iMagazine

Music Fidelity EB-50, Logic3 S-100, Yamaha EPH-100

24/12/2013, 09:34 · · · 0

Ten artykuł pochodzi z archiwalnego iMagazine 10/2013

„Jakie polecasz słuchawki dokanałowe?” Od momentu, kiedy zacząłem opisywać sprzęt Hi-Fi, to pytanie słyszę najczęściej.

Z jednej strony jest trudne, jeśli weźmiemy pod uwagę liczbę producentów oraz modeli, które dostępne są na rynku. Z drugiej strony zastanówmy się, czy wszystkie istniejące modele przypasowałyby każdemu? Nie sądzę. Każdy człowiek jest inny. Dotyczy to mody, rodzaju muzyki, jakiej słuchamy czy najzwyczajniej w świecie – gustu. Dlatego jeśli zrobimy sobie mocną selekcję dotyczącą wszystkich cech słuchawek, nagle okaże się, że wcale nie mamy tak wiele do wyboru. W naszym przedziale cenowym, tych, które nam się podobają i sprawdzają się w gatunku muzycznym, jaki preferujemy, może znaleźć się małe grono produktów idealnych. Dla mnie słuchawki dokanałowe są tak osobiste i tak ważne, że bez zastanowienia stawiam je na samej górze podium urządzeń, które zawsze mam przy sobie. Postanowiłem zatem wybrać trzy modele słuchawek, które są w podobnej cenie, ale różnią się od siebie dość znacznie. Wybór padł na Music Fidelity EB-50, Logic3 S-100 oraz Yamaha EPH-100. Nie będę starał się ich klasyfikować odpowiednio na pierwszym, drugim czy trzecim miejscu, a raczej postaram się przedstawić je w taki sposób, żeby każdy z Was wybrał swój prywatny numer jeden.

Music Fidelity EB-50

Music Fidelity EB-50 – 599 zł

Pierwsze słuchawki w historii brytyjskiej firmy, ale nie ma się czego bać. Wiedza o wysokiej półce audio tego producenta jest tak obszerna, że w oparciu o swoje doświadczenia mogą spokojnie pisać grube książki.

Music Fidelity EB-50-2

Sam sposób podania produktu klientowi od razu budzi zaufanie i świadomość, że mamy do czynienia z czymś szczególnym. Solidnie wykonane opakowanie kryje w sobie skórzany pokrowiec, pudełeczko z dużym wyborem wymiennych wkładek dousznych oraz ściereczkę z mikrofibry, zdobioną logiem firmy. Same słuchawki nie rzucają się mocno w oczy, ale ich wykonanie jest bardzo solidne. Aluminium stosowane w technice militarnej nadaje im industrialny wygląd, ale również ma swoje zastosowanie w praktyce, zapewniając odpowiednią sztywność i rezonans. Sam dźwięk jest bardzo ciepły, z dużym podkreśleniem środka, cudownie słucha się w nich wokalnych popisów. Dobrze spisują się przy stosunkowo niskim poziomie głośności, są bardzo akustyczne, a to wszystko przez niski poziom zniekształceń i wysoką czułość. Najlepiej określić EB-50 jako monitory studyjne na uszach. Brakuje trochę dynamiki i jeśli ktoś lubi głośno słuchać szybkiej muzyki, to może czuć się delikatnie zawiedziony. Jednym słowem: ciepłe.

Yamaha EPH-100-2

Yamaha EPH-100 – 499 zł

W tym przypadku chyba firmy nie trzeba przedstawiać? Tym bardziej, że ten model gra wyjątkowo typowo. Yamaha trochę nie do końca popisała się, jeśli chodzi o opakowanie swojego produktu. Zwykłe, plastikowe, zgrzane opakowanie nie kryje w sobie dużo gadżetów i na tle konkurencji wypada słabo. Na plus zasługuje przedłużacz kabla, którego żaden z pozostałych producentów nie ma w swoim zestawie. Jeśli jednak chodzi o same słuchawki, to trzeba im przyznać, że wyglądają niezwykle zgrabnie, a ich niewielka konstrukcja zadziwia. Minimalistyczne na tyle, że ledwo można zauważyć, że w ogóle ma się coś w uchu. Wizualnie są wykonane w taki sposób, że mogą spodobać się bardzo dużej grupie odbiorców, zupełnie nic w nich nie przeszkadza. Dźwięk, tak jak pisałem na wstępie, typowy dla sprzętów Yamaha, jest metaliczny. Duża dynamika świetnie sprawdza się, jak chcemy poszaleć na odkręconym potencjometrze. Dużo detali w górnych partiach dźwięku, tam właśnie EPH-100 są bardzo szczegółowe. Średnie tony są poprawne i czyste, ale za to wycofane, oddają pole do popisu swoim sąsiadom z góry i dołu. Ogólnie taki rodzaj przekazywania dźwięku ma dużo zwolenników i przeciwników, to ten typ, który albo się kocha, albo nienawidzi.

Jednym słowem: ciemne.

Logic3 S-100-2

Logic3 S-100 – 449 zł

Firma Logic3 zrobiła bardzo dobry krok, łącząc swoje siły z tak charakterystyczną i rozpoznawalną marką, jaką jest Ferrari. Skorzystali też na tym fani koncernu Ferrari, którzy dzięki Logic3 mogą cieszyć się nie tylko swoim ulubionym logiem galopującego konia, ale też doskonałym dźwiękiem. Często produkty markowane takimi koncernami oprócz wyglądu i wysokiej ceny nie reprezentowały sobą nic poza tym.

Logic3 S-100

Wygląd jest kontrowersyjny i – umówmy się – przeznaczony dla wyjątkowej grupy odbiorców. Dla nich będzie to szczyt piękna, dla innych obciach. Granica jest cienka. Logic3 i Ferrari zadbali o zapakowanie słuchawek i o otoczkę, która towarzyszy im w pudełku. Pokrowiec z włókna węglowego z logiem Scuderia Ferrari jest tak piękny, że każdy fan motoryzacji chciałby go powiększyć i nosić w nim kanapki do pracy. Słuchawki wyglądają jak każdy model Ferrari, święcą się czerwienią, mają wloty powietrza i nie można obok nich przejść obojętnie. Całkiem dobrze też odzwierciedlają pomruki wydechów, dźwięk jest podkręcony na dole i górze. To niskie dźwięki najbardziej cechują model S-100, w tej częstotliwości sprawdzają się najlepiej. Godnie reprezentują logo i są niezwykle mocne, co może potwierdzić największy, 10-milimetrowy przetwornik. Brakuje czystości i szczegółowości, ale w tym projekcie chodziło właśnie o moc, dlatego bas i góra jest trochę przesterowana.

Jednym słowem: moc

* * *

Nie chciałem rozpisywać się o cechach, które w takim przedziale cenowym są oczywiste. Każde z wyżej wymienionych słuchawek równie dobrze izolują dźwięki z zewnątrz, jak i na podobnym poziomie trzymają się w uchu. Wszystkie posiadały kabel z mikrofonem do obsługi telefonu oraz zestaw wymiennych wkładek dousznych. Głównie chciałem pokazać, że za praktycznie taką samą cenę produkty mogą się od siebie bardzo różnić i mogą być przeznaczone dla całkowicie odmiennej grupy użytkowników. Na koniec mogę zdradzić, że mi najbardziej do gusty przypadły słuchawki Music Fidelity, głównie ze względu na ich naturalne odzwierciedlenie środkowych częstotliwości. Mam nadzieję, że każdy, kto dobrnął do końca tekstu, też znalazł swój typ.

* * *

Music Fidelity EB-50 – 599 zł – dane techniczne:

Przetwornik: 6 mm dynamiczny „balanced amature”
Impedancja: 26 Ohm ± 15%
Czułość: 100 dB
Pasmo przenoszenia: 10 Hz – 20 kHz
Moc maksymalna: 11 mW
Długość kabla: 1,2 m
Waga: 28 g

Yamaha EPH-100 – 499 zł – dane techniczne:

Przetwornik: 6 mm dynamiczny
Impedancja: 16 Ohm ± 30%
Czułość: 104 dB
Pasmo przenoszenia: 20 Hz – 20 kHz
Długość kabla: 1,2 m + 2 m przedłużacz
Waga: 13,5 g

Logic3 S-100 – 449 zł – dane techniczne:

Przetwornik: 10 mm dynamiczny
Impedancja: 16 Ohm
Czułość: 97 dB
Pasmo przenoszenia: 20 Hz – 20 kHz
Długość kabla: 1,2 m


Dodaj komentarz

Dbamy o Twoją prywatność

Od dnia 25 maja 2018 r. dostosowujemy naszą działalność do nowego Rozporządzenia Unii Europejskiej o Ochronie Danych Osobowych (RODO).

Zaktualizowaliśmy naszą Politykę Prywatności, aby udzielić Ci bardziej szczegółowych informacji, w jaki sposób iMagazine.pl chroni twoją prywatność, oraz w jaki sposób możesz korzystać ze swoich praw odnośnie danych osobowych.

Kliknij w poniższy link, aby zapoznać się z zaktualizowaną Polityką Prywatności.

Dziękujemy, że jesteś z nami,
redakcja iMagazine

DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ OK