Nazywam się Maciej i dzień temu zrobiłem JailBreak

29/12/2013, 22:50 · · · 62

Wczoraj oficjalnie to zrobiłem… Przeszedłem na Ciemną Stronę Mocy – wykonałem JailBreak na swoim iPhonie 5. I nie żałuję. iOS 7 wreszcie stał się dla mnie systemem idealnym.

Najnowsza wersja systemu mobilnego od Apple już od samego początku wywoływała spore kontrowersje. Szczególnie w odniesieniu do wyglądu. Szczerze pisząc mi to jakoś nie przeszkadzało. Szybko Przyzwyczaiłem się do nowych ikon aplikacji. Reszta bardzo mi się podobała. Szczególnie zablokowany ekran, który zawierał minimum elementów, dzięki czemu po wstawieniu ładnej tapety można było cieszyć nią własne oczy. Odkąd zrobiłem porządek na swoim SpringBoardzie (czyli ekranie z aplikacjami jakby ktoś jeszcze nie wiedział), czyli tak poprzenosiłem wszystkie aplikacje, że pierwszy ekran mam zupełnie pusty (oprócz aplikacji w Docku), również mogłem się tym cieszyć. Przynajmniej przy tapetach w stylu iOS 7, czyli zblurrowanych. Koszmar zaczął się po wstawieniu zwykłego zdjęcia… Jak się okazało ten nieszczęsny Dock psuł cały efekt przez ten @##$%@$! mleczno-rozmazany podkład… Choćbym nie wiem jak ładną tapetę wstawił, dolna część ekranu zawsze zwracała na siebie uwagę. Kiedy już myślałem, że przyjdzie mi z tym żyć świat niespodziewanie obiegła wiadomość o pojawieniu się trwałego JailBreak’u.

Już wtedy wiedziałem, że prędzej czy później w Cydii pokaże się możliwość zmiany Docka. I rzeczywiście, długo nie trzeba było czekać. DockShift (dostępny za darmo w oficjalnym repo BigBoss) to tweak, który pozwala wybrać spośród kilkunastu konfiguracji wygląd tego dolnego paska. Od całkowicie przezroczystego, do rozmazanego w jasnym czy też ciemnym kolorze.

Prawda, że dużo lepiej?

Ale przecież dla samej zmiany wyglądu Docka nie będę robił JailBreak’u. Na moje (nie)szczęście pojawiła się informacja, że dostępna jest publiczna beta najnowszej wersji biteSMS (dostępna w repo http://test-cydia.bitesms.com). Jeśli nie wiecie, co to biteSMS, to w skrócie napiszę tylko, że to chyba najlepsza nakładka na aplikację Wiadomości. Poprzez konfigurowalny skrót (np. wciśnięcie zmiany poziomu głosu i tapnięcie obrazka, który się z tego powodu pokazuje) otwarte zostaje mini okienko, w którym można komponować wiadomość (iMessage lub SMS). Jeśli Drogi Czytelniku sądzisz, że przecież tak samo szybko można otworzyć tradycyjną aplikację Wiadomości normalnie „tapając” w ikonkę, to zważ na to, że okienko biteSMS można uruchomić w dowolnej aplikacji bez potrzeby wychodzenia z niej. Tak samo przedstawia się sprawa z przychodzącymi SMS-ami. Pojawia się wiadomość i wystarczy przejechać po niej palcem w górę, żeby ukazała się klawiatura i pole tekstowe, w którym możemy odpisać. Potem wystarczy wybrać przycisk Wyślij i już. Jeśli natomiast nie chcemy odpowiadać na taką wiadomość (bo np. nie ma potrzeby), to znanym wszystkim użytkownikom Tweetbota gestem machnięcia okienkiem w którąkolwiek stronę SMS zostanie automatycznie zaznaczony jako przeczytany i zniknie nam z ekranu. Coś pięknego. Co prawda biteSMS jest aplikacją płatną (kosztuje niecałe 6€), ale bez wahania od razu byłem skłonny zapłacić, bo naprawdę jest tego warta.

W tym momencie się poddałem, wgrałem na swojego iPhone’a iOS w wersji 7.0.4 z pliku (ponieważ gdybym zrobił to na wersjach OTA, mogłyby wystąpić jakieś nieprzewidziane problemy), wykonałem kopię zapasową swojego mobilnego systemu i dopuściłem się JailBreak’u. Ten ostatni proces to nie to co kiedyś, gdzie trzeba było najpierw uruchomić iUrządzenie w specjalnym trybie DFU, co wymagało przytrzymania odpowiedniej kombinacji przycisków przez konkretną ilość czasu. Teraz wystarczy pobrać specjalną aplikację (którą można pobrać na stronie http://evasi0n.com), wcisnąć jeden przycisk, a po paru minutach mamy już „złamane” urządzenie.

Dziś, po zaledwie jednym dniu od wykonania wspomnianej czynności wiem, że nie żałuję. Nie widzę żadnych uszczerbków na życiu baterii. Choć w tym miejscu muszę nadmienić, że wszystko zależy od ilości i jakości zainstalowanych dodatków. Całość działa bardzo stabilnie. To tak na wszelki wypadek, gdybyś Drogi Czytelniku skusił się na JB. A najlepsze jest to, że jak grzyby po deszczu pojawiają się coraz to nowe tweaki. Dziś wyszedł jeden, który dopełnił moje szczęście z użytkowania iPhone’a – a nazywa się CCToggles (dostępny w oficjalnym repo BigBoss). Co robi? Pozwala na modyfikację Centrum Sterowania zarówno jeśli chodzi o górne przełączniki jak i dolne aplikacje/akcje. Dzięki temu dodatkowi możemy na przykład ustawić upragniony przez wszystkich włącznik danych sieci komórkowych, LTE, czy inne tego typu rzeczy. Możemy wreszcie dodać ulubione przez nas aplikacje na dolnym pasku, dzięki czemu uruchomimy je nawet z poziomu zablokowanego ekranu (o ile nie wyłączyliśmy pojawiania się CS w tej sytuacji). A do tego nie jesteśmy ograniczeni do 6 (w przypadku przełączników), czy 4 miejsc (aplikacji), bo gdy ustawimy ich więcej, to po prostu możemy je przewinąć.


Czym jest dla mnie JailBreak? Furtką do udoskonalenia mojego ulubionego mobilnego systemu. Na pewno nie możliwością piracenia aplikacji (jak to niektórym osobom kojarzy się JB).

A czym dla Ciebie jest JailBreak?



62

Maciej Skrzypczak

Użytkownik sprzętu z nadgryzionym jabłkiem, grafik komputerowy, Redaktor iMagazine.pl.