iMagazine

Elecom Zeroshock – ochrona ekranu iPada

03/10/2013, 09:45 · · · 0

Ten artykuł pochodzi z archiwalnego iMagazine 7-8/2013

Jestem przeciwnikiem wszelkich folii na ekran telefonu czy tabletu. Czasem jednak zdarzają się sytuacje, w których ich stosowanie jest nieuniknione, chyba że wyraźne rysy nam nie przeszkadzają. Otrzymałem do testu folię, która ma chronić wyświetlacz iPada mini zarówno przed zarysowaniami, jak i przed uderzeniami.

Folia Elecom Zeroshock dostarczana jest wraz z akcesoriami niezbędnymi do prawidłowego założenia jej na ekran. Wśród nich znalazła się mikroskopijna ściereczka z mikrofibry, kawałek kartonu do usuwania pęcherzyków powietrza oraz naklejka do zbierania drobin kurzu. Ściereczka jest bardzo dobrej jakości i nie zostawia smug, jednak jej rozmiary sprawiają, że bardzo niewygodnie się z niej korzysta. Do całkowitego oczyszczenia ekranu służy naklejka, którą przyklejamy do jego powierzchni, a następnie odrywamy. Zastosowany klej nie zostawia śladów na szkle, więc spełnia ona znakomicie swoją rolę. Na koniec pozostaje oderwanie od folii przezroczystej warstwy ochronnej i przyłożenie jej do krawędzi tabletu. Osłona jest sztywna, więc bardzo łatwo ją dopasować. Po przyklejeniu usuwamy pęcherzyki powietrza kartonowym elementem i zdejmujemy drugą warstwę ochronną. Drobne pęcherzyki znikają po kilku godzinach dzięki konstrukcji folii.

Folia posiada wycięcia na kamerę FaceTime, czujnik oświetlenia oraz przycisk Home. Złożona jest z trzech warstw. Dzięki nim dobrze absorbuje drgania oraz drobne uderzenia. Oczywiście chroni też przed zarysowaniami. Po kilkunastu dniach używania widoczne na niej były drobne rysy, jednak nie rzucały się w oczy przy włączonym ekranie. Folia jest dość gruba, mimo tego nie zniekształca obrazu ani też nie pogarsza kątów widzenia. Czuć jednak wyraźnie, że faktura wyświetlacza jest mniej gładka, komfort używania tabletu lekko spada. Jednocześnie nie pozostają na niej tak wyraźne smugi, jak na szkle, aczkolwiek dużo bardziej przyciąga ona kurz. Nie korzystam zbyt często z nakładki Smart Cover i całe szczęście, bo przez osłonę na ekranie pojawiają się problemy z trzymaniem magnesów. Nawet bez niej są one dość słabe, natomiast z założoną folią Smart Cover kompletnie nie trzyma się ekranu. Niebagatelną zaletą folii jest możliwość jej ponownego naklejenia, choćby w celu lepszego dopasowania do ekranu.

Dotąd nie przekonałem się do stosowania folii na ekranie, jeśli nie ma takiej potrzeby. Jeżeli jednak taka zajdzie, to Zeroshock wydaje się dobrym rozwiązaniem. Nie pogarsza jakości wyświetlanego obrazu, nie brudzi się też zbyt mocno, a z czasem przestaje zwracać na siebie uwagę. Użytkownicy okładek na ekran poczują jednak dyskomfort związany z osłabieniem działania magnesów, a w porównaniu do „gołego” ekranu dotyk jest mniej komfortowy.

0

Paweł Hać

Ten od Maków i światła. Na Twitterze @pawelhac


Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o