Larry Ellison przepowiada trudne czasy dla Apple, a ja się nie zgadzam

13/08/2013, 13:26 · · · 13

Czemu Apple zawdzięcza swój sukces? Jedni mówią, że przywiązaniu do świetnych materiałów w swoich dopracowanych do perfekcji produktach. Inni, że to dzięki świetnemu podejściu do klienta. Jeszcze inni wskazują na chwytliwe reklamy. Wszystko to jednak firma zawdzięcza założycielowi – Steve’owi Jobsowi.

Zaraz po odejściu od władzy byłego CEO, 24 czerwca 2011 roku, pojawiła się prawdziwa moc artykułów, które przewidywały co się stanie z Apple. Ten temat często był poruszany również w Nadgryzionych. Spekulacje nabrały na sile, gdy światem wstrząsneła smutna wiadomość o śmierci Jobsa. Od 6 października 2011 roku zdanie „Nieważne jak Cook będzie sobie radził, Jobs zawsze będzie w pobliżu.” przestało być prawdziwe. Firma była zdana tylko na swoich pracowników i, pewnie, wskazówki razem z naukami, które zostawił po sobie Steve.

Ponad 2 lata po najważniejszej zmianie w Apple, widzimy co się dzieje. Larry Ellison, współzałożyciel Oracle krótko podsumował sytuację:

Patrząc na ceny akcji firmy, ciężko się zgodzić. To za czasów Tima osiągnęły one najwyższe wyniki i, pomimo dużego spadu, dalej są na wyższym poziomie niż w 2011 roku. Obserwując je codziennie widzę delikatny wzrost każdego dnia. Czeka nas premiera świetnego, ale zarazem kontrowersyjnego system iOS 7, mocno dopracowanego Mavericks (o obu będziecie mogli przeczytać więcej we wrześniowym iMagu). Na prezentację czeka następca iPhone’a 5 – 5S, który wprowadzić ma czytnik linii papilarnych – coś, czego jeszcze nie było w telefonach.

Małe wtrącenie. Jarek Morawski słusznie zwrócił mi uwagę, że czytniki linii papilarnych były stosowane już w smartfonach z Windows Mobile lata temu. Jednak wraz z nastaniem „ery iPhone’a” zapomniano o nich i Apple ma szansę na przywrócenie ich do życia.

Po raz pierwszy w historii do sprzedaży ma trafić również specjalnie stworzony tańszy iPhone, dostępny w wielu kolorach. Następny iPad ma być najlżejszym i najsmuklejszym dużym tabletem na rynku. Mówi się również o iPadzie mini z ekranem Retina, który osiągnie niesamowite zagęszczenie pikseli na cal – 326. Nie tak dawno Apple uaktualniło MacBooki Air, które teraz wytrzymują na baterii nawet 16 godzin. Obok Airów w ofercie stoją MacBooki Pro z ekranami Retina, a już mówi się o odświeżonych wersjach z procesorami Hawsell, dzięki którym także te komputery pociągną cały dzień na jednym ładowaniu.

Wszystko to w przeciągu roku. Czy Steve wyraziłby zgodę na ekran o przekątnej 4″? Wątpię. Wielu użytkowników iPhone’a 5 uwielbia właśnie większy wyświetlacz. Czy za czasów Jobsa na rynek trafiłby iPad mini? Nie wydaje mi się. Czy wtedy Apple planowałoby tańszego iPhone’a? Też nie.

Apple bez Jobsa niekoniecznie upadnie. Ma szansę przetrwać i radzić sobie naprawdę dobrze. Podobno akcojnariusze naciskają na Tima, aby ten innowacjonował (tak, wiem, nie ma takiego słowa) szybciej. Norbert lubi mówić, że Apple stało się nieprzewidywalne. Nie. Apple stało się zwyczajną firmą sprzętów klasy premium. Magia zniknęła. Otoczka, którą tworzył Steve odeszła razem z nim. Ale produkty zostały. Świetne produkty, które podobają się użytkownikom.

Myślę, że iPhone 5C będzie się sprzedawał świetnie, podobnie jak 5S. iPad 5 zachwyci, podobnie jak mini z Retiną, który stanie się nowym królem tabletów. Nowe Pro z Retiną podbiją serca wielu. Podobno ludzie nie wiedzą czego chcą. Zgadzam się z tym. Ale jeśli nie potrafisz ich przekonać do tego, co mają chcieć, to może warto dać im dokładnie to, czego chcą teraz?



13

Michał Zieliński

Star Wars, samochody i Taylor Swift.

mikeyziel