Instagram – ja zostaję

29/12/2012, 13:10 · · · 16

instagram_ikonaWiele się w ostatnim czasie mówi o Instagramie, serwisie w którym możemy publikować swoje zdjęcia, w założeniu, robione telefonem. Instagram ma miliony użytkowników i w kwietniu tego roku został kupiony przez Facebooka za ciężkie pieniądze – ponad 1mld USD.

Zamieszanie wynikło z faktu, że Instagram zmienił regulamin korzystania z usługi i zamieścił w nim punkt, sugerujący wg niektórych w swojej figurze stylistycznej, że mógłby sprzedawać do celów reklamowych zdjęcia użytkowników. Oczywiście bez dzielenia się z nimi dochodami z tego tytułu.

You agree that a business may pay Instagram to display your photos in connection with paid or sponsored content or promotions without any compensation to you.

Podniesione zostało larum. Wiele osób, oświadczyło, że odchodzą z Instagramu.

Jak widać protesty użytkowników były na tyle skuteczne, że kilka dni później Instagram wydał oświadczenie, o którym pisał m.in. The Verge, że wraca do pierwotnej wersji regulaminu, w której nie ma tego dyskusyjnego zapisu.

Niewątpliwie protest był potrzebny. Niewątpliwie zapis w regulaminie był kontrowersyjny, ale z drugiej strony wydaje mi się, że nie był do końca zrobiony z premedytacją. Myślę, że wyniknął z dwuznaczności mowy prawniczej. Myślę, że gdyby Instagram faktycznie chciał wprowadzić takie nowe zasady, to trzymałby się ich twardo, mając za sobą Facebooka, a nie szybko wszystko odwoływał i tłumaczył się. Ok część z Was powie, że „tłumaczy się winny”, ale po co mieliby się tłumaczyć, jakby chcieli to by to wprowadzili i już.

Instagram jest fajnym i wygodnym serwisem. Skoro wszystko jest tak jak było poprzednio, to po co mam zmieniać? Gdzie mam się wynieść? Na Flikra tak jak sugerują inni, w tym Wojtek? Hmm, a przeczytaliście, że Flikr w tej formie co możecie się teraz do niego zapisać będzie płatny za 3 miesiące? Co wtedy zrobicie? Zapłacicie? Podejrzewam, że gro z Was nie będzie miało na to ochoty.

Ja jednak zostaję. Po co zmieniać?

Wszystko rozbija się też o to, jakie zdjęcia i gdzie publikujemy. Po pierwsze trzeba do tego podchodzić z głową. Trzeba myśleć przed wrzuceniem zdjęcia „w internet”, i to niezależnie czy to jest Instagram, Flikr czy jakiś inny tego typu serwis. Jak nie myślimy i wrzucamy wszystko jak leci, to potem możemy być niezadowoleni niczym Natalia Siwiec „reklamująca” ostatnio, za przeproszeniem, produkt do dupy

Wg mnie zrobiono wiele hałasu o nic. Ale z drugiej strony, pojawia mi się też w głowie taka przewrotna myśl – Instagram dzięki takiemu zabiegowi nie mógł mieć lepszej reklamy. Wszyscy o nich w ostatnim czasie mówili, wszędzie pojawiało się logo…i o dziwo tuż przed świętami i okresem największych zakupów, m.in. urządzeń, dzięki którym można właśnie z Instagramu korzystać…

Instagram wczoraj oświadczył The Verge, że mają jednak wzrosty liczby użytkowników, a firma badawcza AppData, która trąbiła o spadkach…już się ze swojej „analizy” wycofuje…



16

Dominik Łada

MacUser od 2001 roku, rowery, fotografia i dobra kuchnia. Redaktor naczelny iMagazine - @dominiklada