iMagazine

Wymiana dysku w iMac late 2009

13/12/2013, 07:31 · · · 6

Ten artykuł pochodzi z archiwalnego iMagazine 10/2013

Mój fabryczny HDD o pojemności 1 TB, którego dostarczono z moim iMakiem, w końcu wyzionął ducha. Od tygodnia pokazywał, że ma problem w Narzędziu Dyskowym, aż w końcu padł całkowicie. To był dysk, który był kwalifikowany do wymiany przez Apple przed rokiem – pochodził z wadliwej serii Seagate’ów – ale nie miałem czasu zająć się jego wymianą. Skoro wymusił to na mnie, to postanowiłem zamontować coś większego i tutaj z pomocą przyszedł autoryzowany serwis Apple, z którego korzystam od dłuższego czasu. Wcześniej był znany pod szyldem iSource, ale od jakiegoś czasu zmienił nazwę na ESPO – Autoryzowany Serwis Apple.

W iMakach z late 2009 i mid 2010 dysk twardy montowany jest mniej więcej na środku urządzenia, ciut bliżej góry. Oprócz złącza SATA ma również podłączony czujnik temperatury bezpośrednio do dysku, dzięki czemu informacje czerpie ze S.M.A.R.T. zamiast z otoczenia dysku – w teorii może to być bardziej precyzyjne. Niestety nie każdy dysk twardy obsługuje ten kabelek, a ja koniecznie chciałem mieć to rozwiązane fabrycznie. Zależy to w dużej mierze od firmware’u samego HDD, więc jest to loteria – albo się trafi, albo trzeba będzie montować na nowym dysku dodatkowy czujnik. Nie jest to w żadnym przypadku problem – tak było to zresztą rozwiązane wcześniej – ale… ordnung muss sein!

PW1_7619

Skoro już i tak wymieniałem dysk, to przy okazji postanowiłem wybrać model większy. Kupiłem Seagate’a Barracudę (model ST3000DM001) o pojemności 3 TB, aby pomieścić się ze wszystkimi plikami wideo, które ostatnio montuję w coraz większych ilościach. Zgodnie z informacjami znalezionymi w internecie Seagate’y mają największe prawdopodobieństwo działania z fabrycznym rozwiązaniem Apple. Okazało się, zupełnie przypadkowo, że sztuka kupiona przeze mnie prawidłowo wspiera fabryczny przewód podłączany bezpośrednio do niej, więc obyło się bez montowania dodatkowego czujnika. Sama operacja trwała około 15 minut i była robiona na poczekaniu.

ESPO, przy okazji skoro iMac był i tak rozebrany, dokładnie przeczyścił jego wnętrze. Najpierw użyli powietrza pod dużym ciśnieniem, aby wypchnąć cały kurz, następnie zamontowali ponownie matrycę i przetarli jej powierzchnię preparatami przemysłowymi, na której drobinki z powietrza lubią się osadzać. Ostatnim krokiem było jeszcze zamontowanie szyby, aby pomiędzy nimi nie było żadnego kurzu – ta operacja zajęła około 20 minut. Specjalista, który dbał o mojego iMaka, nie przyjmował niczego innego niż całkowity brak pyłków pomiędzy szkłem a matrycą – warto było poczekać, bo rzeczywiście nic w środku nie pozostało. Kiedyś robiłem to sam, ale widząc jak profesjonalnie podszedł do tematu, wygodniej jest podjechać na samo czyszczenie, w trakcie którego można napić się kawy – mniej stresu.

PW1_7623

Po powrocie do domu pozostało już tylko sformatować dysk jako HFS+. Dzisiaj mam 3 TB dodatkowej przestrzeni na pliki (oprócz SSD, który znajduje się w miejscu napędu SuperDrive) i niestety już ponad połowę zapełniłem. A mogłem zdecydować się na model czteroterabajtowy…

Dane techniczne

Komputer: iMac 27″, Core i7 2,8 GHz, 12 GB RAM, SSD + HDD.
HDD: wymieniono na Seagate Barracuda 3 TB (ST3000DM001)

Adres serwisu:

ESPO – Autoryzowany Serwis Apple
ul. Maciejki 5 (1. piętro)
02-181 Warszawa
tel. +48 22 868 05 25
e-mail: serwis@espo.com.pl

Godziny otwarcia: pn-pt 10-18


Wojtek Pietrusiewicz

Wydawca, fotograf, podróżnik, podcaster – niekoniecznie w tej kolejności. Lubię espresso, mechaniczne zegarki i zwinne samochody. Niedawno rozpocząłem prowadzenie kursów Lightrooma i fotografii na Pikselowe.pl – zapraszam.


Dodaj komentarz

rycek napisał(a):

Jak jest teraz z głośnością pracy i wibracjami po wymianie dysku? Swego czasu zamieniłem dysk 160GB WD Blue (fabryczny) na 1TB WD Blue i komputer dostał takich wibracji, że aż na klawiaturze czułem. Głośność też wyraźnie wzrosła. Na szczęście ten dysk padł mi po roku i wróciłem do oryginalnego.

AndroidSsie napisał(a):

A nie było to związane w tym ze nie działał czujnik temperatury i wiatraki chodziły jak szalone? Bo taki jest właśnie efekt jak nie działa informacja o temperaturze i stad tyle zachodu z tym czujnikiem o czym autor wspomina w artykule.

rycek napisał(a):

Wiatraki standardowo pracowały. Wydaje mi się, że to była „zwyczajna” praca dysku.

Moridin napisał(a):

Niektóre dyski są bardzo głośne.

AndroidSsie napisał(a):

no iSpot w Arkadii myślał ze sie uda ze zwykłym dyskiem bez czujnika co skonczylo sie 2-krotnym oddawaniem sprzetu i miesięcznym przestojem w pracy. Autoryzowany reseller…..

Moridin napisał(a):

Sporo ciszej niż na stockowym Seagate 1 TB. Nie „strzela” tak. Zupełnie o nim zapomniałem.