iMagazine

Cała Muzyka – 2014/03

22/04/2014, 14:34 · · · 0

Lefto & Simbad – Worldwide family Vol. 1

LeftoSimbadNocnych wędrówek internetowych ciąg dalszy. W ostatnim numerze pisałem o tym, jak to nocą trafiłem na mało znany zespół Phoenix, ale oni w porównaniu z tym, co prezentuję w tym numerze, są większymi celebrytami niż Kim Kardashian. Szukanie takich perełek zawsze zaczyna się tak samo, czyli klikaniem od artysty do artysty, aż tu nagle słyszę numer, który kompletnie zmiata mnie z powierzchni ziemi. Tak było i tym razem, a tym numerem był „Blend”, nagrany na żywo w studio Brussel przez Uphigh Collective ft. Delvis. Zawsze brakowało mi świetnych męskich głosów i pewnie między innymi dlatego ten numer tak bardzo mnie zniszczył. Musicie to zobaczyć koniecznie, wiecie gdzie – #yt.

Po tym numerze trafiłem na postać Dj Lefto, który prowadzi program w belgijskim studio Brussel. Lefto & Simbad wydali składankę numerów „Worldwide Family Vol. 1”, która zaczyna się właśnie wspomnianym wcześniej Uphigh Collective ft. Delvis – „Blend”. Znalazłem ją w programie WiMP i pochłonąłem w całości już kilkanaście razy. 27 idealnie dobranych numerów to głównie instrumentalne popisy producentów z całego świata. Niektórzy z tych producentów są tak znani, jak każdy z nas, czyli kilka osób o nas słyszało i tyle. Album składa się też z bardziej znanych postaci, takich jak Cooly G, którą podobno w Brixton – dzielnicy Londynu – znają wszyscy. Seksowna, czarnoskóra nastolatka staje za gramofonami i gra mroczny, namiętny house. Ten album składa się właśnie z takich klimatycznych, elektronicznych brzmień. Dużo angielskiej sceny klubowej, która obfituje w mroczny, ciężki bas i trzeba przyznać, że miejscami jest właśnie ciężko. Jednak „Worldwide Family Vol. 1” ma swoje piękne momenty, takie jak utwór 74 Miles Away, Ahu, Miles Bonny – „Same Dream Again”. Dlatego często znalezienie nawet trzech tak dobrych numerów na jednej płycie, zwraca z nawiązką całą zerwaną noc poświęconą na poszukiwania. Na koniec przypominam Uphigh Collective ft. Delvis – „Blend”.

Rasmentalism – Za Młodzi na Heroda

rasmentalismMało polskich albumów hip-hopowych gościło na łamach iMaga, chociaż często byłem bardzo bliski opisania kilku z nich. Jednak zazwyczaj finalnie wybierałem coś innego, a powodem takich wyborów był jeden prosty fakt. Polski hip-hop znudził mi się tak jak niedzielny rosół i poniedziałkowa pomidorowa. Przy okazji słuchania kolejnych i kolejnych polskich albumów szukałem już czegoś bardziej wyszukanego, jak stek z krokodyla z figami w sosie jarzębinowym. Rasmetalism znam od dawna i zawsze mi „smakował”, ale dopiero przy okazji swojego legalnego debiutu w szeregach Asfalt Records chłopaki stworzyli menu zasługujące na trzy gwiazdki Michelina. „Za Młodzi na Heroda” zaczyna się numerem „Dobra Muzyka” i nie wyobrażam sobie lepszej nazwy na początek. 46 minut i 58 sekund dobrej muzyki i świetnych tekstów, to na polskiej scenie znajdziecie chyba tylko na składankach.

„Ładne życie”, utwór kończący album również umieszczony idealnie, bo po przesłuchaniu całości poczułem, że moje życie jest ładniejsze. Wszystko za sprawą dwóch osób – Rasa, odpowiedzialnego za rap i Menta, odpowiedzialnego za muzykę.

W tym przypadku, co raczej jest rzadkością, szefem kuchni jest Ment, który stronę muzyczną albumu wniósł na Pałac Kultury i z jego czubka patrzy spokojnie na resztę konkurencji z Polski. Niesamowicie dobrze dobrane soulowe sample pociął jak skośnooki mistrz sushi i umieścił w pięknych liniach basu. Ras nie jest gorszy i w żadnym wypadku nie nazwałbym go pomocą w kuchni. Jego teksty to idealne sformułowania i porównania, które szybko łapiesz i później chcesz powtórzyć na imprezie, żeby być fajny. Cięty język i techniczne umiejętności słychać dokładnie w każdej linijce, którą często kończy cudownie puentujący hashtag. Dopełnieniem szczęścia jest pomoc kuchenna, czyli zaproszeni na wspólne gotowanie goście: VNM, Eldo, Małpa, DJ Panda, Spinache, DJ Ike i Janek jedynak z Flirtni (duet z Mentem).

Piętnaście potraw, a każda z nich równie smakowita i interesująca. Po podaniu takiej kolacji, Ras i Ment, jak najlepsi szefowie kuchni, powinni wyjść do odbiorców i oczekiwać na porządne oklaski.

0

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o