iMagazine

Kilka przemyśleń nt. iPhone 5 vs. Nexus 4 vs. HTC One

23/07/2013, 19:22 · · · 28

W zeszłym tygodniu do naszej redakcji zostały dosłane dwa topowe modele telefonów z Androidem, które dostępne są na rynku – HTC One oraz Nexus 4. Od razu chciałbym wyjaśnić i wyprowadzić Was z potencjalnie mylnego wrażenia – telefony przyszły na zamówienie naszej siostrzanej redakcji Android Magazine.

Zanim zostały przechwycone przez kolegów, przez weekend były w moich rękach. Szczerze powiem, że jest to dosyć ciekawe doświadczenie, bo jest to mój pierwszy realny i dłuższy niż 5 minut kontakt z telefonami z Androidem na pokładzie. Androida znam z Nexusa 7, którego na co dzień używam do czytania. Android w telefonie to coś nowego i innego.

W moje ręce wpadły dwie chyba najlepsze w tej chwili słuchawki na rynku, także mam pogląd na teoretycznie najlepszy sprzęt. Postaram się odpowiedzieć Wam na kilka pytań, które do mnie wielokrotnie wysyłaliście. W szczególności o to, jak to jest przesiadać się z iOS na Androida, czy warto i jak to ewentualnie zrobić. Nie będę skupiać się na szczegółach, opiszę moje wrażenia i to co mi pasowało, bądź nie.

ip_vs_n_1 2

Pierwszy problem jaki miałem to karta SIM. Mając iPhone 5 mam kartę nanoSIM, a oba Androidy mają microSIM – potrzebna była zatem przejściówka. Musicie o tym pamiętać.

System Android w telefonach wydaje mi się wyjątkowo żwawy w porównaniu z moim Nexusem 7. Niestety w tablecie po jakimś czasie zrobił się z niego straszny muł. W obu telefonach OS działa szybko i stabilnie. Nie wiem jak to by było później, bo słyszałem wiele opinii od różnych osób, które korzystają z niego, że też ma tendencję do spowalniania. Zakładam, że instalacja wielu programów i usług może na to wpływać, podobnie jak na większego brata. Od razu muszę też napisać, że zdecydowanie wolę wersję systemu dostępną w Nexusie 4. HTC One ma nakładkę Sense, która ma wiele funkcji niedostępnych w „czystym” Androidzie, ale dla mnie jest zbyt cukierkowa i mniej intuicyjna.

ip_vs_n_1 3

Ekran – zdecydowanie podoba mi się coś większego niż mam w iPhone 5. Oba testowane Androidy miały ekran w rozmiarze 4,7″, ale w różnych proporcjach. HTC One ma proporcje 16×9. Nexus 4 ma mniej podłużny ekran, przez co zdecydowanie mi bardziej pasuje. Jakość obu oceniam bardzo dobrze – ostre, wyraźne, z dobrymi kolorami i o rozdzielczości, która jest wg mnie akceptowalna w porównaniu z Retiną.

Wykonanie – tutaj zdecydowanie i bezapelacyjnie na głowę wszystko, co do tej pory widziałem poza produktami Apple, bije HTC One. Jest genialnie wykonany. Aluminium. Mając go w ręku, ma się podobne wrażenie jak trzymamy iPhone 5. Czuć metal i jakość. Obudowa oficjalnie nazywana „unibody” wygląda świetnie. Nexus 4 pod tym względem jest zdecydowanie z innej ligi. Wprawdzie podoba mi się szkło od spodu z tą połyskującą teksturą pod spodem, ale zdecydowanie wolę aluminium.

ip_vs_n_1 4

Porównując oba Androidy, One wydaje się zdecydowanie cieńszy od Nexusa, ale jak położymy je obok siebie to okazuje się, że są takie same – wszystko rozbija się o wyprofilowanie. One ma obły kształt, cieńszy na brzegach, podczas gdy Nexus 4 jest równomiernej grubości. Znów, jak miałbym wybierać to obudowa One bardziej mi pasuje.

Dźwięk. HTC One ma genialne głośniki dzięki Beats Audio i funkcji Boom Sound. Dźwięk jest czysty, głośny i stereofoniczny. W tym momencie wg mnie bezkonkurencyjny na rynku. Spokojnie może służyć jako przenośny „boom-box”.

ip_vs_n_1 6

Aparat. HTC One, choć ma tylko 4 megapiksele, nazwane „Ultra pixelami” robi zaskakująco dobre zdjęcia. Ostre, z żywymi kolorami. Nexus 4…jest wyraźnie słaby w tej konkurencji – cóż na czymś trzeba chyba było zaoszczędzić.

Podsumowując – podoba mi się koncepcja większego ekranu i po cichu liczę, że zostanie wprowadzona w życie. Podoba mi się też kilka rozwiązań systemowych z Androida. Większość aplikacji dostępnych na iOS, jest oczywiście na Androidzie. Wyglądają podobnie, jeśli nie identycznie, także nie ma z tym problemu. Ale problem pojawia się w innych kwestiach.

Okazuje się, że nawet nie wiedziałem, nie zdawałem sobie z tego sprawy, jak często korzystam z iMessages. Przejrzałem swoją skrzynkę z wiadomościami w iPhonie i okazuje się, że większość z nich to iMessages. Tak jest właśnie z iMessages, że działają niejako w tle i nawet na nie nie zwracamy uwagi. Dzięki temu widzę ile faktycznie oszczędziłem na SMSach. Oczywiście są rozwiązania niezależne – Viber, WhatsApp, Skype, Facebook – ale zawsze trzeba kogoś do tego niejako zmusić, aby korzystał. Z iMessages nie musimy, jest „out of the box”. I to jest świetne. Niestety jest to zamknięty protokół i nie ma opcji korzystania z niego w Androidzie.

ip_vs_n_1 7

Drugim brakiem jaki zauważyłem i mi doskwierał, był AirPlay. Tutaj też nie zdawałem sobie sprawy jak często z niego korzystam. Muzyka, to oczywiste, ale też zdjęcia czy filmy. Co chwila chciałem coś, gdzieś przesłać ale nie mogłem. Ok, są rozwiązania na Androidzie do obsługi dźwięku poprzez AirPlay, ale większość z nich jest mało intuicyjna i wymagająca dyplomu z Politechniki do uruchomienia („rootowanie” i tego typu sprawy…brrrrr). O obsłudze wideo zapomnijcie.

Bakcup i odtwarzanie kopii…zapomnijcie. No comments na Androidzie…

Aktualizacje systemu i gwarancja, że za rok będzie wspierana Wasza słuchawka…no comments.

ip_vs_n_1 8

Jeśli znudził się Wam iOS, jesteście geekami, lubicie i nie boicie się grzebać w systemie, możecie zaryzykować przesiadkę. Obawiam się jednak, że dość szybko wrócicie, bo przywiązanie do wygodnych i działających rozwiązań, prawdopodobnie tak jak u mnie, weźmie górę. Choć obie testowane przeze mnie słuchawki uważam za ciekawe…

A już jutro (24.07) ma być impreza Google, także może coś nowego zobaczymy, prócz nowej wersji systemu Android oznaczonej numerem 4.3.

28

Dominik Łada

MacUser od 2001 roku, fanatyk sprzętu z nadgryzionym jabłkiem, poza tym ma świra na punkcie fotografii i dobrej kuchni. Współzałożyciel i "rednacz" iMagazine - @dominiklada