iMagazine

iPhone – serwis w Apple Store Berlin

12/09/2013, 10:10 · · · 53

tumblr_msno9lp0D61shtgfbo1_1280Prezentujemy gościnny wpis Denisa Marciniaka (@derosky) nt wymiany iPhona w Apple Store – myślę, że taka informacja może przydać się wszystkim.

Kilka osób wczoraj pytało na twitterze o szczegóły więc postanowiłem opisać wszystko dokładnie.

Od jakiegoś czasu mój iPhone 5 sprawiał problemy z baterią. Standardowego czas pracy, który w moim wypadku wynosił od ośmiu do prawie dziesięciu godzin skrócił się do trzech, czasami pięciu godzin! Telefon miał też problem z prawidłowym wyświetlaniem aktualnego stanu naładowania. Czasem zdarzało mi się, że chowałem do kieszeni telefon z naładowanym w 40% akumulatorem, a chwilę później wyjmowałem i miałem poniżej 30%.

Jakby tego było mało to iPhone potrafił wyłączyć się ze stanem naładowania powyżej 10%, czasami koło 20%. Myślałem, że to wina nieprawidłowego skalibrowania. Postanowiłem więc wykonać zalecenia w przypadku nieprawidłowo funkcjonującej baterii i naładować telefon do pełna, a później używać go aż do ostatniego tchnienia prądu. Niestety, nie było to możliwe ze względu na wcześniej wspomniany problem z wcześniejszym wyłączaniem się telefonu. Mimo wszystko naładowałem do pełna i znów lecę do zera. Znowu wyłączył się przy 12%. Próbuję włączyć bez ładowania – nic. Czekam chwilę i znów włączam. Uruchamia się się, ma 7% i za chwile się wyłącza. Kilka razy powtórzyłem czynność, zszedł do 5% i już nie chciał wstać po ponownym wyłączeniu. Podłączam do ładowarki. Kilkukrotna próba rozładowania do “zera” i naładowania do pełna, bez doładowywań w międzyczasie nic nie dała.

Trudno. Uznałem, że w końcu padło i na mnie i po kilku latach bezproblemowego korzystania z iPhonów w końcu trafił mi się model wadliwy. Zacząłem szukać serwisu, iPhone na gwarancji jeszcze przez dwa miesiące. Mieszkam w Zielonej Górze, telefon kupowałem bezpośrednio z Apple Online Store, więc najbliższy autoryzowany serwis to Poznań, Wrocław lub Berlin. Naprawę telefonu odkładałem z powodu, że do serwisu telefon muszę wysłać lub zawieźć osobiście, potem ewentualnie czekać kilka dni na naprawę.

Berlin

Jako, że z domu do Berlina mam ok. 20 km dalej niż do Poznania i akurat jechałem tam w innej sprawie, to postanowiłem zahaczyć przy okazji o Apple Store. Umówiłem się wcześniej przez internet na spotkanie w Genius Bar na godzinę 14.00 następnego dnia. Niestety sprawy potoczyły się tak, że w Apple Store byłem dwadzieścia dwie minuty później. Podchodzę do pana z ciekawą kitką na czubku głowy i mówię mu, że byłem umówiony na 14. Podaję imię i nazwisko. Godziny szczytu, pan kręci nosem i szuka na swoim iPadzie innej godziny. W końcu zaproponował 15.00 na którą się zgodziłem. Po chwili dostałem maila z potwierdzeniem, że moje spotkanie zostało przełożone.

Zostało mi ponad pół godziny dla siebie. Postanowiłem wyciągnąć z torby aparat i zrobić kilka zdjęć w sklepie. Przykładam aparat do oka naciskam spust i jednocześnie przez głowę przeleciała mi myśl, że bateria wciąż ładuje się w domu. Zniesmaczony chowam aparat do torby. Zadowolę się panoramą i kilkoma zdjęciami z iPhone’a. Przy okazji podłączyłem się do sklepowego wi-fi w celu szybkiej synchronizacji ze Strumieniem zdjęć, w razie gdyby mieli mi zabrać telefon do naprawy. Kilka minut przy wszystkich stanowiskach z produktami (ten nowy cienki MBP z retiną jest na prawdę super) i była już 14.50. Postanowiłem więc usiąść już przy barze geniuszy i czekać na swoją kolej. Przy okazji widziałem jak ludzie przychodzą z najmniejszą “pierdołą”, której nie rozumieją a “Genius” im to wszystko tłumaczy. Coś pięknego.

Godzina 15.00 przypominam się jednemu z geniuszy, odpowiada mi że za chwilkę ktoś do mnie podejdzie. Faktycznie za chwilę moje imię wypowiada Joel. Przedstawiam mu mój problem, daje mu mojego iPhone’a. Wszedł w mój telefon i zaczął sprawdzać dane diagnostyczne. Po chwili powiedział, że telefon był ładowany już 300 razy i taka żywotność baterii po tylu ładowaniach jest normalna. Zapytałem więc co z faktem, że telefon sam się wyłącza kiedy nie jest jeszcze rozładowany. Powiedział, że pójdzie na dół go rozkręcić, sprawdzi to i zaraz wróci.

Zgodziłem się. Nie minęło 10 minut mojego przyglądania się innym ludziom z problemami w Genius Bar i Joel był z powrotem. Oprócz mojego telefonu przyniósł jeszcze podłużne białe pudełko o grubości około połowy pudełka iPhone, ale znacznie szersze. Postawił je i mojego iPhone na stole i powiedział że musi to zmienić (to = it, rozmawiałem z Joelem po angielsku). Pytam: Co, baterię? Joel przecina specjalnym narzędziem tasiemkę-plombę na pudełku, odpowiada: “Nie, iPhone’a”, i wyciąga z pudełka nowiusieńkiego iPhone z foliami z przodu i tyłu.

W moim egzemplarzu wchodzi w Ustawienia i funkcję wymazywania telefonu. Przed ostatecznym naciśnięciem przycisku pyta czy mam kopię zapasową. Oczywiście mam. Resetuje mojego iPhone, wyciąga kartę sim wkłada do nowego, włącza go, daje mi, a mojego “wadliwego” i przy okazji lekko wgniecionego w kilku miejscach po przypadkowych testach uderzeniowych wkłada do tamtego pudełka.

Joel na swoim iPhone uruchomił jeszcze dokument, który musiałem podpisać palcem na ekranie i to było wszystko! – Dzięki, – Dzięki, – Miłego dnia, – Tobie również.

Po chwili, dostałem jeszcze maila potwierdzającego, że sprawa została załatwiona. Niecałe pół godziny po rozmowie z Joelem, wyszedłem z Apple Store z nowym iPhonem. Poczułem się jak naprawdę bardzo zadbany klient. Dzięki Joel. Dzięki Apple.

P.S. Podczas pisania tego tekstu jestem po pierwszym pełnym naładowaniu nowego iPhone. Użycie wyświetla teraz 6 godzin pracy, 18 w gotowości i zostało jeszcze 19% baterii.

53

Dominik Łada

MacUser od 2001 roku, fanatyk sprzętu z nadgryzionym jabłkiem, poza tym ma świra na punkcie fotografii, dobrej kuchni, swojej żony oraz synów - Franka i Leona. Współzałożyciel i "rednacz" iMagazine - @dominiklada


Dodaj komentarz

mlannoy napisał(a):

Ja z swoim iphone byłem w Apple Store w Marbelli wymienili mi telefon na miejscu nie prosili o zadne dokumenty. Spytałem się obsługi ile jest gwarancji Apple na urządzenia w UE po czym pan mi przekazał, że od kilku miesięcy gwarancja jest dwa lata, dlatego dziwie się, że panu zostało 2 miesiące skoro iPhone 5 to model który ma dopiero rok.

Denis Marciniak napisał(a):

Chodziło mi o gwarancje Apple, zapomniałem, że w unii są dwa lata :).

napa napisał(a):

Gwarancji Apple masz 12 m-cy. Drugie 12 m-cy to przepisy unijne (odpowiedzialność sprzedawcy czy jakoś tak). Ważne że to drugie 12m-cy daje Ci sprzedawca a nie producent i działa to tylko przy zakupie na osobę fizyczną. Jeśli kupowałeś telefon na firmę masz tylko podstawową gwarancję producenta (czyli pierwsze 12 m-cy)

http://www.wiih.gorzow.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=34:omowienie-ustawy..

jamirq napisał(a):

i każdy zapomina o takim czymś jak ” niezgodność ta istniała w chwili wydania towaru.” Zatem jak przycisk działał, a teraz juz nie to na ustawę powołać się nie możesz.

DrWredman napisał(a):

Ciekawe czy tak samo byłoby w Poznaniu?

Maciej Czechowski napisał(a):

Właśnie to mnie zdziwiło w tekście,bo w Polsce nie ma Apple Store’ów.

kr3t napisał(a):

Pewnie tak, ale po paru dniach. Miałem podobny problem z 4S wymiana na nowy w ciągu 6 dni.

minimalistsite napisał(a):

W Poznaniu(Cortland) czekałem 2 dni na wymianę, wymieniałem już dwa razy i zawsze tak samo.

danyfock napisał(a):

A jeżeli mam Amerykańską gwarancję, to jest szansa zrealizowania jej w Apple Store w Berlinie?

Artur Wojtera napisał(a):

na odwrot dziala. W PL kupiony. W USA wymieniony. Wiec IMHO jest szansa.

Józef Flakus napisał(a):

Gwarancja Apple jest ogólnoświatowa

danyfock napisał(a):

No niby jest, ale iPhony obowiazuje regionalizacja. I np. W Polsce nie moge zrealizować Amerykańskiej gwarancji. Stąd moje pytanie dotyczace Apple Store w Berlinie

Szalalala napisał(a):

Mam ten sam problem, iPhone kupiony w USA i w polskim serwisie iWay w Toruniu powiedziano mi że muszę oddać telefon do serwisu tam gdzie go zakupiłem.

c0p0x napisał(a):

Nie znam się ale wypowiem się? Gwarancja na iPhone jest kontynentalna. Pozdrawiam.

mlannoy napisał(a):

Gwarancja Apple akurat jest o tyle komfortowa, że nie ważne gdzie, ważne żeby był jakiś Apple Store albo premium reseller.

Artur Wojtera napisał(a):

Bylem w Nowym Jorku. Chcialem kupic nowego ipada2 w najslynniejszy apple store na 5th Avenue. Dzien wczesniej bylismy na szczycie budynku Empire State. Gdy bylem na tarasie, strzelil w budynek piorun. Po ewakuacji okazalo sie, ze wyladowanie spalilo moj telefon !!! Na drugi dzien, w czasie zakupu ipada, wspomnialem o sytuacji – nie liczylem na nic, wspomnialem pracownikowi jako ciekawostka. Kazal mi pokazac telefon. Po chwili wrocil z praktycznie nowa sztuka. Poinformowal mnie, ze to jest refurb. Podpisalem na jego telefonie odbior i zaraz moglem dzwonic. Bez dokumentow zadnych, w 5 minut. Na podstawie pierwszego odpalenia w systemie. Jeszcze mi powiedzial, ze jego brat studiuje w Krakowie :) Szok to malo powiedziane.

emigrant napisał(a):

Ja na 5th ave na Manhattanie 13 razy iPhone 5 już wymieniałem. W grudniu nawet o tym pisałem co i jak. Może ktoś pamięta.

Artur Wojtera napisał(a):

Kurde, myslalem, ze jaja sobie ze mnie robisz ale przeczytalem Twoj post na temat tych wymian no i masakra. Mi wymienili na porzadna sztuke. Ale jeden z moich pracownikow ma druga sztuke w ktorej cos nie halo. W pierwszym cos latalo w obiektywie kamery. W drugim gubi sie zasieg wifi. Ja teraz mam juz kontakt z trzecim iphonem, trzecim ipadem i MBP i super chodza. No chociaz w imacu 27 musialem wymieniac matryce bo sie cala zakurzyla w srodku. Czyli nawet apple ma problemy czasem z jakoscia. Chociaz pamietacie jak byla afera w foxxconie gdy kazali ludziom wiecej pracowac na kontroli jakosciowej bo za duzo fake’ow wychodzilo. Moze Ty i moj pracownik macie z telefonami z tego okresu problemy. Tak by to nawet wygladalo.

jur_me napisał(a):

Chce tu pochwalić servis iMad w Warszawie. Miałem problem z górnym przyciskiem iPhne 5. Zapytałem pana w servisie, sprawdził coś tam w telefonie. Zostawiłem i w poniedziałek i w środę odebrałem nowy. Polecam!

Józef Flakus napisał(a):

Tak z ciekawości zapytam. Jaki to dokładnie był problem z tym przyciskiem?

jur_me napisał(a):

Nie zawsze reagował. Trzeba było kilka razy przyciskać lub pod odpowiednim kątem, aby wybudzić lub uśpić.

d3k napisał(a):

Mialem to samo. Wymienili mi na miejscu na nowa sztuke w apple store w Newcastle.

rycek napisał(a):

Gdzie jest ten autoryzowany serwis Apple we Wrocławiu? Może ktoś podać namiary?

napa napisał(a):

Cortland. Galeria Handlowa SkyTower

rycek napisał(a):

Myślałem, że tam jest tylko punkt przyjęć.

napa napisał(a):

Serwis jest na miejscu, tzn na naprawę/ wymianę się czeka ale nie jest sprzęt nigdzie odsyłany. Tylko jeśli masz iPhone z polskiej sieci komórkowej to będziesz musiał iść do operatora, cortland nie może ich przyjmować.

Guest napisał(a):

ja miałem podobną sytuację też w Berlinie, czasami nie działał mi przycisk uśpij, musiałem bardzo mocno przyciskać żeby spełniał swoją funkcję.
Do Apple Store przyszedłem bez umawiania prosto z ulicy bez zbędnych opisów , było super miło i trwało wszystko ok 20 minut ,,,wyszedłem z nowym iPhone 5

m00tyl napisał(a):

Może orientujecie się co w przypadku gdy iP5 był kupiony u jednego z operatorów (Play). Czy tak samo zostanę „obsłużony”?

d3k napisał(a):

Tak. W kazdym sklepie Apple zostaniesz obsluzony tak samo dobrze. Czy to Berlin, Paryz, Amsterdam czy Londyn. Masz problem z produktem apple to nie wazne gdzie go kupiles oni ci pomoga go rozwiazac bo zadowolenie klienta jest najwazniejsze. Nie polecal bym za to zadnych autoryzowanych serwisow w Polsce. Szkoda czasu i nerwow i mozna sie niepotrzebnie zrazic do marki.

m00tyl napisał(a):

d3k, jesteś pewien że iPhone wzięty na abonament w Play i jest na gwarancji zostanie wymieniony w berlińskim Appstore? Problem to zacinanie lub brak reakcji przycisku wake/sleep.

d3k napisał(a):

Dlaczego mieli by nie przyjac? Gwarancja jest kontynentalna. Jesli to nie jakas softwarowa pierdola ktora moze naprawic na miejscu, to napewno wymieni ci na nowa sztuke. Taka jest polityka apple zebys byl zadowolonym klientem.
To nie jakis autoryzowany serwis zebys musial czekac, tylko apple store :)
Dwie rzeczy proponuje zanim pojedziesz.
1. W miare mozliwosci zaklep sobie termin w genius barze (o ile wiesz kiedy bedziesz tam na miejscu). Zaoszczedzi ci to czasu czekania w kolejce (ale nie jest obowiazkowe, chodzi jedynie o twoja wygode i czas).
2. Zrob backup przez itunes, a jeszcze lepiej przez icloud. Lepiej przez icloud bo na miejscu w sklepie bedziesz mogl przez ich darmowe wifi przywrocic kopie w nowym telefonie
Pozdrawiam

Kuba napisał(a):

Mówiąc/pisząc „nowy” macie na myśli nówkę funkiel nie śmiganą z fabryki, czy też egzemplarz „refurbished”?

Daniel Graszka napisał(a):

Przyłączam się do pytania. Wiemy jak jest z Regenersis Warsaw, szkoda gadać.

Józef Flakus napisał(a):

Apple daje nówkę, jak i inne autoryzowane serwisy (tylko w przypadku tych drugich trzeba czekać na wymianę). Z tego co dowiedziałem się u panów w Cortlandzie to „refurbished” dają w przypadku wymiany u operatorów.

d3k napisał(a):

Pytalem o to w wielu oficjalnych sklepach apple. Zawsze daja refubished, tylko przeczytaj wyzej jak pisalem jak to jest z tym applowskim refubem

d3k napisał(a):

Kazda jest refubished. Tylko ze refubished od apple to jest praktycznie nowa sztuka jak wyjeta z pudelka. Na najwyzszym poziomie. Moze byc tak ze np. plyta glowna jest z innego tel, albo przycisk, ale musza byc w idealnym stanie. Nie ma mowy zeby nie wygladalo jak nietkniety

Hubert Wiszniewski napisał(a):

a czy słuchawki z zestawu kupionego na apple.pl podlegają gwarancji?? jeżeli tak to jak długo??

Artur Wojtera napisał(a):

apple.pl to to samo dla appla co apple story (duzo jablka w jablku :). Takze, to jest dobry sposob na zakup w PL. Tu mozesz byc w 100 proc pewny gwarancji.

Hubert Wiszniewski napisał(a):

dzięki :)

Lauter napisał(a):

Ja swego czasu zanioslem do Apple Store w Uk 4s bo wibracja dosc glosno chodzila. Pracownik Apple przyniosl mi nowa sztuke w pudełku. Po rozpakowaniu i uruchomieniu telefonu i sprawdzeniu wibry okazalo sie ze dziala podobnie glosno. Pokazalem mu iPhona mojej dziewczyny w ktory wibra pracowala cichutko i powiedzkalem ze tez tak chcem. W sumie otworzylismy 3 pudeleczka z nowymi telefonami i moglem wybrac ktory chcem. Tak to po prostu dziala w Apple.

Adam Butruk napisał(a):

Opowiem moją historie z Iphone 5 z usa, kupilem 2 iphone w Las Vegas dla mnie i dla zony odblokowane z Apple Store. Po powrocie do domu okazało sie ze mam dead pixel wiec pomyslałem ze załatwie to przez premium reseller’a a tam gdzie wczesniej wymienili mi ekran w Macbook z retina kupina na tej samej wycieczce. A tam jeden z pracownikow (Dublin kompu b) ze nie naprawiaja iphonow. Okazalo sie ze nigdzie nie naprawjaja w IE, to dzwonie do Apple IE i tlumacze problem tam jakis hindus domnie ze nie moze mi pomoc bo mam model A1428 gdzie w europie jest A1429 i ze musze isc tam gdzie go kupilem. Pomyslalem ze sprawdze w Apple Store (belfast) najpierw zadzwonilem do nich zeby nie jechac 400km na darmo a tam powiedzial ze nie ma problemu. No to ja w samochod i jechana do NI. Tam Genius powiedzial ze nie moze mi pomoc :/ a ja do niego ze zostalem wprowadzony w blad, wiec w ramach tego dal mi i mojej zonie Apple Care na nasze dwa telefony. Jedyna wymiana to w USA. Tylko teraz moje pytanie, czy wymienia mi za rok iphone 5 skoro juz ich nie sprzedają ???

Tomasz Grabowiecki napisał(a):

Zazdroszczę… Dziś mija 46 dzień odkąd oddałem swójego iMaca do serwisu. Miał tylko jeden dzień. Od tamtej pory odwiedził już dwa autoryzowane serwisy. MIK w Radomiu i SAD w Warszawie. Z jednego z nich wrócił w gorszym stanie niż pojechał. :( Po Waszych historiach żałuję, że nie wybrałem się do Berlina :)

jonyani napisał(a):

Ciekawe czy jak mam iphone 5 z USA to mi wymienią mi w Berlinie. Bo właśnie padł :(

danyfock napisał(a):

Witam,
i co? Dowiedziałeś się coś z tym Berlinem? Mam ten sam problem. Telefon z USA. Próbowałem do nich zadzwonić, ale odbiera jakaś nagrana sekretarka i gada w kółko to samo.

grzesiek86 napisał(a):

Ja mam iphone 4s z orange i od poczatku uzywania w srodku telefonu lata mi jakas czesc, srubka i umowilem sie w apple store w berlinie. Myslicie ze moga mi pomoc czy odesla do PL?

d3k napisał(a):

Nie odesla, nie boj sie.

Zbyszek D napisał(a):

Podejście do klienta i serwis jest tym co szczególnie wyróżnia Apple. Też miałem przygodę z Genius Bar – Kingston, Londyn. Coś mi się złego działo z wtyczką zasilacza MBP (2012). Miła pani zabrała zasilacz, po 5 minutach przyszła z nowym i po temacie. Jeżeli chodzi o gwarancje to Apple ma wszystkie informacje nt każdego sprzętu. Moja znajoma kupiła MBP w Singapurze a wymieniała w Londynie. Koleś wiedział wszystko o tym komputerze, gdzie kupiony, czy miała Apple Care a nawet że moja znajoma ma jeszcze do wykorzystania 7 godzin indywidualnych lekcji w Genius Barze. Można kupując jakiś sprzęt wykupić sobie pakiet lekcji, często gdy ktoś już takowy posiada przy zakupie innego sprzętu jako bonus dodają mu kolejne godziny. Kolejki przed Genius Barem w dni wolne świadczą tylko o tym że to doskonały pomysł Jobsa i jego ekipy. My Polacy jesteśmy że tak powiem bardziej kumaci w dziedzinie kompów, a z anglikami bywa naprawdę tragicznie i przychodzą z takimi pierdołami że rozpacz, ale jeszcze nie słyszałem żeby ktoś poczuł się źle podczas takiej wizyty, w sensie że sprzedawca ma ironiczny uśmiech i radochę z leszcza. Jako ciekawostkę podam że w innych sklepach na terenie Londynu w których jest sprzęt komputerowy itd. poziom wiedzy sprzedawców bywa tragiczny więc dla anglików kompetencje Genius Bar-u do dodatkowy argument przemawiający za kupnem sprzętu spod znaku jabłka.

grzesiek86 napisał(a):

Bylem dzisiaj przejazdem w Berlinie. Postanowilem zareklamowac swojego 4S w Apple store na Kudamie. Nie bylem pewny czy beda chcieli ze mna gadac poniewaz kupilem iphone w PL w sieci Orange. Wszedlem do salonu na umowione spotkanie…podszedl chlopak i zapytal w czym problem…powiedzialem ze w srodku iphone lata jakas srubka i wydaje mi sie ze to nienaturalne…wzial telefon i powiedzial ze go sprawdza i zebym poszedl na kawe i wrocil za pol godziny. Po powrocie przyjal mnie inny gosc i potwierdzil moja reklamacje i dal mi nowiutkiego iphone 4s. Uslyszalem „To Twoj nowy iphone, podpisz sie tutaj, dzieki oraz have a nice day” Wszystko trwalo pol godziny:)

Anna A napisał(a):

Pytanko, telefon kupiony we wloszech 6.12.2012, od okolo miesiaca dzieje sie to samo co w opisie tutaj, mianowicie wylacza sie przy 49% i normalnie pada, znaczy pojawia sie ikonka calkowitego rozladowania i wymaga podlaczenia do ladowarki. Bedac poza zasiegiem gniazdka czlowiek pozostaje praktycznie bez telefonu. W serwisie w palermo nie poradzili nic bo nowy soft i nic nie wiedza… Na gwarancji apple odebral kurier i telefon zostal wyslany gdzies do holandi. Pomine fakt, ze tydzien zostalam bez telefonu… Ale dzis dostalam notke, ze telefon odsylaja, bo technicy nie wykryli zadnej wady, wgrali nowy soft i firmware i tyle… Padlam jak to zobaczylam… Teraz pytanko, gdzie moge sie odwloac od tej decyzji, komu poskarzyc??? W grudniu ale po 6 bede w Poznaniu, ale twlefon nie bedzie juz na gwarancji apple tylko tej reseller. Czy mimo to moge nadal cos sama zdzialac?

Rad Skan napisał(a):

No powiem szczerze, że historia robi wrażenie i jestem pełen podziwu dla takiej realizacji napraw, o ile oczywiście tak możemy nazwać tą usługę. Ja byłem w bydgoskim iStorze i niestety nie było tak kolorowo, czy w Polsce takie serwisy autoryzowane nie mogą funkcjonować właśnie w taki sposób? Ja osobiście po wizycie w iStorze, zacząłem szukać jakieś alternatywy na cenę którą sobie zrobili kuku, więc chodząc po necie i radząc się znajomych sprawdziłem serwis http://www.fixeo.pl i powiem wam, że jak na nie autoryzowany serwis jest to wypas-ameryka…

selenas complete napisał(a):

To zazdroszczę bo ja próbuję mój sprzedać (iphone 5). Kupiłam ten telefon z przekonaniem że wszyscy go polecają więc jest super. Cały rok tylko się uczyłam (moja rodzina strasznie dużo kasy nie ma a ip wiadomo tani nie jest) i kiedy już moja mama wydała 1100zł na używanego ip 5 w idealnym stanie było cudownie. Od lipca 2015 do mniej więcej stycznia 2016 roku. Z racji że gwarancja się skończyła (6 miesięcy było) nie mam opcji wymienić telefonu. Problem jest bardzo dziwny więc aby nie pisać tego drugi raz skopiuje z mojej aukcji:
Mam do sprzedania iphone 5 oryginalny (był zakupiony jako używany – jego poprzedni właściciel używał go przez 2 miesiące i była w nim wymieniana bateria a także drugi raz przeze mnie na początku lutego 2016). Telefon używany był przeze mnie od lipca 2015. Z przodu jest szkło hartowane, więc ekran jest niezrysowany. Tył telefonu wygląda trochę gorzej, ale nie jest uszkodzony (tylko zarysowany – przedstawione na zdjęciach).
Minus telefonu: wymieniałam baterię ponieważ telefon zaczął się samoistnie wyłączać (bateria jest oryginalna). Sprawa chyba zaczęła się po moim zakupie nieoryginalnego kabla USB świecącego. Jednak wymiana nie pomogła i telefon nadal się wyłącza, czasem co kilka godzin, czasem co chwilę i raz na dłuższy czas raz na chwilę. Ekran przy wyłączaniu się zmienia się na jakąś sekundę w paski. Gdy ładuję telefon bateria ma np. 5% i nie rusza a kiedy go restartuje przy ładowaniu to nagle jest 100%. Nie wiem czemu tak jest, telefon chcę sprzedać cały i nie ma opcji a bym sprzedawała pojedyncze części.
Poza tym telefon działa normalnie, nie zacina się, brak simlocka
MORAŁ: NIGDY WIĘCEJ UŻYWANEGO IPHONE’A

ptasiek2 napisał(a):

Dostałeś całkowicie nowy czy odnawiany model? Bo nie wiem czy jest sens jechać do Berlina :)

Jeśli chcesz wesprzeć redakcję iMagazine, podoba Ci się nasza praca, to zapraszamy do iMag Weekly

dołącz

W archiwum iMag Weekly znajdziecie ponad 500 felietonów, artykułów, recenzji, opisów, przepisów oraz relacji z podróży – w sumie do przeczytania jest ponad 500 tysięcy słów. Wykupienie dostępu do niego jest „dożywotnie” (czyli tak długo jak będzie funkcjonował iMagazine) i wystarczy to zrobić raz. Nasz tygodnik był wydawany do dnia 27/01/2017.

Osoby, które miały wykupioną jakąkolwiek subskrypcję otrzymały pełny dostęp do archiwum.