Mobilny router TP-LINK M5350 – idealny partner w podróży zagranicznej

15/07/2013, 09:42 · · · 15

Od kilku tygodni testujemy w iMagazine mobilny router TP-LINK M5350. Zrecenzował go dokładnie Paweł Hać w majowym iMagazine. Ja chciałbym dorzucić kilka przemyśleń po powrocie z nim z wakacji.

Wziąłem M5350 ze sobą z założeniem, że będzie „źródłem” internetu w trakcie urlopu dla kilku urządzeń. Dodatkowo, ponieważ byłem zagranicą, to chciałem być pewien, że będę miał „coś”, co będzie udostępniało mi internet, co nie będzie miało simlocka i gdzie bez problemów włożę dowolną kartę SIM.

Okazuje się, że to był strzał w dziesiątkę. Router TP-LINK spełnił moje założenia. Miałem internet na iPadzie, Nexusie 7, Macbooku Pro i przede wszystkim praktycznie zawsze na iPhonie 5. Nie miałem problemu z udostępnianiem z iPada (Hotspot osobisty), bo nadal operatorzy w Chorwacji nie wprowadzili opcji Hotspot osobistego dla kart prepaidowych. Miałem internet w zasadzie wszędzie ze sobą, co więcej odnosiłem wrażenie, że łapie lepiej zasięg niż iPad z kartą tego samego operatora.

M5350 2

SMS

Z iPadem i kartami prepaid jest jeszcze jeden problem. Zazwyczaj jeśli operator nie ma dedykowanego rozwiązania właśnie dla iPada i „dorabiamy” kartę do odpowiedniego rozmiaru, okazuje się, że przy okazji zderzamy się z rzeczywistością…wymagany jest SMS. Zazwyczaj w większości usług prepaidowych dokupujemy kredyt i musimy go aktywować. Aktywacja zazwyczaj odbywa się poprzez wpisanie na klawiaturze odpowiedniego kodu, lub wysłanie SMS. Dzięki mobilnemu routerowi jest to możliwe, gdyż obsługujemy go poprzez przeglądarkę www i w opcjach mamy funkcję wysyłania i odbierania SMS.

Profile

Kolejną bardzo wygodną funkcją M5350, nie wiem czy obecną w innych podobnych routerach, jest możliwość ustawiania i zapisywania profili ustawień operatora. Dzięki temu jeśli często podróżujemy w te same miejsca, nie musimy za każdym razem wszystkiego ustawiać od początku, tylko wybieramy odpowiedni profil z menu.

Bateria

Czas pracy na baterii jest dużym plusem M5350. TP-LINK zastosował w routerze baterię o pojemności 2000mAh, która wg producenta daje ok 6h pracy. W praktyce wyłączając router, kiedy nie był potrzebny, starczało mi w nim energii na cały dzień. Jest to o tyle świetne rozwiązanie, że ze względu na małe rozmiary, miałem go zawsze ze sobą, przez co mój iPhone miał zawsze dostęp do maila, Twittera, Forsquare, www, Instagramu itp, co z resztą pewnie zauważyliście. To jest absolutnie najlepsza z funkcji, bo mamy ZAWSZE internet oszczędzając krocie na międzynarodowym roamingu danych.

M5350 3

Minusy

Podczas używania w podróży zaobserwowałem dwa minusy M5350. Pierwszy z nich jest czysto estetyczny – obudowa jest wykonana z dosyć miękkiego plastiku, który dość szybko rysuje się – oczywiście nie ma to żadnego wpływu na działanie;-). Drugi minus jaki zauważyłem, to że faktycznie jednocześnie może pracować czterech użytkowników (producent deklaruje dziesięciu). Podłączenie się piątego powodowało, że jeden nie miał internetu, choć był w sieci. Oczywiście to też jest szczególna sytuacja, bo zazwyczaj, w normalnych warunkach, więcej niż 2-3 urządzenia nie będą potrzebowały być podłączone.

Wiele osób pyta mnie kiedy będzie dostępny router M5350 w sprzedaży w Polsce. Wg naszych informacji powinien trafić na półki sklepowe w przeciągu miesiąca.

Generalnie polecam wszystkim takie rozwiązanie jeśli musicie/chcecie mieć dostęp do netu i nie martwić się specjalnie o koszty. Mifi, czyli mobilny router, jest bardzo przydatnym gadżetem, wg mnie obowiązkowym w zagranicznych wojażach. Od biedy sprawdzi się też w domowych zastosowaniach. Naładujemy go zawsze z każdego złącza USB, ze względu na gabaryty zawsze weźmiemy go ze sobą i długo będziemy mogli z niego korzystać na baterii.

Oczywiście powyższe spostrzeżenia i rozwiązania będą dokładnie takie same również dla kilku innych mobilnych routerów dostępnych w Polsce – np Huawei czy Samsung.



15

Dominik Łada

MacUser od 2001 roku, rowery, fotografia i dobra kuchnia. Redaktor naczelny iMagazine - @dominiklada