach spędzonych na zapoznanie się obsługą jesteśmy w stanie tworzyć naprawdę zaawansowane zależności (Sceny) między poszczególnymi elementami systemu. Początkujący instalatorzy docenią zaś na pewno możliwość instalacji wirtualnych elementów systemu, na których będą mogli ćwiczyć swoje umiejętności.

Po skonfigurowaniu systemu do jego kontroli będziemy mogli używać urządzeń mobilnych. Posiadacze iPhone’a lub iPoda touch znajdą w AppStore aplikację Fibaro HC2, dzięki której zamienimy nasze urządzenie w uniwersalnego pilota do naszego domu. Aplikacja jest bardzo starannie wykonana i miła dla oka, niestety jednak nie pozwala na żadną modyfikację istniejącego systemu, za jej pomocą możemy tylko systemem sterować. Niestety producent – przynajmniej na razie – nie przewidział też wersji dla iPada. Szkoda, bo jako pilot do domu, iPad znakomicie daje sobie radę. Na zdecydowany plus należy za to zapisać możliwość zdalnej kontroli domu. Wystarczy, że nasza jednostka centralna będzie zarejestrowana w serwisie dostępu zdalnego, a to wykonuje się bardzo prosto bez konieczności przekierowywania portów na routerze i innych tajemniczych rzeczy.

Instalacja

Z instalacją jednostki centralnej powinien poradzić sobie każdy, kto zna się choć trochę na sieciach komputerowych. Do instalacji poszczególnych elementów systemu, czyli w moim przypadku do instalacji ściemniaczy i włączników oświetlenia, będzie potrzebny już zupełnie inny rodzaj wiedzy. W tym miejscu należy zwrócić uwagę, że każda instalacja urządzeń elektrycznych powinna być dokonywana przez osobę posiadającą odpowiednie uprawnienia. Co więcej, nie ma w tym żadnej przesady. Dlatego jeśli nie macie sami takich uprawnień, to lepiej poproście o pomoc kogoś, kto ma trochę doświadczenia w instalacjach elektrycznych. Bo jak to mówią „elektryka prąd nie tyka”, ale informatyka to już pewnie bardziej. Pomoc elektryka może się przydać, ponieważ instalując system na istniejącej już infrastrukturze musimy ją niestety najpierw poznać. Sposobów na położenie kabli w ścianie i instalacje kontaktów jest niestety całkiem sporo, a elektrycy często nie trzymają się standardów. Do sterowania oświetleniem w moim domu zastosowałem do-puszkowe moduły włączników i ściemniaczy Fibaro, które instaluje się w puszkach pod naszymi standardowymi włącznikami. Sam sposób podłączenia takiego modułu do istniejącej sieci jest zależny właśnie od tego, w jaki sposób mamy ułożoną instalację elektryczną. Jak już poznamy naszą, to wszystko będzie bardzo proste i ograniczy się do przykręcenia kilku kabelków. Po podłączeniu modułu należy go wpiąć w naszą sieć Z-Wave. W tym celu z poziomu interfejsu WWW w naszej jednostce centralnej uruchamiamy funkcję wyszukiwania nowych urządzeń i wciskamy przycisk w module. To wszystko. Od tej pory taki moduł będzie mógł być obsługiwany przez system Fibaro. Największe „schody” z instalacją napotkałem, gdy chciałem schować taki moduł do puszki pod kontaktem. Mimo że moduły Fibaro są najmniejsze na świecie to i tak były za grube, aby wraz z włącznikiem zmieścić się w puszce. Recepta okazała się w miarę prosta – musiałem wymienić część klasycznych włączników na bardziej „fit” wersje. Taki typ instalacji powoduje, że ciągle mamy klasycznie działające przyciski włączników świateł, ale jednocześnie możemy sterować oświetleniem z poziomu naszego iPhone’a.

Mój system

Moja instalacja jest bardzo minimalistyczna, a sterowanie światłem nijak ma się do inteligentnego domu. Jednak każdy może ją wykonać sam, a modułowość instalacji powoduje, że możemy ją rozłożyć w czasie. Na początek musimy kupić jednostkę centralną, a to koszt około 2500 zł, następnie możemy do niej podpinać poszczególne elementy. Koszt jednego włącznika światła, ściemniacza czy też termostatu to około 300 zł. Sami policzcie sobie, ile by Was to kosztowało. Oczywiście zabawa zaczyna się, gdy elementów mamy w systemie dostatecznie dużo, aby projektować dość zaawansowane Sceny. Wtedy scenariusz, jaki możemy przeczytać w ulotce Fibaro staje się bardzo realny.

Godzina 6:00
 – Centrala systemu FIBARO pobiera dane meteorologiczne, za pośrednictwem których dostosowuję szereg kolejno zaplanowanych działań tworząc odpowiednią temperaturę dla Twoich potrzeb i porannych przyzwyczajeń.
Godzina 7:15 – 
Temperatura w Twoim domu jest już odpowiednia. Dom budzi nas włączając pierwsze nuty naszego ulubionego radia, stopniowo podnosząc głośność.
Godzina 7:20 – 
Delikatnie odsuwają się rolety wpuszczając do naszej sypialni naturalne światło. W porze zimowej system włącza oświetlenie do 30% przystosowując stopniowo nasz wzrok.
Godzina 7:25 – 
Oczy mamy otwarte. Dom wyczuwa nasilony ruch w sypialni odpowiednio oświetlając nam drogę do łazienki i kuchni.
Godzina 7:26 – 
Wanna napełnia się nam gorącą wodą, a w kuchni uruchamia się ekspres do kawy. Zostają uruchomione wiadomości w TV, nie ma to jak najnowsze informację ze świata.
Godzina 7:30
 – Rolety i okna delikatnie uchylają się, wpuszczając podmuch świeżego powietrza do naszego domu.
Godzina 7:50 – 
Wracamy do już wywietrzonej sypialni. Na ekranie naszego telewizora System informuję nas o warunkach atmosferycznych panujących na zewnątrz, dzięki czemu odpowiednio dobieramy ubranie. W tle słyszymy naszą ulubioną muzykę.
Godzina 8:00 – 
Pora wyjść do pracy. Dom wyłącza wszystkie urządzenia, uzbraja system alarmowy, opuszcza rolety i zamyka drzwi. Nasz dom jest bezpieczny.

Muszę podkreślić to jeszcze raz. W systemie zaproponowanym przez Fibaro najbardziej podoba mi się możliwość łatwej rozbudowany systemu. Na razie zainstalowałem sterowanie oświetleniem, przed zimą zamierzam wymienić wszystkie termostaty na wersje zgodne z Z-Wave, a na przyszłą wiosnę zainstalować zawór do sterowania podlewaniem ogródka z czujnikiem deszczu. Jak zimą czas i finanse pozwolą to może jeszcze wymienię centralkę alarmu na taką kompatybilną z Z-Wave. Takie klocki Lego dla dużych chłopców – to lubię.

Za pomoc w realizacji artykułu dziękujemy dystrybutorowi Fibaro:

Eko-Park
ul. Biały Kamień 8d/1
02-593 Warszawa
warszawa@fibaro.com
tel: (22) 403 10 01

Ocena: 6/6

3

Norbert Cała

Jedno słowo - Geek. Prowadzący blog http://ipod.info.pl oraz zastępca redaktora naczelnego @imagazinepl.

norbertcala

  • Jacek Kauch

    wszelkie systemy są fajne do czasu aż mają zasilanie. Gdy zabraknie prądu to rolety się nie podniosą, kawa nie zaparzy, piec nie włączy itd. Awaryjne zasilanie? 5kW mniej więcej?…
    Rozważałem na początku budowy, wersja pełnej automatyki to sumarycznie 25-30 tysięcy. + koszty utrzymania systemu, potencjalnych napraw, aktualizacji itd. To już wolę decydować o zaparzeniu kawy, podniesieniu rolet itp. własnoręcznie. A muzykę rano dobiorę wg nastroju danego dnia czego automagiczny system nie jest w stanie ustalić w żaden sposób. Ot zabawka dla nowobogackich lub gadżetomaniaków.

    • Chciałem tylko zauważyć, że jak prądu nie będzie to również żarówka się nie zapali.

  • F@NKOM

    Chciałem zauważyć że nikt nie wspomniał o oszczędnościach które są dość spore bo dochodzące nawet do 40%, jeżeli montaż wykonujemy w domku jednorodzinnym to zwykle po 2 do 3 latach inwestycja się zwraca.

Jeśli chcesz wesprzeć redakcję iMagazine, podoba Ci się nasza praca, to zapraszamy do iMag Weekly

dołącz

iMag Weekly to dodatkowe i rozszerzone treści, których nie znajdziecie na stronie i w magazynie. Nowe wydanie pojawia się w każdy piątek, a w środku dodatkowe, unikalne treści z różnych dziedzin – takie, które już znacie z miesięcznika, a także zupełnie nowe.

Subskrypcja, zaczynająca się od 10 złotych za 4 wydania, pozwala Wam wpływać na nasz rozwój, umożliwia wsparcie redakcji, a co najważniejsze – stawia podwaliny pod kolejne ciekawe inicjatywy.