iMagazine

Bluelounge Sanctuary 4

22/03/2014, 17:47 · · · 4

Ten artykuł pochodzi z archiwalnego iMagazine 02/2014

Każdy, kto korzysta codziennie z kilku urządzeń mobilnych, wie, jaki bałagan potrafi wywołać ładowanie akumulatorów sprzętu. Bluelounge Sanctuary pomaga nad nim zapanować.

Do każdego urządzenia posiadam oddzielny zasilacz. Teoretycznie iPhone’a, iPada, iPoda oraz Kindle’a mogę zasilić za pomocą tej samej ładowarki, jednak dość często zmuszony jestem podłączyć jednocześnie przynajmniej dwa z wymienionych urządzeń. Jeśli pracuję, to lubię je mieć pod ręką, czy to w przypadku nagłego telefonu, czy też z potrzeby sprawdzenia czegoś na tablecie. W związku z tym za biurkiem mam kilka przewodów, każdy do innego sprzętu. Przyzwyczaiłem się do tego, choć drażni mnie ich mnogość. Odkąd używam Bluelounge Sanctuary 4, nie muszę już zmagać się z tak dużą liczbą kabli. Akcesorium to jest bowiem uniwersalną ładowarką i podstawką pod urządzenia mobilne, która nie zajmuje wiele miejsca, a do sieci elektrycznej przyłączana jest za pomocą jednego przewodu.

S4_006

Sanctuary wyróżnia się sporymi rozmiarami i wagą. Boki obudowy wykonano z grubego, błyszczącego plastiku, który trudno zarysować. Do wyboru jest wariant biały oraz czarny. Na spodzie znalazły się dwa szerokie paski gumy, gwarantujące urządzeniu stabilność. Z tyłu wyprowadzony jest kabel prowadzący do zasilacza. Główna część, czyli wnętrze podstawki, wykonano z plastiku pokrytego sztywną gumą, posiadającego wycięcia na kable oraz wbudowaną podpórkę pod tablet lub czytnik. Jest ona w niewielkim stopniu regulowana, można więc dostosować kąt pochylenia urządzenia. Z uwagi na materiał, z jakiego ją wykonano, należy zwracać szczególną uwagę, by nie porysować tyłu umieszczanego w niej sprzętu. Po dwóch tygodniach na obudowie mojego iPada nie pojawiła się żadna rysa, więc ryzyko uszkodzenia tabletu podstawką jest niewielkie. W komplecie, oprócz ładowarki, znajduje się też kabel USB-microUSB. Szkoda, że nie jest to Lightning (ani nie ma możliwości wybrania wariantu z tą wersją kabla w zestawie).

S4_035

Wewnątrz obudowy znajdują się cztery porty USB. Podłączamy do nich kable, a następnie przeprowadzamy je przez otwór przy podstawce (to miejsce przeznaczone jest domyślnie na tablet) lub przez szczelinę na dole głównej komory. Dzięki temu przewody nie wystają nadmiernie ze środka, a na podstawce zawsze pozostaje sporo miejsca na elektronikę. O ile kable wystające ze szczeliny trzymają się mocno, to już ten przy podstawce nie jest niczym podtrzymywany i może wsunąć się do środka. Trzeba wtedy ponownie otwierać obudowę, co nie należy do najwygodniejszych czynności – guma mocno trzyma się plastiku, a wszystkie przewody należy później ponownie przeprowadzić we właściwych miejscach. Sanctuary umożliwia jednoczesne ładowanie do czterech urządzeń, jednak jest to aktualne jedynie w przypadku mniejszej elektroniki pokroju smartfonów. Jeżeli zapotrzebowanie zasilanego sprzętu na moc jest duże, to efektywne ładowanie ogranicza się do dwóch takich urządzeń. Wbrew pozorom to nadal bardzo dużo.

S4_038

Wykorzystywałem Sanctuary jako ładowarkę do iPhone’a, zewnętrznej baterii, iPada Air oraz iPoda nano. Nie zauważyłem spadku prędkości zapełniania się akumulatorów, i to nawet przy jednoczesnym podłączeniu wszystkich tych sprzętów. Ponadto wszystkie moje urządzenia były zawsze pod ręką, nie musiałem obawiać się o to, że przypadkiem zarysują się o coś leżącego na biurku. Gumowa powierzchnia nie pozwala na jakiekolwiek przesuwanie się elektroniki, a poza tym nachylona jest lekko w stronę użytkownika, więc korzystanie z leżących wewnątrz urządzeń jest nieco bardziej komfortowe. W Sanctuary zabrakło mi możliwości synchronizacji ładowanego sprzętu z komputerem. W przypadku sprzętu skupiającego tyle wykorzystywanych codziennie urządzeń, często pozbawionych możliwości bezprzewodowej synchronizacji, funkcja ta wydaje się wręcz oczywista.

Sanctuary 4 to bardzo dobre rozwiązanie dla wszystkich, którzy muszą ładować codziennie więcej niż dwa urządzenia. Wygląda dobrze, a przy okazji pozwala zachować porządek na biurku. Z powodzeniem zastępuje też fabryczne ładowarki, i to nawet przy podłączeniu kilku urządzeń. Zabrakło mi jedynie funkcji synchronizacji z komputerem – ta bardzo by się przydała.


Paweł Hać

Ten od Maków i światła. Na Twitterze @pawelhac


Dodaj komentarz

Dbamy o Twoją prywatność

Od dnia 25 maja 2018 r. dostosowujemy naszą działalność do nowego Rozporządzenia Unii Europejskiej o Ochronie Danych Osobowych (RODO).

Zaktualizowaliśmy naszą Politykę Prywatności, aby udzielić Ci bardziej szczegółowych informacji, w jaki sposób iMagazine.pl chroni twoją prywatność, oraz w jaki sposób możesz korzystać ze swoich praw odnośnie danych osobowych.

Kliknij w poniższy link, aby zapoznać się z zaktualizowaną Polityką Prywatności.

Dziękujemy, że jesteś z nami,
redakcja iMagazine

DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ OK