D.Bramante Messenger Bag

06/01/2014, 20:00 · · · 13

Ten artykuł pochodzi z archiwalnego iMagazine 12/2013

Nigdy nie podobały mi się torby na laptopa, które wyglądały jak… torby na laptopa. Zrobione bez gustu, a przy okazji z daleka oznajmiające wszystkim, co może znajdować się w środku. Z D.Bramante jest zupełnie inaczej.

Torby D.Bramante należą do tych zdecydowanie bardziej eleganckich, aczkolwiek nie sztywnych i nudnych. Otrzymana do testu torba kurierska przeznaczona jest na komputery o przekątnej ekranu do 13 cali. Wykonana została ręcznie z naturalnej skóry, szwy są bardzo mocne, dokładne i nie rzucają się w oczy. Jakość materiałów jest świetna – skóra jest elastyczna, ale dość gruba, ma gładką powierzchnię, która lekko się błyszczy. W newralgicznych miejscach, takich jak spód czy krawędzie głównej kieszeni, materiał jest sztywniejszy, więc nawet pusta torba zachowuje kształt, a przy tym znacznie wolniej będzie się zużywać. Obok skóry zastosowano miękką tkaninę, która wyścieła wnętrze torby. Zdjęcia nie oddają tego, jak doskonale prezentuje się całość. Dyskretne, wytłoczone logo producenta i delikatne przeszycia dodają nieskomplikowanemu projektowi wiele uroku.

3

Torba posiada ogromną liczbę kieszeni, umożliwiających dobrze zagospodarować przestrzeń. W głównej komorze z powodzeniem zmieści się kilka grubych zeszytów w formacie A4, i to nawet wtedy, gdy razem z nimi podróżował będzie komputer. Sama kieszeń na laptopa została przyszyta około dwóch centymetrów nad dnem torby, przy upadku dystans ten może okazać się zbawienny dla sprzętu. Jej wnętrze zostało dodatkowo usztywnione, z powodzeniem więc można nosić w niej mniejsze urządzenie pokroju iPada. Ponadto w głównej komorze znalazły się dwie mniejsze, płaskie kieszenie, jedna na suwak, rozciągająca się na całą długość torby oraz uchwyt na klucze. Ponadto z przodu, pod klapą, umiejscowione są dwie duże, głębokie kieszenie oraz dwie mniejsze kieszonki. Torbę zamykają dwa mocne magnesy wszyte w klapę oraz przednie kieszenie. Nie są praktycznie widoczne, co bardzo mi się spodobało. To jednocześnie zdecydowanie trwalsze i wygodniejsze zamknięcie niż suwak czy rzep. Z tyłu dodano jeszcze jedną, również zamykaną na magnes.

4

Do torby dołączony jest parciany, niezbyt szeroki pasek o regulowanej długości. Ma miękkie krawędzie, które nie wrzynają się w ramię. Zaczepy są z kolei obracane, więc nie ma potrzeby poprawiania paska, jeśli przypadkiem źle się go założy. Sama torba jest, jak na zastosowane materiały, bardzo lekka. Po zapakowaniu jej waga oczywiście magicznie wzrasta. Jak na tak małe rozmiary, może ona pomieścić naprawdę wiele rzeczy. Mnogość kieszeni sprawia natomiast, że staje się bardzo wszechstronna. Równie wygodnie mogę przenosić w niej MacBooka Pro, iPada w etui, notatnik i ładowarki, jak i pozbyć się komputera i zastąpić go kilkoma podręcznikami. Kieszeń na wszelaką elektronikę nie jest bowiem wszyta w boki torby i można ją całkowicie spłaszczyć.

2

Obok ogromu zalet znalazłem niestety jeden mankament. Klapa torby nie zasłania w całości głównej kieszeni, przy jej krawędziach pozostaje niewielka szczelina, przez którą może napadać deszcz. Kieszeń na laptopa jest jednak węższa, a przez to całkowicie przykryta.

Gdybym kiedykolwiek potrzebował eleganckiej torby na laptopa, to D.Bramante byłoby jednym z producentów, od którego zacząłbym poszukiwania. Spodobały mi się nie tylko materiały i ich jakość, ale też prosty a jednocześnie ponadczasowy wygląd oraz kilka rozsądnych, dyskretnych rozwiązań, czyniących torbę bardzo uniwersalną. Skórzane przedmioty zawsze kojarzyły mi się z niezniszczalnością, praktyczną elegancją, pasującą zarówno do jeansów, jak i do garnituru. Nie spodziewałem się jednak nigdy, że cechy te przypisałbym torbie, w której noszę komputer.



13

Paweł Hać

Ten od Maków i światła. Na Twitterze @pawelhac