iOS 7 jako system biznesowy? – brakujące funkcje z iOS6

19/09/2013, 11:46 · · · 72

Gościnny wpis Aleksandra Pitury.

Wczoraj wieczorem zdecydowałem się na aktualizację, choć zazwyczaj czekam kilka dni na opinie innych użytkowników. Instalacja przebiegła sprawnie i w ok. 30 minut system został zainstalowany.

Rozpoczęcie pracy na telefonie było całkiem miłe. Ikonki i inne wizualne wodolejstwa nie mają wpływu na moją ocenę, tylko funkcjonalność. Moja codzienna praca na telefonie jest tak rozbudowana, że czasem nawet na szybko piszę pisma i wysyłam na maila, żeby cokolwiek załatwić będąc poza firmą. Przede wszystkim jednak zwracam uwagę na szybkość pracy.

No i zaczęło się. Po godzinie pracy na nowym systemie zaczęły mnie wkurzać rzeczy, które skutecznie spowoniły moją pracę:

1. Sprawdzanie numeru w wiadomościach tekstowych.

U wszystkich normalnych operatorów Plus, Orange, kiedy ktoś do mnie próbował się dodzwonić otrzymywałem wiadmość tekstową o próbie dodzwonienia się do mnie od z numeru tej konkretnej osoby. Tym sposobem widziałem w powiadomieniach, że Krzysiek Kowalski wysłał mi wiadomość i oddzwaniałem. Niestety w t-mobile jest inaczej, bo Ci wrzucają wszystko do jednego worka. Tym sposobem kiedy ktoś się do mnie nie dodzwoni, otrzymuję wiadomość tekstową z “numeru” – KTO TAM. Było to co prawda bardziej uciążliwe, ale na szczęście w iOS 6 była zawsze strzałka, która po tapnięciu pokazywała jak dany numer (czy numery) są wpisane do mojej książki adresowej. Oczywiście z tego poziomu mogłem za pomocą jednego tapnięcia zadzwonić do danej osoby wiedząc z kim będę rozmawiał. W iOS 7 strzałki zniknęł i tym sposobem nie wiem czy dzwonił do mnie numer osoy znajomej (który może zazwyczaj poczekać), czy też numer, którego w książce telefonicznej nie mam i na który powinienem oddzwonić jako pierwszy.

2. Kiedy otrzymałem wiadomość tekstową, a chciałem szybko oddzwonić do danej osoby wykonywałem dwie proste czynności: tapałem (nie wiem czy tak się to pisze) w górny pasek aby przewinąć ekran na samą górę, a następnie wciskałem guzik POŁĄCZ. Teraz liczba czynności została zwiększona od dwie co jest nieco irytujące, bo zamiast poprawić funkcjonalność obniżono ją. Oprócz tapnięcia w górny pasek, musimy tapnąć w “kontakt”, następnie trafić w malutką ikonkę słuchawki, aby ostatecznie z wysuwanego z dołu menu wybrać “połączenie głosowe”.

3. Przełączanie stron jest czymś nowym, więc być może przyzwyczaję się do niego z czasem, jednak uważam, że dotychczasowa opcja przewijana na boki jest zdecydowanie bardziej ergonomiczna, a poza tym widząc stronę w prostokącie, zamiast w rombie oko jest w stanie szybciej ją odczytać i nie musi analizować obrazu przerabiając obraz z “perspektywy”. Rozumiem, że teraz nie ma ograniczeń dot. ilości przeglądanych stron, ale uważam, że w dotychczasowej opcji to także byłoby do rozwiązania. Ten zabieg uznaję za zwykłe wodolejstwo skierowane do nastolatków nastawionych na bajery, ale wróżę mu taką samą przyszłość jak swojego czasu nowoczesne przełączanie okien zapoczątkowane bodajże w Viście – “windows Aero”. Opcja jak dla mnie całkowicie niefunkcjonalna.

4. Przełączanie aplikacji to kolejny przykład wodolejstwa, który zamiast przyspieszać pracę – opóźnia ją. Jeżeli chcę się przełączyć pomiędzy aplikacjami, to wiem jak wygląda dana ikona i po dwukrotnym wciśnięciu home po prostu ją wyszukuję. Tak było przynajmniej do tej pory w iOS 6. Oczywiście cała niepotrzebna część ekranu była wówczas rozmyta, aby nie rozpraszać wzroku. W iOS 7 dołożyli do tego jeszcze podglądy otwartych okien, na których i tak za dużo się nie zobaczy i co najgorsze zwiększyli odstępny pomiędzy ikonami w taki sposób, że mieszczą się tylko 3 a nie 4 pełne ikonki. Czyli nie dość, że rozprasza okienko górne, które zajmuje oko przy przewijaniu ikon, to jedcze mniej widać.

5.Wielu moich znajomych, a także rodzina korzysta z iPhone’ów ze względu na prostotę. Warto jednak pamiętać o tym, że im osoba starsza, tym mniej widzi. Tymczasem spece od apple chcąc zapewne stworzyć efekt lekkiego systemu wszystko odchudzili. Tym sposobem literki dla osób starszych, które nie piszą jeszcze na klawiaturze na pamięć będą niemal niezauważalne bez dobrych okularów.



72

Maciej Skrzypczak

Użytkownik sprzętu z nadgryzionym jabłkiem, grafik komputerowy, Redaktor iMagazine.pl.