iMagazine

MacBook Pro 13″ z ekranem Retina – opis

28/11/2012, 11:25 · · · 5

Uwaga: Pełny hands-on z rMBP 13″ będziecie mogli przeczytać w iMagazine 11/2012, który pojawi się w najbliższych kilku lub kilkunastu godzinach. Ten artykuł został napisany zanim miałem możliwość położyć na nim swoje ręce.

80 proc. sprzedawanych dzisiaj Maków to właśnie MacBooki. Logicznym więc krokiem ze strony Apple było stopniowe wprowadzanie technologii ekranów wysokiej rozdzielczości, nazywanej „Retina”, do kolejnych modeli. Takie ekrany dzisiaj nadal są drogie, więc Apple zdecydowało się ponownie na pozostawienie poprzedniej generacji MacBooka Pro 13″ i wprowadzenia kolejnego modelu z przydomkiem „with Retina Display”.

Co nowego?

Nowy „rMBP”, jak nazywa się go w skrócie, jest bardzo podobny pod względem konstrukcji do swojego większego brata. Wnętrze jest przepełnione akumulatorami, a nowe wywietrzniki są niemal dokładnie takie same. Ciekawostką jest fakt, że model 13″ jest grubszy o 1 milimetr od 15-tki. Udało się za to ograniczyć wagę o blisko 400 gram i całość teraz waży 1.62 kg – podejrzewam, że jest to jeden z cieńszych i lżejszych modeli na rynku.

Sercem nowego modelu stała się rodzina Ivy Bridge od Intela – do trzynastki zdecydowano się nadal montować modele dwurdzeniowe Core i5 taktowane częstotliwością 2,5 GHz z możliwością domówienia szybszego Core i7 2,9 GHz. Zabrakło niestety dyskretnego układu graficznego – ekran Retina musi samotnie napędzać wbudowany Intela HD 4000.

LCD ma rozdzielczość 2560×1600 pikseli i gęstość 227 ppi (o 7 ppi więcej od 15-tki), co w praktyce odpowiada rozdzielczości 1280×800 znanej z poprzedniego modelu 13″. Retina oraz to jak jest wspierana przez OS X pozwala natomiast na przełączenie ekranu w tryb „wyższej rozdzielczości” – odpowiednikami są 1440×900 oraz 1680×1050 pikseli. Jest też tryb 1024×640 px, ale nie spodziewałbym się, aby ktokolwiek często się na niego decydował.

W każdym przypadku otrzymamy 8 GB RAM, które jest zamontowane na stałe bez możliwości rozszerzenia. Niestety, to spory krok wstecz względem poprzedniego modelu, do którego można było samodzielnie zamontować aż do 16 GB RAM. Na szczęście dostępne opcje SSD się nie zmieniły i otrzymujemy do wyboru dyski o pojemnościach od 128 do 768 GB, co powinno zaspokoić praktycznie każdego.

Na obu bokach znajdziemy wszelkie złącza nowego typu. Z lewej znajdują się: MagSafe 2, dwa Thunderbolt, USB 3.0 oraz gniazdo słuchawek. Z prawej natomiast dostępne są: USB 3.0, HDMI oraz SDXC.

Czas pracy na baterii wyceniono na siedem godzin – dokładnie tyle samo, ile w przypadku większego brata. Bateria ma 74 WH, co oznacza, że jest 22% mniejsza. Zapewne o tyle samo mniejszy ma pobór prądu.

Warto się nim interesować?

Ciężko w tej chwili powiedzieć dokładnie, jak nowy RetinaBook będzie się spisywał pod względem wydajności zarówno procesora oraz układu graficznego. Model 15″ pod tym względem nie był przesadnie mocny, co zresztą napisałem w numerze wakacyjnym iMagazine (nr 7-8/2012):

Nawet przy „optymalnym” ustawieniu, niektóre animacje spadają do poziomu 20 klatek na sekundę, co owocuje lekkimi przeskokami. Jest to szczególnie widoczne przy przełączaniu się pomiędzy biurkami za pomocą Mission Control oraz przy przewijaniu „ciężkich” stron internetowych w Safari.

Trzynastka ma ciut niższą rozdzielczość, więc można spodziewać się lepszych wyników. Najważniejszą cechą tego komputera – przynajmniej dla mnie – jest fakt, że ekran jest prawie-prawie-matowy. Zachwycałem się tym w przypadku rMBP 15″ i podejrzewam, że tutaj będzie to wyglądało analogicznie. Nie bez znaczenia będzie również renderowanie grafik oraz fontów na ekranie – do dnia dzisiejszego narzekam na niską gęstość ekranu mojego iMaka, a za wszystkie moje skrzywienia w tym względzie odpowiadają zaledwie trzy dni spędzone z rMBP 15″.

Nie będę więcej wróżył z fusów dopóki nie będę miał okazji dogłębnie go przetestować, ale muszę powiedzieć, że nowa 13-tka wydaje się być świetną alternatywą dla dobrze wyposażonego MacBooka Air 13″ – nie dość, że jest zaledwie o 300 gram cięższa, to ma znacznie lepszy ekran i szybsze procesory. Niestety, cenowo nadal nie jest tanio, ale nowa, innowacyjna technologia zawsze kosztowała swoje. Ceny zaczynają się od 7.899 zł i kończą na 14.819 zł za najwyższy w ofercie model, wyposażony w 768 GB SSD oraz 2,9 GHz procesor.

Dane techniczne

Producent: Apple
Model: MacBook Pro 13″ z ekranem Retina
Cena: od 7.899 PLN
Ekran: 13.3″ IPS, podświetlenie LED, 2560×1600 pikseli (227 ppi)
Procesor: Intel Core i5 Ivy Bridge dual-core 2.5 GHz (Turbo Boost do 3,1 GHz) lub Core i7 Ivy Bridge dual-core 2.9 GHz (Turbo Boost do 3,6 GHz)
Pamięć: 8 GB, 1600 MHz, DDR3L, niewymienna
Dysk: SSD 128/256/512 lub 768 GB
Wymiary: 31,4 x 21,9 x 1,9 (szer. x głęb. x wys.)
Waga: 1,62 kg
Układ graficzny: Intel HD 4000

Złącza:

  • dwa Thunderbolt
  • dwa USB 3.0
  • HDMI
  • 3.5mm słuchawkowe
  • czytnika kart SDXC
  • przejściówka z Thunderbolt na Gigabit Ethernet
  • przejściówka z Thunderbolt na FireWire

Akumulator:

  • do 7 godzin surfowania po Internecie
  • pojemność 74 Wh

5

Wojtek Pietrusiewicz

Wydawca, fotograf, podróżnik, podcaster – niekoniecznie w tej kolejności. Lubię espresso, mechaniczne zegarki i zwinne samochody. Niedawno rozpocząłem prowadzenie kursów Lightrooma i fotografii na Pikselowe.pl – zapraszam.

morid1n

Dodaj komentarz

Paweł Rybak napisał(a):

Gdyby nie ta grafika intela to byłby to sprzęt dla mnie a tak na razie się wstrzymam do nowszej wersji w przyszłym roku :)

Sebastian Samulczyk napisał(a):

Moim zdaniem wsadzenie takiej karty do komputera z ogromną rozdzielczością jest po prostu pomyłką… Ale to tylko moje zdanie ;-)

Paweł Rybak napisał(a):

Inaczej bym tego nie ujął ;)

Tomek Wałkuski napisał(a):

Skąd można pobrać taką tapetę z rybkami? ;)

Jeśli chcesz wesprzeć redakcję iMagazine, podoba Ci się nasza praca, to zapraszamy do iMag Weekly

dołącz

W archiwum iMag Weekly znajdziecie ponad 500 felietonów, artykułów, recenzji, opisów, przepisów oraz relacji z podróży – w sumie do przeczytania jest ponad 500 tysięcy słów. Wykupienie dostępu do niego jest „dożywotnie” (czyli tak długo jak będzie funkcjonował iMagazine) i wystarczy to zrobić raz. Nasz tygodnik był wydawany do dnia 27/01/2017.

Osoby, które miały wykupioną jakąkolwiek subskrypcję otrzymały pełny dostęp do archiwum.