Garmin HUD+

19/05/2014, 20:19 · · · 2

Ten artykuł pochodzi z archiwalnego iMagazine 04/2014

Nawigacja samochodowa powinna nie tylko prowadzić do celu, ale też nie utrudniać jazdy. Ważne więc, by dostarczała jedynie niezbędne informacje, nie rozpraszając jednocześnie kierowcy. Garmin HUD+ spełnia te założenia, oferując możliwość wyświetlenia wskazówek bezpośrednio na szybie samochodu.

HUD, czyli head-up display, to interfejs, który pokazuje się w polu widzenia kierowcy. W odróżnieniu od tradycyjnych zegarów, nie wymaga odrywania wzroku od drogi, a tym samym zwiększa bezpieczeństwo prowadzenia. Rozwiązania tego typu stosowane są już przez niektóre firmy, jednak w wielu samochodach usprawnienie to nie jest oferowane. Urządzenie Garmina jest nie tylko uniwersalne – wymaga jedynie podłączenia do gniazda zapalniczki i na dodatek kosztuje stosunkowo niewiele.

HUD+ to niewielkie urządzenie, które montujemy na desce rozdzielczej. Podstawa pozwala wyginać się odrobinę, dzięki czemu można ją dostosować do kształtu kokpitu. Można ją do niego przykleić (spód pokryty został grubą warstwą przylepnej gumy) lub przykręcić śrubami, jeśli z jakiegoś powodu nie będzie się trzymać deski. W moim samochodzie klej niestety nie trzymał zbyt dobrze, a nie chciałem dziurawić plastików – zabrakło mi możliwości przymocowania urządzenia do szyby za pomocą przyssawki (poprowadzonej przy samej powierzchni deski rozdzielczej do miejsca, w którym styka się z szybą). Sam projektor to jednak za mało – aby móc odczytać informacje na szybie, należy przykleić do niej folię. To niestety konieczność, bez niej wyświetlany obraz jest rozciągnięty i mało czytelny. Sama naklejka jest na szczęście dość przejrzysta, nie ogranicza w dużym stopniu widoczności. Ponadto łatwo ją przykleić, a zdjęta z szyby nie pozostawia na niej żadnych śladów. Ewentualnie można skorzystać też z przezroczystego ekranu, przyczepianego do obudowy urządzenia pod kątem około 45 stopni. To znacznie lepsze rozwiązanie, jeżeli korzystamy z HUD-a w kilku pojazdach.

HUD1

Po podłączeniu do zasilania należy sparować urządzenie z telefonem. Połączenie nawiązywane jest za pośrednictwem Bluetooth. HUD+ działa jedynie z kilkoma aplikacjami od Garmina, wliczając w to StreetPilot, Navigon oraz bezpłatny program dedykowany urządzeniu (jest kompatybilna tylko z wersją HUD+ urządzenia, nie działa z modelem HUD „bez plusa”). Do testu wybrałem tę ostatnią aplikację – oferuje ona podstawowe funkcje, obejmujące nawigację głosową, wyszukiwanie ulic i POI (zintegrowane z Foursquare i kontaktami iCloud) oraz informowanie o utrudnieniach na drodze. Jest też opcja zaplanowania trasy oraz dodawania ulubionych miejsc. Interfejs nie wygląda może atrakcyjnie, ale jest czytelny i prosty w obsłudze. Program wymaga pobrania map do pamięci smartfona, dzięki czemu działa offline. Są one dokładne, a wyszukiwanie adresów działa o wiele sprawniej niż w systemowych mapach od Apple (chociaż to akurat żaden wyczyn). Aplikacja pozwala konfigurować też ustawienia HUD-a – nie ma ich jednak wiele, da się jedynie włączyć lub wyłączyć automatyczne dostosowanie jasności na podstawie odczytu czujnika światła w urządzeniu.

Możliwości HUD+ są ograniczone przez to, w jaki sposób zbudowany jest obraz. Składa się on z gotowych segmentów (tak jak na przykład w kalkulatorach), a nie z pojedynczych pikseli. Wbrew pozorom nie jest to złe rozwiązanie – obraz jest ostrzejszy, a sam projektor dostosowano do wyświetlania wszystkich ważnych informacji. Na szybie pojawia się więc kierunek, odległość do najbliższego skrzyżowania, prędkość (aktualna i dozwolona na danym obszarze), asystent pasa ruchu oraz alarmy przekroczenia prędkości i utrudnień na drodze. Dodatkowo informacje te mogą być uzupełnione o komunikaty głosowe. Szybko z nich zrezygnowałem – pomimo ustawienia w opcjach odtwarzania ich przez zestaw Bluetooth, dobywały się jedynie z głośnika telefonu. Informacje na szybie okazały się jednak wystarczające, były czytelne niezależnie od pory dnia. W mocnym słońcu traciły oczywiście na wyrazistości, jednak nie na tyle, by stawały się bezużyteczne. Wskazywanie kierunku oraz asystent pasa ruchu działają niemal wzorowo – odświeżają się we właściwym momencie, ani razu nie zdarzyło się mi skręcić zbyt późno. Asystent nieco się jednak gubi, jeżeli na wielopasmowej drodze mamy kilka zjazdów w niewielkiej odległości od siebie. Uparcie wskazywał mi, bym ustawił się na lewym pasie, służącym wyłącznie do skrętu w lewo, pomimo tego, że manewr ten miałem wykonać dopiero na kolejnym zjeździe (do którego prawidłowo pokazywał odległość). Zauważyłem też, że o ile informacje o zaplanowanych akcjach pojawiają się we właściwym momencie, to już odczyt prędkości odbywa się z kilkusekundowym opóźnieniem. Nie jest to raczej wina GPS w telefonie – prędkość sprawdzona inną aplikacją odświeżała się po najwyżej dwóch sekundach. HUD ostrzega przed utrudnieniami oraz alarmuje, gdy przekroczymy prędkość. Robi to jednak bardzo nieśmiało. Ikony alarmów mają inny kolor niż pozostałe informacje, są jednak zbyt małe, by rzucały się w oczy w odpowiednim momencie. Rozumiem, że nie powinny odwracać uwagi od drogi. Wolałbym jednak, żeby o radarze poinformowało mnie urządzenie w samochodzie, a nie zdjęcie w skrzynce pocztowej.

HUD3

Wrażenia z jazdy z HUD+ są bardzo pozytywne. Przez cały czas polegałem wyłącznie na informacjach na szybie – telefon leżał w schowku, podłączony do portu USB zasilacza Garmina, komunikaty głosowe były wyłączone. Po ustawieniu trasy urządzenie natychmiast wyświetla kierunek i odległość do najbliższego skrzyżowania, na którym trzeba wykonać manewr. W przypadku zboczenia z trasy nowa przeliczana jest naprawdę szybko – zanim dojechałem do najbliższego skrzyżowania, jakie pozwalało mi na powrót na właściwą trasę, na szybie wyświetlały się już wskazówki, jak powinienem pojechać. Informacje o radarach również pojawiały się tam, gdzie faktycznie były umiejscowione te żółte… pudła. Szkoda tylko, że prędzej zauważałem znak informujący o pomiarze niż komunikat na szybie samochodu.

HUD+ zrobił na mnie ogromne wrażenie. Ta forma przekazywania informacji powala swoją prostotą i komfortem. Wszystkie komunikaty są w zasięgu wzroku, jednak w przeciwieństwie do tradycyjnej nawigacji z ekranem, nie rażą w nocy ani nie ograniczają pola widzenia. Żałuję, że alarmy nie zostały zintegrowane z prostą sygnalizacją dźwiękową – pozwoliłoby to pogodzić funkcję ostrzegawczą z założeniami tworzenia interfejsu, który nie rozprasza kierowcy. Mimo tego jest to świetne urządzenie do nawigacji – pierwsze, które naprawdę się mi podoba.



2

Paweł Hać

Ten od Maków i światła. Na Twitterze @pawelhac