Jak kupować używanego iPhone’a?

01/09/2012, 18:08 · · · 21

Jeżeli wierzyć plotkom, to za niecałe dwa tygodnie oficjalnie ujrzymy najnowszy model iPhone’a. Czasu zostało niedużo, dlatego wiele osób sprzedaje swoje obecne telefony, często za nieduże pieniądze. Niestety, wiele okazji to zwykłe oszustwa, jednak w łatwy sposób można się przed nimi uchronić.

Wszystko zaczęło się kilka tygodni temu, gdy zacząłem szukać iPhone’a dla siebie. Biały 4S, z początku 16 GB, później skupiłem się na pojemniejszych modelach. Miał to być telefon przejściowy pomiędzy sprzedaną już czwórką a nadchodzącym modelem. Poszukiwania rozpocząłem na Allegro, teoretycznie tam powinno być najłatwiej.

Pierwszy pułap cenowy był tak niski, że znalezienie w nim modelu bez simlocka graniczyło z cudem. Ale nic straconego, w końcu z iPhone’a można ściągnąć simlocka. No i tu jest pierwsza pułapka. Otóż nie, przynajmniej nie z każdego iPhone’a. Bardzo często do kupienia jest model z simlockiem na angielską sieć O2 – koszt permanentnego zdjęcia takiej blokady to około 200 złotych. W tym momencie także AT&T ściąga simlocki z iPhone’ów, tutaj przyjdzie nam zapłacić około 100 złotych. Z polskich sieci tylko Orange oferuje zdejmowanie blokady. Niezdejmowalną znajdziecie w aparatach pochodzących z Play. Niektórzy sprzedawcy piszą, że telefon jest bez simlocka, zaś w opisie wspominają o karcie GEVEY. Nie polecam kupować takich sprzętów, gdyż nie rozwiązanie problemu, a chwilowe ominięcie go.

Tym też kierowałem się, gdy znalazłem pierwszą ciekawą aukcję. Przystępna cena, do odebrania około 30 kilometrów od mojego miejsca zamieszkania. Simlock na O2 UK, da się zdjąć. Jednak fakt, że na sprzedaż jest tylko słuchawka dało mi do myślenia. Pierwsze podejrzenie: kradziony. Poprosiłem o numer IMEI i numer seryjny iPhone’a (podanie obu ułatwi sprawdzenie). Jako, że telefon pochodzi z UK skorzystałem ze strony CheckMEND i sprawdziłem tam pochodzenie urządzenia. Niecałe dwa funty, ale warto – prawowity właściciel sprzedawanego 4Sa nie miał pojęcia o tej aukcji. Nawet jeżeli policja nie dowie się, że korzystamy z kradzionego iPhone’a, to nie będziemy w stanie z niego zdjąć simlocka. Najbezpieczniej jest kupować telefon z pudełkiem. Do tego zwróćcie uwagę czy wszystkie numery się zgadzają z produktem.

Po tej historii postanowiłem się skupić na nowych telefonach, z gwarancją. Czy tu jest łatwiej kupić telefon? A skąd!

(dalsze wskazówki można śmiało stosować w przypadku używanych egzemplarzy)

Pierwsze na co się natknąłem to masa telefonów z Play. Niby nic w tym złego, ale jak wspominałem są one zablokowane nieściągalnym simlockiem. Niestety, wiele osób zdaje się o tym nie wiedzieć i piszą na aukcjach, że iPhone nie ma simlocka. Oczywiście nie jest to prawda. Kolejna sprawa – nowy, używany przez dwa tygodnie. Drodzy sprzedawcy, jeżeli używaliście danego telefonu to on NIE jest nowy. Przykro mi. Ryzykowne również jest kupowanie telefonu „rozpakowanego, żeby sprawdzić czy wszystko jest OK”. W takim wypadku warto spisać numer seryjny z pudełka i sprawdzić w bazie danych Apple czy był już aktywowany. Jest to o tyle ważne, że gwarancja startuje w momencie aktywacji. W ten sposób można też sprawdzić, czy „nowy, używany dwa tygodnie” telefon faktycznie ma dwa tygodnie. Dzisiaj właśnie miałem nieprzyjemną sytuację, gdy okazało się że sprzedawany „nowy” iPhone, „otwarty w celu wyjęcia karty AT&T” miał prawie rok. Skoro już jesteśmy przy tej sytuacji, to koniecznie sprawdźcie czy folie są naklejone (w przypadku nowych modeli). Aby włożyć/wyjąć kartę SIM z czwórki, bądź 4S nie trzeba zdejmować folii.

Jako podsumowanie:

  • sprawdź czy telefon ma simlocka, jeżeli tak to czy da się go zdjąć (nie ominąć)
  • sprawdź czy telefon nie jest kradziony
  • sprawdź numer seryjny telefonu, kiedy i czy był aktywowany
  • jeżeli kupujesz nowy, ale rozpakowany telefon, sprawdź czy ma naklejone folie

Nic oczywiście nie zastąpi osobistego odbioru i sprawdzenia urządzenia na miejscu. Niemniej, bądźcie uważni przy takich zakupach. Nie rzucajcie się od razu na pierwszą, lepszą okazję i pamiętajcie, że pośpiech jest złym doradcą.



21

Michał Zieliński

Star Wars, samochody i Taylor Swift.

mikeyziel