OS X Mavericks – pierwsze wrażenia

12/06/2013, 13:32 · · · 19

Minęły już prawie dwa dni od Keynote’u na WWDC, a w sieci ciągle głośno o iOS 7. Ma to pewne podstawy bytu, ale mnie osobiście już to znudziło. Dlatego chciałbym dla odmiany podzielić się z Wami swoimi pierwszymi wrażeniami (głównie estetycznymi) dotyczącymi najnowszej odsłony OS X – Mavericks.

Nowy system operacyjny od Apple nie wprowadza niestety (a może na szczęście?) żadnych rewolucji, ale za to wyposażono go w kolejne usprawniające pracę dodatki. Wersję Developer Preview 1 zainstalowałem wczoraj, dlatego nie miałem jeszcze czasu zagłębić się we wszystkie nowości. Na początku zwróciłem uwagę na wizualną stronę zmian. A tych trochę jest. Z jednej strony zrezygnowano ze skeumorfizmu w takich aplikacjach jak Kalendarz, Notatki, czy Kontakty.

Zauważyłem jednak, że Przypomnienia nadal mają „skórzaną” teksturę.

Z drugiej strony dodano jakieś cukierkowe udziwnienia wokół nowo zainstalowanch aplikacji w postaci migających gwiazdek.

Na całe szczęście dzieje się to tylko w Launchpadzie, z którego nie korzystam, a po drugie jest to efekt tymczasowy, który znika po pierwszym uruchomieniu nowej aplikacji.

Centrum Powiadomień do przycisków szybkiego dzielenia się via Facebook i Twitter doszedł trzeci pozwalający na szybkie wysyłanie wiadomości poprzez iMessage. Nie powiem, bardzo miły dodatek.

A jeśli już przy Centrum Powiadomień jesteśmy, to mam dobrą wiadomość – w OS X 10.9 Mavericks rozszerzono funkcję Nie przeszkadzać w sposób podobny do znanego z iOS! Mamy więc możliwość ustalenia, w jakich godzinach nie chcemy otrzymywać powiadomień, ustalić wyjątki, czy w przypadku Face Time, czy mamy być powiadomieni o nadchodzącym połączeniu, jeśli ktoś próbuje się z nami skontaktować po raz drugi.

Ciekawym dodatkiem wydają się być Udostępnione łącza z poziomu Safari, czyli wszystkie odnośniki, jakie ostatnimi czasy wstawiły osoby śledzone przez nas na Twitterze.

Jeśli chodzi o Mapy, to działają błyskawicznie nawet na moim leciwym komputerze (MacBook Pro 13” Mid–2009). Póki co jednak aplikacja dla mnie zbędna, najlepiej będzie działała w połączeniu z iUrządzeniami, bo jak widzieliście pewnie na Keynote, będzie można przesyłać na nie trasy.

Dla osób, które często mają otwartych wiele okien w Finderze zbawienną może być opcja zakładek, które nareszcie zostały wprowadzone. W tym momencie nakładki na tę aplikację, jak na przykład TotalFinder, tracą sens, aczkolwiek nie można systemowych zakładek przełączyć w tryb dwóch kolumn. W odnalezieniu plików i ich uporządkowaniu mają również pomóc zaprezentowane tagi. W zasadzie wcześniej mieliśmy podobne możliwości porządkowania, ponieważ do dyspozycji mieliśmy etykiety (których ilość była jednakowoż ograniczona), a także Komentarze Spotlight, które również pełniły między innymi rolę tagów. Te nowe jednak są łatwo dostępne, zarówno jeśli chodzi o ich przyporządkowywanie/nadawanie, jak i odnajdywanie.

Na koniec pokrótce chciałbym jeszcze napisać o nowej zakładce w aplikacji Monitor aktywności, czyli Energii. Zobaczymy w niej, która aplikacja „zżera” nam prąd aktualnie oraz średnio w przeciągu 8 godzin.

Niestety jeszcze nie udało mi się przebadać prezentowanego na WWDC usypiania procesów przesłoniętych przez inne okna, ale sądząc po kolumnie App Nap w Monitorze aktywności być może deweloperzy będą musieli to dopiero zaimplementować w swoich aplikacjach.

Podsumowując, Mavericks wprowadził sporo usprawniających funkcji, a jak na pierwszą wersję Developer Preview działa bardzo płynnie i stabilnie.



19

Maciej Skrzypczak

Użytkownik sprzętu z nadgryzionym jabłkiem, grafik komputerowy, Redaktor iMagazine.pl.