Mamy iPada mini – pierwsze wrażenia

02/11/2012, 12:49 · · · 37

Norbert, niepohamowany fanboy, nie wytrzymał i kupił dziś rano iPada mini, jak się zarzeka, „w celach kolekcjonerskich”. Jego wrażenia poznacie wieczorem na blogu, a pełną recenzję w zbliżającym się listopadowym iMagazine.

Teraz zapraszam do zapoznania się z kilkoma pierwszymi spostrzeżeniami Norberta, które spisałem dla Was przez telefon.

Pierwsze wrażenie to, że ma on dziwny rozmiar, i że domyślenie powinno trzymać się go w pionie.

Trzymanie go w pionie jedną ręką przez osobę z małymi dłońmi nie jest wygodne.

Gdy trzymamy go w pionie, kciuk zasłania spory kawałek ekranu, ale Apple zrobiło dobrą robotę i przypadkowe dotknięcia nie są wyłapywane.

Zdecydowanie wygodniej jedną ręką trzyma się go w poziomie – jest szersza ramka i kciuk nie nachodzi na ekran.

iPad mini jest bardzo lekki jak na swój rozmiar i materiały z jakich jest wykonany. Bardzo dobrze wyważony. Na oko jak bierzemy do ręki iPada mini i iPhone 4S to wagi są porównywalne, oczywiście mini nominalnie jest cięższy.

Bardzo fajnie zamontowana jest szyba – w iPhonach i wcześniejszych iPadach szyba wystaje ponad ramkę – w mini jest na równi z obudową.

Czarny kolor jest niesamowity. Udało się pomalować aluminium;-) Odprysków, skaz, zadrapań – brak.

Ekran – jeśli jesteśmy przyzwyczajeni do Retiny to jest kiepsko. Jeśli ktoś używa iPada 2, to podobno nie ma specjalnej różnicy, a nawet jest trochę lepsze wrażenie. Nie zmienia to faktu, że dokładnie widać piksele (na zdjęciu crop 100%).

Piksele widać w szczególności na stronach wykorzystujących małą czcionkę, np Facebook. Widać je też bardzo dokładnie w aplikacjach iPhonowych, odpalonych w iPadzie w trybie „2x”. Odpalają się wtedy wersje nieretinowe.

Szybkość działania – jest bardzo dobrze. Norbert nie uruchamiał jeszcze wymagających gier, ale wszystkie standardowe aplikacje działają bardzo płynnie i szybko.

Bez problemu udało się odtworzyć iPada mini z backupu iPada 3.

iPad mini jest pierwszym urządzeniem mobilnym Apple z głośnikami stereo.

W pudełku z iPadem mini znajdziemy oczywiście kabel Lightning i ładowarkę. Ładowarka jest to dokładnie ten sam model, jaki dostajemy z iPhonem, także może okazać się, że będzie dłużej ładować iPada – sprawdzimy to w testach.

Aparat robi dobre zdjęcia. Fajnie wygląda ramka od obiektywu w kolorze obudowy.

iPad mini bez problemu mieści się w kieszeni spodni.

Na koniec kwestia iTunes. Na pudełku od iPada mini jest napisane, że działa z…iTunes 11. Ale spokojnie, działa też z obecną wersją 10.7, z jednym małym problemem – nie wyświetla się ikona z iPadem mini w liście urządzeń.

W komentarzach wpisujcie swoje pytania – przydadzą się do przygotowania recenzji.

37

Dominik Łada

MacUser od 2001 roku, fanatyk sprzętu z nadgryzionym jabłkiem, poza tym ma świra na punkcie fotografii i dobrej kuchni. Współzałożyciel i "rednacz" iMagazine - @dominiklada