Calibre Ultra Go Mini Power Station – recenzja

06/05/2014, 11:09 · · · 1

Ten artykuł pochodzi z archiwalnego iMagazine 03/2014

Kolejny raz otrzymałem różowy gadżet do testów. Tym razem jest to przenośny akumulator, tak zwany „power bank”, który ma zapewniać możliwość doładowania telefonu lub innego urządzenia na USB, gdy jesteśmy w biegu. Stwierdziłem, że skoro producenci ewidentnie prześladują mnie tym znienawidzonym kolorem, to odwdzięczę się im pięknym za nadobne – będę robił crash testy.

Żarty żartami, ale prywatnie posiadam konkurencyjny produkt, który często ze sobą noszę. Ma pojemność 6000 mAh, dwa porty USB, w tym jeden o natężeniu 2 A, co zapewnia możliwość naładowania nawet iPada do około 80%. iPhone’owi teoretycznie zapewnia cztery pełne cykle ładowania. Ma jednak jeden problem – jest ciężki, duży i nieporęczny, więc mam go ze sobą tylko wtedy, gdy biorę torbę. Nie zawsze jednak chcę ją mieć…

Okazało się, że Calibre Ultra Go Mini Power Station znakomicie wypełnia tę lukę swoim minimalistycznym wyglądem, jedną diodą pulsującą podobnie jak kiedyś uśpione MacBooki i dobrą jakością wykonania. Zaskakująco dobrą! Nie naładuje co prawda, jak większość małych power banków, iPada, ale ten ma akurat tak dobrą baterię, że nigdy jeszcze nie musiałem tego robić.

ULTRA'GO mini Power Station - Red Dot Design Award 2013 & Good Design Award 2013

Calibre Mini Station of Ultra Go Power – tak, ma głupią i za długą nazwę – posiada akumulator o pojemności 3500 mAh, więc teoretycznie powinna wystarczyć na dwukrotne naładowanie iPhone’a. Osobiście korzystam z tego typu produktów inaczej – podłączam telefon w rejonie 20% i przestaję ładować około 80%. Wtedy najmniej pracy się marnuje, a żywotność power banku na jednym ładowaniu wydłuża się znacznie. W praktyce wystarczyło na cztery takie cykle, przy czym Calibre Station Mini Power Go Ultra nie było doładowywane, a całość odbyła się na przestrzeni tygodnia. Fakt, że waży on 135 gramów powoduje, że często wrzucam go do kieszeni jeansów lub kurtki. Kobiety nie powinny mieć żadnych problemów ze zmieszczeniem go do torebek.

Calibre Power Mini Go Ultra Station ma jedną ciekawą i unikalną funkcję. Jego porty USB (pełnych rozmiarów do podłączenia telefonu i microUSB do naładowania) są ukryte pod plastikową klapką. Jeśli ją uniesiemy, to urządzenie zaczyna wibrować. Jeden „bzyk” oznacza, że znajduje się zakresie 0-25%, dwa 25-50%, trzy 50-75%, a cztery 75-100%. Inne urządzenia zazwyczaj mają jakiś przycisk oraz wspomagają się diodą lub diodami informującymi o tym. Rozwiązanie Calibre to cecha bardzo podobna do filozofii Apple, ale ma jedną wadę – aby sprawdzić jej stan naładowania, gdy coś jest podłączone do portu, trzeba wyjąć kable, zamknąć klapkę i ją ponownie odchylić. Niepotrzebnie uciążliwe, ale przyznam, że wybiegając z domu, chwytam go przelotem i nie patrząc na niego, sprawdzam, ile razy uprzyjemni mi dzień.

ULTRA'GO-mini-hand

Sam Calibre Go Station Power Mini Ultra wykonany jest z aluminium, które żywo przypomina komputery Apple. To znaczy… nie mój różowy model, ale srebrny, bo takowy też jest w ofercie. Do kompletu jest również tytanowo szary i czarny. Jakość wykonania jest w zasadzie bez zarzutu. Na początku obawiałem się, że urwę wspomnianą plastikową klapkę, ale po dwóch tygodniach zachowywania się jak brutal muszę stwierdzić, że nie jest taka krucha, na jaką wygląda. Cena w tym względzie wydaje się być odpowiednia do jakości, jaką otrzymujemy i wynosi 59,99 euro. Nie jest to mało, ale jest przynajmniej konkurencyjnie w porównaniu z innymi znanymi markami. Plastikową „chińszczyznę” można oczywiście kupić znacznie taniej… Pytanie tylko, czy nie lepiej mieć jedną a porządną rzecz zamiast stosu śmieci?

Nie jest to urządzenie, które zdobyło moje serce, głównie dlatego, że jest w takim kolorze. Ale nie wątpię, że srebrny, szary lub czarny model przyjąłbym znacznie cieplej. Najważniejsze jest jednak to, że działa tak jak powinno, nie gubi części, a przy okazji świetnie wygląda.

Jestem na tak. Z krwawiącym sercem przez ten cholerny róż.

Dane techniczne

Producent: Calibre Model: ULTRA’GO mini power station Waga: 135 g Grubość: 1 cm Złącza: 1 × USB, 1 × microUSB Pojemność: 3500 mAh WWW: Calibre-Style

Ocena

Design: 4/6 Jakość wykonania: 5/6 Oprogramowanie: 5/6 Wydajność: 5/6

Ocena iMagazine: 5/6



1

Wojtek Pietrusiewicz

Wydawca, fotograf, podróżnik, podcaster – niekoniecznie w tej kolejności. Lubię espresso, mechaniczne zegarki, mechaniczne klawiatury i zwinne samochody.